Image

Trener Ante Simundza po meczu ze Zniczem

Śląsk Wrocław zremisował ze Zniczem Pruszków w meczu 29. kolejki Betclic 1 Ligi. Wrocławianie do końca próbowali zdobyć zwycięską bramkę, ale ostatecznie na tablicy wyników pozostał rezultat 2:2. Głos na konferencji prasowej zabrał trener Wojskowych, Ante Simundza.

KOMENTARZ POMECZOWY:

To był bardzo trudny mecz. Mocno walczyliśmy. W pierwszej połowie nie graliśmy tak, jak powinniśmy. Trzeba docenić Znicz Pruszków. Ponownie przeciwnicy pokazali, że są bardzo trudnym rywalem. Dla mnie ważne, że mamy punkt więcej niż przed meczem. Energia i poświęcenie były dziś na wysokim poziomie.

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

O PRZYSZŁOŚCI DAMIANA WARCHOŁA:

Zawodnicy w pewien sposób decydują, czy są wystarczająco dobrzy, aby być w składzie. Nikt nie ma pewności, że będzie w składzie na kolejny mecz.

O STRACONYCH PUNKTACH ZE ZNICZEM W OBU RUNDACH:

To potwierdza, że Znicz to dla nas niewygodny przeciwnik. Jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Nie będziemy analizować, z kim straciliśmy punkty. Ważne jest to, ile możemy jeszcze ich zdobyć, i na tym się skupiamy.

O MOCNYM POCZĄTKU ZNICZA:

Nie byłem zaskoczony mocnym atakiem Znicza. Spodziewaliśmy się, że tak to będzie wyglądać. Nie zagraliśmy na odpowiednim poziomie w fazie ofensywnej. Na konferencji prasowej mówiłem, że ze strony rywala będzie niska defensywa i szybkie transportowanie piłki. To się potwierdziło.

O ZDROWIU I PRACY ARBITRA:

Nie mamy kolejnych kontuzji po tym meczu. Nikt się nie skarżył. Co do sędziego, to nie mam zarzutów.

O ZMIANACH W MECZU ZE ZNICZEM:

Ściągnęliśmy Michała Rosiaka. Długo nie grał w pewnym wymiarze czasowym i stąd ta decyzja. Jeśli chodzi o Krzysztofa Kurowskiego, to chciałem dodać coś do ofensywy. Antoni Klimek jest obunożny i potrafi stworzyć zagrożenie. Krystian Rostek pojawił się z dużą energią.

O ZAŁOŻENIACH DLA TIMOTEJA JAMOBRA I JEGO GRZE:

Nie jest łatwo wejść w spotkanie. Timotej to zawodnik, który może grać na długie piłki i przeciwko niskiemu blokowi defensywnemu. Luka grał na dobrym poziomie. Dlatego zmieniłem Przemysława Banaszaka. Liczyłem, że Jambor da nam więcej między liniami. Zgadzam się, że mógł dać więcej.

O BRAKU ZMIANY PIOTRA SAMCA-TALARA:

Jeśli masz zawodnika, który może zmienić obraz meczu jednym zagraniem, to musisz na nie poczekać. Zgadzam się, że Piotr Samiec-Talar nie był dziś na swoim poziomie.

O SYTUACJI ADAMA CIUĆKI:

Patrząc z zewnątrz, łatwo powiedzieć o tym, żeby młody zawodnik dostawał szanse regularnie. My go obserwujemy, on występuje w drużynie rezerw. Ważne jest to, że Adam, Oskar Wojtczak, Dorian Markowski czy Krystian Rostek naciskają na starszych kolegów. Dzięki temu mogą wywalczyć miejsce w składzie.

źródło: slaskwroclaw.pl

Przewijanie do góry