Pierwszy sparing Śląska Wrocław w 2026 roku zakończył się remisem 2:2. Podopieczni trenera Ante Simundzy w meczu kontrolnym rozegranym w Kobierzycach zmierzyli się z ambitną Ślęzą Wrocław. Bramki dla WKS-u zdobyli Wiktor Niewiarowski oraz Adam Ciućka, a spotkanie było solidnym pierwszym testem przed startem rundy wiosennej Betclic 1 Liga.
Pierwszy sprawdzian po powrocie do treningów
Śląsk wrócił do zajęć 5 stycznia, a sobotni sparing był pierwszą okazją do sprawdzenia formy po przerwie. Czasu do ligowego starcia z Ruchem Chorzów pozostało niewiele, dlatego mecz ze Ślęzą – zespołem występującym w Betclic 3. Lidze – miał przede wszystkim charakter diagnostyczny.
Trener Ante Šimundža postawił na mocno eksperymentalne zestawienie. Na boisku oglądaliśmy mieszankę doświadczenia i młodości, a szansę gry otrzymali m.in. Mateusz Krygowski, Wiktor Niewiarowski oraz Aleksander Wołczek.
Przewaga WKS-u i skuteczna kontra Ślęzy
Początek spotkania był wyrównany, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Śląsk próbował napędzać akcje skrzydłami, a wyróżniającą się postacią był Antoni Klimek. Najlepszą okazję w pierwszym kwadransie miał Wiktor Niewiarowski, który minimalnie chybił po zamieszaniu w polu karnym.
Lepsze fragmenty WKS-u nie przyniosły jednak gola. To Ślęza wykorzystała swój moment – szybka akcja zakończona prostopadłym podaniem otworzyła drogę do bramki Błażejowi Jakóbczykowi, który pokonał Michała Szromnika. Do przerwy goście prowadzili 1:0, choć Śląsk miał swoje szanse na wyrównanie.
Druga połowa pod dyktando Śląska
Po przerwie na murawie pojawiła się niemal zupełnie nowa jedenastka Śląska – na boisku z pierwszego składu pozostał tylko Niewiarowski. WKS od początku przejął inicjatywę i częściej gościł pod polem karnym rywala. W 57. minucie gol Niewiarowskiego nie został uznany z powodu spalonego, ale sześć minut później młody pomocnik dopiął swego. Po indywidualnym rajdzie i mocnym strzale doprowadził do wyrównania.
Chwilę później Śląsk objął prowadzenie. Adam Ciućka otrzymał piłkę przed polem karnym i precyzyjnym uderzeniem w prawy róg bramki dał WKS-owi wynik 2:1. Wrocławianie nie zwalniali tempa, stwarzając kolejne sytuacje, jednak zabrakło skutecznej kropki nad „i”.
Rzut karny w końcówce i remis
Niewykorzystane okazje zemściły się w samej końcówce. Po dośrodkowaniu piłka trafiła w rękę Mariusza Malca, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Konrad Korba pewnym strzałem doprowadził do remisu 2:2, ustalając wynik pierwszego sparingu Śląska w nowym roku.
Kolejne testy przed ligą
Dla sztabu szkoleniowego był to wartościowy materiał do analizy i ważny krok w przygotowaniach do rundy wiosennej. Kolejny mecz kontrolny Śląsk rozegra 14 stycznia, mierząc się z rezerwami WKS-u. W planach są także sparingi z Podbeskidziem Bielsko-Biała, Rekordem Bielsko-Biała oraz Zagłębiem Lubin.
Śląsk Wrocław – Ślęza Wrocław 2:2 (0:1)
Bramki:
0:1 Błażej Jakóbczyk 34’
1:1 Wiktor Niewiarowski 63’
2:1 Adam Ciućka 70’
2:2 Konrad Korba 90’ (rzut karny)
Śląsk: Szromnik – Rosiak, Szota, Dijaković, Krygowski, Klimek, Wołczek, Yriarte, Niewiarowski, Samiec-Talar, Warchoł oraz Głogowski, K. Kurowski, Matsenko, Malec, Muszyński, Sokołowski, Jezierski, Ciućka, Sharabura, Marjanac
Ślęza: Kozioł – Afonso, Zawadzki, Bieńkowski, Toboła, Jakóbczyk, Bogdanowicz, Mamis, Chmielewski, Korba, Kifert oraz Korba, Zawanowski, Konopka, Wójcik, Drzymkowski, Ulatowski, Mszyca, Wróbel
Więcej artykułów o piłkarskim Śląsku Wrocław znajdziesz w dedykowanej zakładce klubu: zobacz tutaj.







