KPR Gminy Kobierzyce po pogoni w drugiej połowie meczu nie zdobył punktów. Kobierki przegrały z Krasoń MKS Piotrcovią 27-28.
Pierwszy mecz w grupie mistrzowskiej przyniósł szczypiornistkom KPR-u Gminy Kobierzyce ogromny niedosyt. Choć po pierwszej połowie wydawało się, że punkty są już nie do odzyskania, ambitna pogoń w drugiej części spotkania niemal doprowadziła do remisu.
Początek rywalizacji w Piotrkowie Trybunalskim był nerwowy z obu stron i przez pierwsze minuty gra toczyła się bramka za bramkę, aż do stanu 3:3. Później Kobierki wpadły w strzelecką niemoc, a gospodynie, napędzane przez skuteczny atak i dobrą postawę w bramce, zaczęły budować bezpieczny dystans (12-5 w 15′). Mimo próby przerwania tej serii przez trenera Herlandera Silvę, Kobierzyczanki miały ogromne problemy z pokonaniem Karoliny Sarneckiej (14-8 w 21′). Skuteczność szwankowała nawet przy rzutach karnych, co przy bezlitosnych kontrach rywalek sprawiło, że do przerwy KPR schodził z bardzo wysoką, ośmiobramkową stratą przy wyniku 11:19.
Druga połowa pokazała jednak zupełnie inne oblicze zespołu z Kobierzyc, który wyszedł na parkiet zdeterminowany, by odmienić losy meczu. Wykorzystując rozkojarzenie przeciwniczek Kobierki zaczęły systematycznie odrabiać straty, a sygnał do ataku dały trafienia Zuzanny Ważnej i Ausry Arcisevskajej (21-18 w 41′). Świetna gra w obronie pozwoliła na wyprowadzanie szybkich kontr, dzięki którym z ogromnej przewagi Piotrcovii w 45. minucie zostały już tylko cztery trafienia. Choć gospodynie próbowały spowalniać grę, Kobierzyczanki nie zamierzały odpuszczać. Nawet trzeci obroniony rzut karny przez młodą bramkarkę miejscowych nie podłamał KPR-u, który walczył o każdą piłkę do samego końca (26-24 w 56′).
W samej końcówce emocje sięgnęły zenitu, a na boisku zrobiło się niezwykle nerwowo, co przypłacili żółtymi kartkami obaj trenerzy. Nadzieję na wywiezienie choćby punktu przywróciła Anna Mączka, która popisała się genialnym rzutem z własnej połowy do pustej bramki, doprowadzając do stanu 25:26. Niestety, gdy na 50 sekund przed syreną gospodynie trafiły na 28:26, sytuacja stała się bardzo trudna. Ostatni gol Milany Shukal pozwolił jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki do najmniejszej możliwej różnicy. KPR Gminy Kobierzyce przegrał ostatecznie 27:28. Podopieczne Herlandera Silvy zostawiły na parkiecie mnóstwo serca, ale wracają do domu bez punktów po meczu, w którym zabrakło przede wszystkim chłodnej głowy w pierwszej połowie.
Najlepszą zawodniczką meczu wybrano Ausrę Arcisevskają, a w drużynie przeciwnej wyróżniono Antoninę Cieślak.
Po poniedziałkowej porażce Kobierzyczanki są w trudnej pozycji w kontekście walki o brązowy medal. Do trzeciego miejsca tracą dziesięć punktów.
W kolejnej serii KPR Gminy Kobierzyce podejmie we własnej hali KGHM MKS Zagłębie Lubin.
Krasoń MKS Piotrcovia – KPR Gminy Kobierzyce 28-27 (19-11)
Piotrcovia: Sarrnecka, Cieślak – Roszak (7), Haric (4), Polańska (4), Królikowska (4), Noga (4), Domagalska (3), Gadzina (1), Szczukocka (1), Grobelna, Sobecka, Pankowska i Masna
Karne: 3/3
Kary: 6 min. (Domagalska, Pankowska, Masna)
Kobierki: Saltaniuk, Chojnacka – Arcisevskaja (10), Drażyk, Shukal (4), Kostuch (4), Mączka (2), Ważna (1), Zimnicka (1), Kucharska, Gakidova, Buklarewicz, Kozioł, Wiśniewska, Stapurewicz i Holinska
Karne: 4/8
Kary: 8 min. (Shukal, Kozioł, Ważna X2)
źródło: kprkobierzyce.pl
Organizujesz mecz, turniej, bieg lub inne wydarzenie sportowe we Wrocławiu? Dodaj je do naszego kalendarza wydarzeń sportowych i dotrzyj do lokalnych kibiców oraz uczestników.







