WKS Śląsk Wrocław nie sprostał faworytowi na wyjeździe. Umana Reyer Wenecja wygrała przed własną publicznością aż 103:76, potwierdzając swoją siłę w rozgrywkach Europucharu.
Początek spotkania dawał nadzieję wrocławskim kibicom. Issuf Sanon zdobył siedem pierwszych punktów dla Śląska, a po efektownym wsadzie Jakuba Urbaniaka goście nawet objęli prowadzenie. Był to jednak tylko chwilowy przebłysk. Gospodarze odpowiedzieli serią 10:0 i szybko przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Mimo prób Ajdina Penavy i Kadre Graya, po pierwszej kwarcie Reyer prowadził 31:21.
Włoska jakość i szeroka rotacja
W drugiej odsłonie kluczową postacią był Alessandro Lever, dzięki któremu przewaga gospodarzy urosła do 14 punktów. Śląsk starał się trzymać kontakt – dobre fragmenty notowali Angel Nunez oraz Sanon – jednak końcówka połowy znów należała do Reyer. Po trafieniu Chrisa Hortona zespoły schodziły do szatni przy stanie 55:44.
Po przerwie przewaga Włochów szybko urosła do 19 punktów. Kyle Wiltjer i Horton dominowali w ataku, a pojedyncze odpowiedzi Graya i Nuneza nie były w stanie odwrócić losów meczu. Po 30 minutach było jeszcze 77:62, ale czwarta kwarta nie przyniosła już emocji.
Mecz pod pełną kontrolą
Zespół prowadzony przez Nevena Spahiję w pełni kontrolował tempo gry i systematycznie powiększał przewagę. W końcówce trener Śląska dał szansę młodszym zawodnikom, w tym Tymoteuszowi Sternickiemu i Błażejowi Czerniewiczowi. Ostatecznie Umana Reyer Wenecja pewnie pokonała WKS Śląsk Wrocław 103:76.
Wynik i statystyki
Umana Reyer Wenecja – WKS Śląsk Wrocław 103:76
(31:21, 24:23, 22:18, 24:14)
Reyer: Lever 19, Wheatle 19, Horton 15, Valentine 14, Cole 12
Śląsk: Gray 15, Nunez 12, Sanon 12, Penava 11
Więcej artykułów o koszykarskim Śląsku Wrocław znajdziesz w dedykowanej zakładce klubu: zobacz tutaj.







