Na zakończenie zmagań w tegorocznym BKT EuroCupie WKS Śląsk Wrocław przegrał z Cedevitą Olimpiją Ljubljana 114:81.
Zarówno początek, jak i całe spotkanie w wykonaniu gości można określić mianem trzech „za”: za szybcy, za sprytni i za skuteczni. Było to widoczne już od pierwszych sekund, kiedy gracze w pomarańczowych strojach swoje premierowe punkty zdobyli za sprawą trafień z dystansu. I choć po zdobyczach Jakuba Nizioła, Stefana Djordjevicia i Kadre Graya Trójkolorowi zbliżyli się na cztery punkty straty, to Słoweńcy od razu zanotowali kolejną serię, powiększając prowadzenie do około 10 oczek. Taką też różnicą zakończyło się pierwsze 10 minut gry (30:20).
I jak WKS starał się utrzymywać kontakt punktowy pod koniec pierwszej kwarty, tak początek kolejnej sprawił, że w nieco ponad dwie minuty na tablicy pojawił się rezultat 40:22 i trener Bagatskis musiał brać kolejne przerwy na żądanie. Wrocławianie próbowali zdobywać pojedyncze punkty z gry lub z linii rzutów wolnych, jednak niezwykle trudno było zatrzymać do bólu skutecznych zawodników Olimpiji. W tej niemocy nie pomagały również straty, które od razu były karane przez gości. Dzięki świetnej egzekucji swoich akcji Słoweńcy wygrali drugą odsłonę 35:11 i w całym meczu prowadzili już 34 punktami, a dodatkowo z urazem boisko musiał opuścić Kadre Gray.
Po przerwie gospodarze weszli jednak na parkiet z dobrą energią. I choć było jasne, że to starcie jest już skazane na porażkę, trójki Angela Nuneza i Noaha Kirkwooda czy akcje 2+1 Jakuba Urbaniaka mogły dać kibicom we Wrocławiu chwilę radości. Pod koniec tej partii na boisku zameldował się Tymoteusz Sternicki, który zagrał bardzo dobre minuty — ostatecznie zakończył spotkanie z dorobkiem pięciu punktów, trzech zbiórek i dwóch asyst.
Ostatnie 10 minut było już tylko oczekiwaniem na końcową syrenę. Obie ekipy nieco zeszły z intensywności, a na parkiecie oglądaliśmy sporo rzutów wolnych oraz akcji 2+1. Na plus z pewnością należy zaliczyć fakt, że drugą połowę Trójkolorowi wygrali 50:49.
Najlepszymi graczami Śląska byli Jakub Nizioł (13 pkt, 3 as.) oraz Stefan Djordjević (11 pkt, 9 zb.). Wśród zawodników z Ljubljany wyróżniali się Umoja Gibson (20 pkt, 9 as.) i Rok Radović (17 pkt, 3 zb.).
Tym samym kończą się występy wrocławian w tegorocznym BKT EuroCupie. Przyniosły one mnóstwo emocji, a także zwycięstwa z mocnymi drużynami, takimi jak U-BT Cluj-Napoca czy dwukrotne triumfy nad tureckim Bahcesehirem. Teraz czas na regenerację i pełne skupienie — najpierw na zbliżającym się Pucharze Polski, a następnie na rozgrywkach ORLEN Basket Ligi.
źródło: wks-slask.eu
Więcej artykułów o koszykarskim Śląsku Wrocław znajdziesz w dedykowanej zakładce klubu: zobacz tutaj.







