Image

Śląsk wraca do PKO BP Ekstraklasy!

Śląsk Wrocław zagrał koncert w drugiej części spotkania i pokonał Polonię Bytom 3:1, dzięki czemu zapewnił sobie awans do PKO BP Ekstraklasy! Bramki dla wrocławskiej drużyny zdobyli Przemysław Banaszak oraz Michał Rosiak.

Śląsk Wrocław do meczu z Polonią Bytom przystąpił bez większych rewolucji kadrowych. Jedyną zmianą w porównaniu do ostatniego meczu z ŁKS-em jest powrót Michała Mokrzyckiego do dwudziestki meczowej oraz tym samym do wyjściowej jedenastki. Pomocnik zastąpił w niej Oskara Wojtczaka. Przed pierwszym gwizdkiem sytuacja Wrocławian była jasna — zwycięstwo byłoby jednoznaczne z awansem do PKO BP Ekstraklasy.

Pierwszą groźną sytuację już w 3. minucie spotkania wykreowali boczni obrońcy Śląska Wrocław. Wszystko rozpoczęło się od Krzysztofa Kurowskiego, który pomknął z piłką lewą stroną boiska i holował ją aż pod same pole karne. Po dośrodkowaniu i delikatnym zamieszaniu w szesnastce Polonii, futbolówka trafiła ostatecznie pod nogi czekającego na drugim skrzydle Michała Rosiaka. Były zawodnik Arsenalu uderzył finezyjnie z okolic linii wyznaczającej pole karne, ale jego strzał świetnie wybronił Wojciech Banasik.

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

Śląsk dominował w pierwszych minutach czego efektem była kolejna sytuacja bramkowa – ponownie zamieszany w nią był Krzysztof Kurowski, który uderzył z powietrza po dośrodkowaniu będącym następstwem widowiskowej akcji kombinacyjnej na połowie rywala. Kurowski źle złożył się jednak do tego strzału i w konsekwencji uderzył wysoko nad bramką.

Pod upływie pierwszego kwadransa spotkania walka przeniosła się do środka pola – a co za tym idzie – okazji na zdobycie gola było już mniej. Polonia powodowała sporo zamieszania w szeregach obronnych WKS-u poprzez posyłanie wysokich piłek za plecy obrońców. Matsenko Ba oraz Małe pozostawali jednak czujni i koniec końców wyręczali z pracy Michała Szromnika, który nie miał zbyt wielu okazji do interwencji.

Na 10 minut przed końcem pierwszej połowy z pozornie niegroźnej sytuacji gospodarze otrzymali rzut wolny z dobrej odległości po tym, jak spóźniony Jorge Yriate musiał przerwać akcję Polonii faulem. Do futbolówki podszedł kapitan zespołu, Tomasz Gajda, który idealnie przymierzył i posłał piłkę nad murem. Przy takim uderzeniu Michał Szromnik nie miał zbyt wielu szans na skuteczną interwencje. Polonia otworzyła wynik tego meczu.

Początek meczu należał do Śląska, a jej końcówka do Polonii.Wrocławianie w doliczonym czasie gry pierwszej części spotkania próbowali wyrównać za sprawą indywidualnego popisu Banaszaka, który ze skrzydła złamał akcję do środka, ale piłka po jego uderzeniu i rykoszecie wylądowała w rękach bramkarza gospodarzy. To był ostatni warty uwagi akcent pierwszej połowy spotkania. W szeregach WKS-u momentami pojawiało się dużo niepotrzebnej nerwowości, która prokurowała okazje bramkowe piłkarzom Polonii Bytom.

I choć pierwsze sekundy drugiej części wyglądały podobnie, jak końcowa faza pierwszej, Śląsk szybko się otrząsnął i zdołał doprowadzić do jakże cennego wyrównania. Ogromną pracę wykonał Krzysztof Kurowski, który najpierw zastopował kontratak Polonii a następnie wyłuskał piłkę na połowie przeciwnika! Obrońca WKS-u natychmiast podał ją do Piotra Samca-Talara, który świetnym podaniem obsłużył urywającego się rywalom Przemysława Banaszaka. Napastnik Śląska w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem zachował zimną krew i podwyższył swój dorobek strzelecki w tym sezonie do 15 goli.

