Nie bez problemów, ale WKS Śląsk Wrocław pokonał MKS Dąbrowa Górnicza 95:90 i ponownie zameldował się w czubie tabeli.
Pierwsze punkty Trójkolorowi zanotowali już w pierwszych kilku sekundach gry, kiedy to Noah Kirkwood pasem bocznym łatwo przedostał się pod obręcz. Przez kolejne minuty oglądaliśmy lekkie „koszykarskie szachy” – raz na prowadzenie wychodził Śląsk, a raz drużyna przyjezdnych. W międzyczasie zobaczyliśmy efektowne wsady Jakuba Urbaniaka i Stefana Djordjevicia. Najwyższe prowadzenie wrocławianom dał Issuf Sanon – zdobywając pięć oczek z rzędu, powiększył przewagę do sześciu punktów. Na ostatnie 90 sekund obie ekipy wymieniły się rzutami za trzy, a strata gracza WKS-u sprawiła, że rywale równo z syreną kończącą premierową odsłonę doprowadzili do remisu po 25.
Bardzo dobrze w drugą partię wszedł Ajdin Penava. Bośniak najpierw wykorzystał rzut wolny, następnie zakręcił rywalem w pomalowanym, trafiając hakiem, a już chwilę później wjechał w pole trzech sekund, kończąc akcję wsadem. Dało to łącznie trzy oczka przewagi Trójkolorowym, które szybko zostały zniwelowane trójką Peterki. Po drugiej stronie zza łuku dobrze zachował się jednak Błażej Czerniewicz, który trafił z dystansu, jednocześnie będąc faulowanym. Przed wykonaniem rzutu wolnego na parkiecie pojawił się debiutujący w tym meczu Jarvis Williams. Już w kolejnej akcji Amerykanin został sfaulowany i, trafiając jeden rzut z linii, zdobył swoje pierwsze punkty dla Śląska po 10-letniej przerwie. W połowie kwarty ofensywa MKS-u nieco ustała, co wykorzystali wrocławianie, odjeżdżając na osiem oczek i utrzymując przewagę w okolicach 7–8 punktów aż do końca pierwszej połowy. Tuż przed jej zakończeniem oglądaliśmy kolejną akcję 3+1 – tym razem autorstwa Jakuba Nizioła.
Po przerwie WKS próbował jeszcze bardziej docisnąć rywali – Angel Nunez trafił z dystansu, a akcję 2+1 wykorzystał Stefan Djordjević. Przy rezultacie +12 dla Śląska dąbrowianie zaczęli jednak powoli odrabiać straty. Szybko zostały one odłożone za sprawą trójki Jakuba Nizioła i efektownego wsadu Dominikańczyka. Kolejne oczka dokładali także Williams i Sanon, a po stronie zespołu z Dąbrowy pierwsze skrzypce grał powracający po kontuzji Dominic Green. Za jego sprawą przed ostatnimi dziesięcioma minutami gospodarze prowadzili już tylko 75:69.
Sytuacja w finałowej partii zmieniała się jak w kalejdoskopie. Najpierw Śląsk był na – mogłoby się zdawać – pewnym prowadzeniu dziewięcioma punktami, ale wystarczyło kilka minut, żeby na tablicy pojawiła się różnica zaledwie dwóch oczek. W porę zareagował jednak trener Ainars Bagatskis, prosząc o przerwę. Po niej ciężar gry na swoje barki wziął Stefan Djordjević. Serbski środkowy był nie do zatrzymania – dosłownie i w przenośni – gdyż wykorzystał wszystkie pięć prób rzutowych. W ostatnich sekundach zrobiło się jednak gorąco, gdy z faulem trafił Adrian Bogucki. Były gracz wrocławskiej drużyny zmniejszył straty do trzech punktów i kolejny czas wziął łotewski szkoleniowiec. Po przeniesieniu piłki na drugą stronę szybko faulowany został Sanon. Ukrainiec wykorzystał obie próby i tym razem to trener gości poprosił o przerwę. Po rozrysowaniu akcji łatwe punkty zdobył Marcin Piechowicz, a ostatni czas wykorzystał trener Śląska. Przy wybiciu na pole ataku przechwyt zanotował Dale Bonner, ale chcąc zakończyć akcję efektownym wsadem, spudłował i piłka, odbijając się od obręczy, wyszła za linię boczną. Wznawiając grę, jeszcze przed gwizdkiem faulowany był Jakub Nizioł, co dało jeden rzut wolny trafiony przez kapitana Trójkolorowych. W ostatnich sekundach faulowany był jeszcze Jakub Urbaniak. Ten wykorzystał jedną z prób i tak oto Śląsk mógł cieszyć się z pierwszego zwycięstwa po przerwie reprezentacyjnej, a także pierwszej wygranej z drużyną MKS-u na własnym parkiecie od prawie pięciu lat.
Najlepszymi graczami WKS-u byli Stefan Djordjević (25 pkt, 4 zb.), Jakub Nizioł (18 pkt, 3 prz.) i Issuf Sanon (17 pkt, 7 as.). Wśród zawodników z Dąbrowy Górniczej wyróżniali się Adrian Bogucki (20 pkt, 8 zb.) i Dominic Green (18 pkt, 3 zb.).
Przed Trójkolorowymi jeden z najważniejszych meczów tej części sezonu zasadniczego. Już 10 marca o godzinie 20:15 w legendarnej Hali Stulecia Śląsk Wrocław zmierzy się z Górnikiem Wałbrzych w Derbach Dolnego Śląska. Bilety na to spotkanie są dostępne tutaj.
źródło: wks-slask.eu
Więcej artykułów o koszykarskim Śląsku Wrocław znajdziesz w dedykowanej zakładce klubu: zobacz tutaj.







