Image

Trener Ante Simundza przed niedzielnym starciem Śląska

Przed Śląskiem Wrocław ostatni wyjazd w tym sezonie. WKS w niedzielę zagra w Bytomiu z Polonią. Przed tym starciem, które odbędzie się w ramach 33. kolejki Betclic 1 Ligi, na pytania dziennikarzy odpowiedział trener Ante Simundza. Poniżej przedstawiamy zapis jego najciekawszych wypowiedzi.

O SYTUACJI KADROWEJ:

Dobrą sprawą jest, że Patryk Sokołowski po kontuzji już trenuje normalnie. Nie miał dotąd problemów. Jest jednym z zawodników, którzy mogą pojechać do Bytomia, ale w kadrze może się znaleźć tylko 20 zawodników. Jeszcze nie zdecydowałem, kto pojedzie. Z kolei to, czy Marc Llinares pojawi się na murawie, będzie zależało od rytmu meczu. To logiczne, że jego forma będzie lepsza z treningu na trening i z meczu na mecz. Będzie lepszy zarówno taktycznie, jak i fizycznie. Piotr Samiec-Talar ma mały problem z Achillesem, ale spodziewam się, że będzie grał. Zależy to jednak od decyzji sztabu medycznego.

O POLONII BYTOM:

Po pierwsze spodziewamy się zmotywowanego przeciwnika. Wiemy, że rywale są w dobrej formie. W tym samym momencie my również jesteśmy w dobrej dyspozycji i nie brakuje nam motywacji. Polonia ma swoje założenia i styl gry. My będziemy jednak skupieni na swoim celu.

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

O GRZE NA SZTUCZNEJ MURAWIE:

Jako trener kilka razy miałem okazję grać z drużynami, które co dzień występują na sztucznej murawie. Najważniejsze jest, żeby jak najszybciej zaadaptować się do tych warunków i wymusić na przeciwniku swój styl. Jeśli zagramy tak, jak oni tego chcą, to będzie łatwiej dla nich i trudniej dla nas, żeby osiągnąć dobry rezultat. Myśleliśmy o trenowaniu na sztucznej murawie przed tym meczem, ale ostatecznie zdecydowałem, że nie będziemy tego robić, ponieważ nie mieliśmy możliwości nawodnienia takiej nawierzchni.

O DOBREJ POSTAWIE ZESPOŁU W DRUGIEJ CZĘŚCI MECZU Z ŁKS-EM:

Najważniejsze, żebyśmy byli w optymalnej dyspozycji w niedzielę. W poprzednim meczu w przerwie zmieniliśmy mentalność, odwróciliśmy wynik i odpowiednio się nastawiliśmy na drugą część. Na spotkanie Wieczystej nie mamy wpływu, więc nie będziemy o tym myśleć. Najważniejsze, żebyśmy skupili się na naszym meczu, który jest w niedzielę.

O ZMIANIE SYSTEMU ZIMĄ:

System zmienia się podczas meczu cały czas. Najważniejsze jest, żebyśmy zawodnicy wierzyli w siebie, w system, w kolegów. To klucz do bycia dobrym w defensywie i ofensywie.

O KONTRAKCIE I POZOSTANIU W ŚLĄSKU:

To nie moment, żeby o tym rozmawiać. Czuję się tu bardzo dobrze, w klubie i w mieście. Przed nami jednak ważny mecz i na nim się skupiamy. Dopiero później będziemy mogli wrócić do tej rozmowy.

O PEWNOŚCI AWANSU:

Jeśli byłoby to takie łatwe, nie rozmawialibyśmy teraz i nie musielibyśmy już trenować. Musimy cały czas pracować nad tym, na co mamy wpływ. To nasze podejście do każdego treningu i meczu.

O POZIOMIE PIERWSZEJ LIGI:

Zawsze szanowałem pierwszą ligę. Wiedziałem, że jest trudna, a zespoły są gotowe do walki taktycznie i piłkarsko. Nigdy nie deprecjonowaliśmy tych rozgrywek, bo są bardzo wymagające. Do każdego meczu podchodzimy osobno.

O OSTATNIM MECZU Z POLONIĄ BYTOM:

Musimy uczyć się z błędów i doświadczeń. Jesteśmy dzięki temu mądrzejsi, niż byliśmy wtedy.

źródło: slaskwroclaw.pl

Przewijanie do góry