Image

Kolejny remis rezerw Śląska Wrocław

Mecz w 4. kolejce Betclic 2 Ligi pomiędzy Śląskiem II Wrocław a Zagłębiem Sosnowiec zakończył się bramkowym remisem. Jedynego gola dla trójkolorowych zdobył Wiktor Kamiński.

SuperBet

Spotkanie rozpoczęli zawodnicy Zagłębia Sosnowiec i od razu próbowali przedostać się pod pole karne Śląska II. Na szczęście dla podopiecznych Michała Hetela ta sztuka im się nie udała i piłka padła łupem wrocławian. Po dwunastu minutach gry Zagłębie rozegrało ładną akcję i udało im się wejść w szesnastkę gospodarzy, ostatecznie jednak Hubert Muszyński wślizgiem uratował sytuację i wybił futbolówkę na rzut rożny, z którego nic nie wyniknęło.

Na pierwszą korzystną sytuację Śląska II musieliśmy czekać aż do 30. minuty gry. Po faulu na Aleksandrze Wołczku rzut wolny z okolic 35. metra wykonywał Wiktor Niewiarowski, który odegrał do Wołczka, a ten miękkim dośrodkowaniem szukał Huberta Muszyńskiego. W ostatniej chwili wyłapał tę wrzutkę Mateusz Kabała.

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

Po trzech minutach przepiękną bramką popisali się zawodnicy gości. Piękne podanie dostał Emmanuel Agbor, który doskonale poradził sobie z kryjącym go Łukaszem Gerstensteinem. Po tym dryblingu znalazł Denissa Rakelsa, który ze skraju pola karnego z lewej strony mocnym uderzeniem lewą nogą pokonał Bartka Głogowskiego. Piłka po jego strzale poleciała prosto w okienko. Do przerwy górą byli goście.

Na drugą odsłonę spotkania obie ekipy wyszły bez zmian. Piłkarze Śląska II rozpoczęli zmagania swoją markową zagrywką, czyli długim podaniem bezpośrednio na głowę Huberta Muszyńskiego. „Muszka” zgrał to dalej w pole karne i bardzo blisko wyrównania był Szymon Rygiel, ale zabrakło mu paru centymetrów do skierowania tej piłki do siatki.

W 58. minucie mogliśmy być świadkami bramki z przewrotki! Ładnym kontratakiem wyszli zawodnicy Śląska II i ostatecznie w polu karnym znalazł się Mateusz Krygowski. Dryblingiem przełożył sobie piłkę na lepszą, lewą nogę i dośrodkował wzdłuż bramki na Huberta Muszyńskiego. Ten zgrał do Michała Milewskiego, który uderzał z przewrotki! Tylko Mateusz Kabała wie, jak to obronił, ale dla gospodarzy z tej akcji był tylko rzut rożny.

Niespełna kwadrans póżniej Aleksander Wołczek zagrał mocno po ziemi do Simona Schieracka, który piętką z pierwszej piłki odegrał do Wiktora Kamińskiego. Napastnik uciekł defensorom Zagłębia i stanął oko w oko z bramkarzem. Pokonał go pewnym strzałem po ziemi, celując między nogi Mateusza Kabały. „Kamyk” wyrównał stan spotkania, napędzając dalsze ataki rezerw WKS-u.

Następne minuty były pod dyktando zawodników rezerw Śląska, którzy poczuli przysłowiową krew po zdobyciu bramki. Raz za razem atakowali pole karne gości, ale nie mogli znaleźć drogi do bramki, aby wyrwać trzy punkty. Po upływie czterech doliczonych minut sędzia Maciej Pełka zakończył spotkanie.

Śląsk II Wrocław – Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:1)

Bramki:
0:1 Deniss Rakels 33′
1:1 Wiktor Kamiński 72′

Śląsk II: Głogowski – Muszyński, Ł. Gerstenstein, Wołczek, Ciućka (Schierack 63′), Krygowski, Milewski (Kamiński 63′), Wojtczak (Chodera 70′), Rutowski (Wróblewski 55′), Niewiarowski (Moskaluk 70′), Rygiel

Zagłębie: Kabała – Kurtovic, Shykauka, Agbor, Bazler (Zawojski 66′), Mucha (Wasiluk 81′), Matras, Boruń (Ronnberg 72′), Gryszkiewicz, Szot, Rakels (Pawłowski 81′)

Żółte kartki: Muszyński, Wróblewski, Ł. Gerstenstein (Śląsk II) – Mucha (Zagłębie)

Sędziował: Maciej Pełka (Poznań).

Przewijanie do góry