Niestety w 8. kolejce Betclic 2 Ligi rezerwy Śląska Wrocław nie zdołały wygrać z Wartą Poznań. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Kacper Szymanek, który zapewnił trzy punkty Warcie.

Mecz rozpoczął się punktualnie o 16:30, a pierwsze kopnięcie wykonali piłkarze przyjezdnych. Przez 15 minut obie drużyny ,,badały” teren i patrzyły, na co mogą sobie pozwolić pod polem karnym rywala. Drużyna Warty szukała szybkich dośrodkowań na Michała Smoczyńskiego, a piłkarze WKS-u rozrzucali futbolówkę na skrzydła i liczyli na błysk indywidualności Yehora Sharabury, Maksymiliana Dziuby czy Michała Milewskiego.
W 22. minucie jedno z tych wczesnych dośrodkowań Warty doszły prosto do celu, czyli na głowę Smoczyńskiego. Napastnik z Poznania uderzył z całej siły głową prosto na bramkę Głogowskiego, ale wychowanek WKS-u przepięknie sparował ten strzał na rzut rożny. Chwilę po tej interwencji Głogowskiego we Wrocławiu zaczęła się straszna ulewa, która pokrzyżowała plany taktyczne na to spotkanie i granie piłką po ziemi było zdecydowanie utrudnione.
Do końca pierwszej połowy nie oglądaliśmy już żadnej sytuacji, która mogła przynieść bramki dla Warty lub rezerw Śląska. Do szatni obie drużyny zeszły z niedosytem i przemokniętymi strojami.
W przerwie trener Michał Hetel postanowił przeprowadzić aż trzy zmiany. Na boisku pojawili się Wiktor Niewiarowski, Łukasz Gerstenstein i Oleksandr Havrylenko.
Druga połowa również toczyła się w powolnym tempie, ale ze wskazaniem na piłkarzy Warty. Taktyka piłkarzy z Poznania cały czas polegała na szybkich dośrodkowaniach i wywalczaniu stałych fragmentów gry, z których potrafili zagrozić bramce WKS-u. Dopięli swego w 69. minucie, kiedy akcję z lewej strony wyprowadził Kacper Rychert dośrodkował piłkę po ziemi, a Kacper Szymanek mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Bartka Głogowskiego. Warta wyszła na prowadzenie na 20 minut przed końcem meczu.
W 76. minucie w akcje prawą stroną podłączył się środkowy obrońca – Yehor Matsenko. Dostał ładne podanie od Michała Milewskiego i dryblingiem pokonał dwóch zawodników Warty. Kiedy wszedł w pole karne postanowił on zgrać piłkę z całej siły wzdłuż bramki, ale ten ,,centrostrzał” był zbyt mocny, abo ktokolwiek z zawodników Śląska II był w stanie skierować piłkę do siatki.
Natomiast w 87. minucie Michał Milewski mógł wyrównać stan spotkania! Krzysztof Kurowski podał piłkę po ziemi z lewej strony pola karnego do Wiktora Kamińskiego. ,,Kamyk” zgrał z pierwszej piłki do Milewskiego, który był niekryty z prawej strony pola karnego. ,,Milowy” stanął sam na sam z bramkarzem, ale jego strzał podcinką poleciał nad bramką. Mimo doliczonych czterech minut do regulaminowego czasu gry podopiecznym Michała Hetela nie udało się wyrównać i trzy punkty wracają z Wartą do Poznania.
Śląsk II Wrocław – Warta Poznań 0:1 (0:0)
Bramka:
0:1 Kacper Szymanek 69′
Śląsk II: Głogowski – Rosiak (Ł. Gerstenstein 46′), Matsenko, Muszyński (Havrylenko 46′), Wołczek (Schierack 73′), K. Kurowski, Ciućka, Milewski, Wojtczak, Dziuba (Niewiarowski 46′), Sharabura (Kamiński 62′)
Warta: Przybylak – Lepczyński, Wojcinowicz, Kumoch, Niedzielski (Steblecki 69′), Kornobis (Stefaniak 7′), Szymanek, Zylla (Waluś 69′), Avdieiev, Rychert, Smoczyński (Smoczyński 89′)
Żółte kartki: Wołczek, K. Kurowski, Matsenko (Śląsk) – Kumoch, Stefaniak, Stanek (Warta)
Sędziował: Maciej Kuropatwa
źródło i fot: slaskwroclaw.pl