Zaledwie kilka minut później Michał Rosiak w absolutnie fenomenalnym stylu wyprowadził Śląsk na prowadzenie! 20-latek będąc z piłką na prawym skrzydle zdecydował się oddać strzał z bardzo pokaźnego dystansu, co zaskoczyło wyżej ustawionego Banasika! Piłka uderzona została jednak idealnie i wpadła za kołnierz golkipera Polonii. Po tym golu i przy takim wyniku Śląsk w tamtym momencie był już bardzo blisko awansu, choć do końca spotkania pozostawało jeszcze około 30 minut.

Gospodarze szybko zabrali się za odrabianie strat. Zaraz sprzed pola karnego bardzo dobrą okazję do strzału z dystansu miał Oliwier Kwiatkowski, jednak przy włożonej sile zabrakło precyzji. Piłka poszybowała wysoko nad bramką Szromnika. Polonia próbowała następnie poszukać gola po dośrodkowaniach, ale za każdym razem skutecznie interweniowali obrońcy.

Wolę walki w jednej z akcji pokazał zdobywca pierwszego gola dla Śląska, Przemysław Banaszak. Napastnik wygrał walkę fizyczną z dwójką obrońców i zdołał jeszcze oddać ją do Samca-Talara. Uderzenie kapitana WKS-u było minimalnie niedokładne.

Chwilę później w absolutnie stuprocentowej sytuacji Polonii poświęcenie pokazał Luka Marjanac. Jeden z piłkarzy Polonii posłał bardzo mocne uderzenie w kierunku bramki Szromnika i tylko dzięki dobremu ustawieniu Bośniaka oraz wspomnianym poświęceniu udało się uniknąć utraty gola po tym jak napastnik przyjął to uderzenie na swoją głowę.

Na kwadrans przed końcem spotkania rzut karny dla Śląska wywalczył Krzysztof Kurowski! Wychowanek WKS-u pomknął z piłką lewą stroną boiska, wbiegł z nią w pole karne i dał się sfaulować zdobywając korzyść dla swojego zespołu. Do jedenastki podszedł etatowy wykonawca jedenastek, czyli Przemysław Banaszak i pewnym uderzeniem w prawy dolny róg umieścił piłkę w siatce! Śląsk awans do PKO BP Ekstraklasy miał już na wyciągnięcie ręki!

Obie strony miały później swoje szanse, lecz wynik nie uległ zmianie. Śląsk Wrocław zwycięstwem w Bytomiu przypieczętował bezpośredni awans do PKO BP Ekstraklasy. Po roku przerwy WKS wraca do elity, a do ostatniego meczu sezonu podejdzie już bez ciążącej presji. Serdecznie zapraszamy do pojawienia się 24 maja na Tarczyński Arenie by przy okazji meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki wspólnie świętować ten sukces.

33. kolejka Betclic 1 Ligi

Polonia Bytom — Śląsk Wrocław 1:3 (1:0)

Bramki:

1:0 Tomasz Gajda 36’

1:1 Przemysław Banaszak 53’

1:2 Michał Rosiak 59’

1:3 Przemysław Banaszak 76’ (rzut karny)

Polonia: Banasik – Matić, Łabojko, Wojtyra (Krzyżak 71’), Michalski (Sarmiento 71’), Andrzejczak, Szymusik, Kwiatkowski, Stefański (Zieliński 51’), Gajda, Szymański

Śląsk: Szromnik – Rosiak (Llinares 90’), Matsenko, Ba, Malec, Kurowski, Yriarte, Mokrzycki, Samiec-Talar (Markowski 77’), Marjanac (Marjanac 82’), Banaszak

Żółte kartki: Lamine Ba (Śląsk), Szymusik (Polonia)

Sędziował: Łukasz Szczech (Kobyłka)

źródło: slaskwroclaw.pl

Przewijanie do góry