Dla Śląska Wrocław bezbramkowy remis z Cracovią okazał się wyjątkowo kosztowny. Szczegółowe badania medyczne potwierdziły najgorszy z możliwych scenariuszy – pomocnik WKS-u, Michał Mokrzycki, doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego (ACL) w kolanie. Zawodnika czeka operacja oraz wielomiesięczna pauza.
Dramat w meczu z Cracovią
Do feralnego zdarzenia doszło w trakcie niedzielnego spotkania 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy na Tarczyński Arenie. Mokrzycki pojawił się na boisku w 60. minucie, zastępując Jorge Yriarte, i szybko zaznaczył swoją obecność kluczową interwencją w defensywie. Niestety, zaledwie jedenaście minut później 28-letni pomocnik musiał opuścić murawę z powodu urazu kolana.
Początkowe niepokojące sygnały potwierdziła szczegółowa diagnostyka medyczna przeprowadzona po meczu. Wyniki badań rezonansem magnetycznym nie pozostawiły złudzeń – doszło do całkowitego zerwania więzadła krzyżowego.
Architekt powrotu do elity
To ogromny cios zarówno dla samego zawodnika, jak i dla całej drużyny Ante Šimundży. Mokrzycki dołączył do Śląska Wrocław podczas zimowego okienka transferowego w sezonie 2025/2026 i błyskawicznie stał się fundamentem drugiej linii.
W barwach WKS-u rozegrał łącznie 15 spotkań, będąc jedną z kluczowych postaci zespołu, który wywalczył awans i powrót do PKO BP Ekstraklasy. Jego waleczność, umiejętność odbioru piłki oraz regulowania tempa gry stanowiły o sile wrocławskiej pomocy.
W najbliższych dniach pomocnik przejdzie zabieg, po którym rozpocznie żmudny proces rehabilitacji pod opieką klubowych fizjoterapeutów. Czas powrotu do pełnej sprawności po tego typu urazie wynosi zazwyczaj od 6 do 9 miesięcy.
Więcej artykułów o piłkarskim Śląsku Wrocław znajdziesz w dedykowanej zakładce klubu: zobacz tutaj.







