Karol Linetty w Śląsku Wrocław
fot. slaskwroclaw.pl

Karol Linetty w Śląsku Wrocław! Reprezentant Polski wraca do Ekstraklasy

To jest ruch, który wstrząsnął ligą. Śląsk Wrocław nie zamierzał biernie czekać po fatalnej diagnozie Michała Mokrzyckiego. W gabinetach przy Oporowskiej zapadła decyzja o natychmiastowym, bezkompromisowym wzmocnieniu. Do stolicy Dolnego Śląska trafia zawodnik z najwyższej półki – 47-krotny reprezentant Polski, Karol Linetty.

Pomocnik związał się z wrocławskim klubem umową obowiązującą do końca czerwca 2028 roku, w której zawarto opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Na Tarczyński Arenie 31-latek założy koszulkę z numerem 17.

Natychmiastowa reakcja na dramat w środku pola

Ciężka kontuzja więzadeł Michała Mokrzyckiego wymusiła na sztabie i zarządzie konkretne działania. Śląsk potrzebował lidera drugiej linii na już – gracza, który wejdzie do szatni, weźmie piłkę i natychmiast uporządkuje grę w środkowej strefie.

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

– Na giełdzie transferowej, dokładnie tak samo jak na boisku, mierzymy wysoko. Zależało nam na graczu, który natychmiast podniesie siłę oraz kreatywność całego zespołu. Mamy w kadrze reprezentanta kraju z potężnym bagażem doświadczeń. To jasny sygnał, że Śląsk myśli o przyszłości niezwykle ambitnie – podkreśla prezes klubu, Remigiusz Jezierski.

Kulisy błyskawicznych negocjacji odsłania dyrektor sportowy WKS-u, Rafał Grodzicki:

– Nie zamierzaliśmy ukrywać, że po starcie sezonu i dramatycznym urazie Michała Mokrzyckiego musimy ruszyć na rynek. Środek pola wymagał impulsu, a Karol gwarantuje ogromną jakość, spokój i pewność w operowaniu piłką. Cieszymy się, że ten transfer udało się tak sprawnie dopiąć.

Ponad dekada na salonach. Serie A i turnieje mistrzowskie

Droga Linettego na ligowy szczyt rozpoczęła się w Sokole Damasławek oraz akademii Lecha Poznań. W Ekstraklasie debiutował w wieku zaledwie 17 lat, by przez kolejne sezony wyrosnąć na czołowego pomocnika rozgrywek. Z „Kolejorzem” sięgnął po Mistrzostwo i Superpuchar Polski, notując 93 ligowe występy i 6 goli.

Prawdziwym poligonem okazała się jednak włoska Serie A. Przez lata reprezentował barwy UC Sampdorii oraz Torino FC, gromadząc na Półwyspie Apenińskim aż 255 meczów i 14 bramek na najwyższym poziomie. Po epizodzie w lidze tureckiej (25 spotkań dla Kocaelisporu) pomocnik pozostawał bez klubu, podtrzymując formę m.in. na treningach w Poznaniu. Wrocławianie wykorzystali okazję i wygrali wyścig o jego podpis.

Osobną kartą jest reprezentacja Polski. Linetty zanotował 47 występów z orzełkiem na piersi, strzelając 5 bramek. Trafił do siatki już w swoim debiucie u Adama Nawałki w 2014 roku, a później wpisał się na listę strzelców m.in. podczas turnieju finałowego Euro 2020.

„To idealny czas na powrót”

Dla samego zawodnika transfer do Wrocławia to powrót na polskie boiska po dekadzie spędzonej za granicą i szansa na bycie centralną postacią projektu Ante Šimundży.

– Cieszę się, że trafiłem do Śląska. Po latach gry za granicą wracam do Ekstraklasy z jasnym celem: chcę znów być kluczowym zawodnikiem ligi. Ze Śląskiem wielokrotnie rywalizowałem na murawie, a teraz staję po zielono-biało-czerwonej stronie. Oferta z Wrocławia była konkretna, szybko znaleźliśmy wspólny język i liczę, że dam kibicom mnóstwo powodów do radości – skomentował pomocnik.

Przewijanie do góry