Image

Śląsk pokonuje Chrobrego!

W meczu 6. kolejki Betclic 1 Ligi Śląsk Wrocław pokonał Chrobrego Głogów na wyjeździe 2:1. Dublet skompletował Damian Warchoł.

SuperBet

Po remisowym spotkaniu w Opolu w drużynie Śląska pozostał spory niedosyt – nawet mimo gry w osłabieniu. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że mecz w Głogowie nie będzie należał do łatwych, ale cel był jasny – przekonujące zwycięstwo. Trener Ante Simundza zdecydował się na kilka roszad w składzie względem poprzedniego starcia. Zawieszonego Przemysława Banaszaka zastąpił Damian Warchoł, natomiast Patryk Sokołowski, Besar Halimi i Yehor Sharabura zasiedli na ławce. Ich miejsce w środku pola zajął m.in. Jakub Jezierski, który tworzył tercet pomocników razem z Piotrem Samcem-Talarem. Na skrzydłach pojawili się natomiast Miłosz Kozak i Arnau Ortiz. 

Śląsk od pierwszego gwizdka postanowił narzucić szybkie tempo i poszukiwał jak najwcześniejszego otwarcia wyniku. Już w pierwszej minucie po ładnej i składniej akcji strzelał Jakub Jezierski, ale uderzenie było za lekkie i padło łupem Dawida Arndta. Duże zagrożenie stwarzał debiutujący w wyjściowej jedenastce Miłosz Kozak, ale defensorzy z Głogowa potrafili odpowiednio reagować przy każdej sposobności. 

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

Gospodarze jednak wraz z upływającym czasem zaczęli dochodzić do sytuacji. A to atak skrzydłem, a to uderzenie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Swoją szansę miał m.in. były piłkarz Śląska, Mateusz Bartolewski, który pokusił się o strzał przewrotką. Na nasze szczęście uderzył nieczysto i Michał Szromnik spokojnie pozwolił opuścić piłce boisko. Śląsk kontrolował wydarzenia boiskowe, lecz musiał być czujny, bo Chrobry czekał na ten jeden mały błąd. 

Ten błąd przydarzył się jednak drużynie z Głogowa! W 28. minucie Myroslav Mazur źle obliczył tor lotu piłki po podaniu Szoty, ta go minęła, wykorzystał to Damian Warchoł, który pewnym uderzeniem w polu karnym wyprowadził Śląsk Wrocław na prowadzenie. Przytomne zachowanie napastnika i bardzo ważny gol. Chrobry zaczął się rozkręcać, więc to był bezapelacyjnie perfekcyjny moment na podcięcie im skrzydeł. A Warchoł tylko potwierdził swoją dobrą dyspozycję – to jego drugi mecz z rzędu z bramką. Trzeba jednak było być bardzo czujnym, gdyż już kilka minut później Szymon Bartlewicz posłał potężną bombę prosto w poprzeczkę. To było kolejne ostrzeżenie dla wrocławskiej defensywy. 

Damian Warchoł poczuł krew, wykorzystał zamieszanie w polu karnym i głową tuż przed zakończeniem pierwszej połowy podwyższył wynik spotkania. Nie było łatwo w pierwszych 45 minutach, niemniej najważniejszy był korzystny rezultat i bramka prosto do szatni.

Niemalże od razu po zmianie stron Śląsk był blisko zdobycia bramki numer trzy. Najpierw mocne uderzenie posłał Tommaso Guercio, później swoją szansę miał też Warchoł, ale w obu sytuacjach na wysokości zadania stanął Anrdt. Ogromna szkoda, bo ta akcja mogła już przypieczętować zwycięstwo dla wrocławian. 

Gdzieś w okolicach 60 minuty na stadionie w Głogowie zaszło słońce, a wraz z nim spadło nieco tempo całego spotkania. Obie ekipy grały przez cały czas z ogromnym zaangażowaniem i dało się zauważyć w ich poczynaniach, jak wiele kosztował ich ten mecz. 

Niestety – w 71. minucie zrobiło się bardzo gorąco. Tommaso Guercio został trafiony piłką w rękę w polu karnym i sędzia po niezwykle długiej analizie VAR doszedł do wniosku, że musi podyktować rzut karny. Do piłki podszedł Myroslav Mazur i pewnie zapakował piłkę do sieci. Głogów na niecałe 20 minut do końca spotkania wrócił do gry. A to zapowiadało – niestety dla Śląska – ogromne emocje do ostatniego gwizdka. 

Było bardzo nerwowo, ale najważniejsze, że Śląsk zdołał wygrać i wywozi z Głogowa trzy punkty! WKS notuje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, a już w niedzielę kolejne arcyważne starcie – podopieczni Ante Simundzy zmierzą się w Krakowie z Wisłą. To spotkanie już o godzinie 14:30.

Chroby – Śląsk 1:2 (0:2)
0:1: 27′ D. Warchoł
0:2: 45+’ D. Warchoł
1:2: 72′ M. Mazur
 

Chrobry: Arndt – Gric, Ozimek (63′ Laskowski), Strózik, Mandrysz (K), Ibe-Torpi (83′ Janczukowicz), Mazur, Grzelak (66′ Bonecki), Tupaj, Bartlewicz (63′ Nowakowski), Bartolewski (83′ Tabiś)
Śląsk: Szromnik – Guercio, Szota, Malec, Llinares, Yriarte (64′ Sokołowski), Jezierski (88′ Kurowski), Samiec-Talar, Kozak (64′ Halimi), Ortiz (78′ Marjanac), Warchoł (78′ Sharabura)

Żółte kartki: Laskowski. Mandrysz, Tupaj (Chrobry) oraz Yriarte, Jezierski, Sokołowski, Szromnik (Śląsk)

Sędzia: Kaliszewski (Gdańsk)  

Frekwencja: 1802. 

Przewijanie do góry