fbpx

Zapowiedź hitu 22. kolejki PKO Ekstraklasy. Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław

Już za kilka godzin rozpocznie się mecz bezpośrednich rywali w ligowej tabeli. Trzecia na tym etapie rozgrywek Pogoń przyjmie na swoim remontowanym obiekcie gości z Wrocławia. Wojskowi z dorobkiem szczuplejszym o 3 punkty zajmują miejsce tuż za plecami szczecińskiej drużyny. Emocje gwarantowane.

Walka do koćca

Obie drużyny w poprzedniej kolejce pokazały, że nie zamierzają odpuszczać w walce o czołowe lokaty. Na rozpoczęcie ligowych rozgrywek w nowym roku Portowcy odrobili dwubramkowa stratę w wyjazdowym meczu z Wisłą Płock i wynikiem 3:2 zapewnili sobie komplet punktów. Natomiast Trójkolorowi w roli gospodarza niespodziewanie doprowadzili do sytuacji, w której przegrywali 0:2 z przeżywająca kryzys Lechią Gdańsk. Wtedy podopieczni Lavicki pokazali wolę walki i w doliczonym czasie meczu uratowali cenny punkt.

Kolejne problemy w defensywie Śląska

Efekty kontuzji, które trapią obrońców Śląska było widać we wspomnianym meczu z Lechią Gdańsk. Szkoleniowiec Wojskowych był zmuszony wystawić do boju dość eksperymentalny blok defensywny, a to przełożyło się na problemy z komunikacją i zgraniem. Defensorzy popełniali błędy, do których kibice ze stolicy Dolnego Śląska nie byli przyzwyczajeni. Dziś kłopoty są jeszcze większe, ponieważ Vitezslav Lavicka nie może skorzystać z usług Israela Puerto pauzującego z kartki. Na zaistniałą sytuację szybko zareagował zarząd klubu i sprowadził węgierskiego obrońcę Marka Tamasa. Niestety w spotkaniu z Pogonią nie będzie jeszcze dostępny.

Co przed meczem mówił Vitezslav Lavicka?

Jak zwykle przed meczem głos zabrał szkoleniowiec wrocławskiej drużyny. Czech odnosił się do problemów kadrowych, ale rownież zwracał uwagę na sytuację Portowców.

– Mamy swoje problemy, ale Pogoń również je ma. W ich zespole są kontuzje i odeszli ważni zawodnicy. Wiemy, że nie ma już z nimi Buksy, nie zagra Kozulj, ale ich styl gry będzie taki jak w poprzednich spotkaniach. Mecz z Wisłą Płock dał Pogoni pewność siebie. Mają bardzo dobrych zawodników. Między nami są tylko trzy punkty różnicy, więc dla obu drużyn będzie to bardzo ważny mecz. Będziemy walczyć o dobry wynik – obiecuje Lavicka.

Po meczu z Lechią Gdansk część kibiców i dziennikarzy dostrzegło w osobie Filipa Raicevicia zawodnika, który może wejść do składu, zrobić różnicę i dodać jakości do gry ofensywnej Trójkolorowych.

– Jest u nas rywalizacja na pozycji napastnika i przyznam, że lubię takie „problemy”. Filip Raicević pokazuje w treningach i w meczach, że może dać jakość i efektywność drużynie. Nie jest jednak tak, że odsuniemy Erika Exposito od składu. Jest tam rywalizacja, a to korzystne dla zespołu. Są różne typy napastników. Chcieliśmy takiego, który ma jakość z piłką przy nodze i jest fizycznie mocny. Filip ma takie parametry i jestem z tego zadowolony. Najważniejsze, jak napastnicy będą wykorzystywać grę całej drużyny – komentuje Vitezslav Lavicka.

Przedmeczowa konferencja również z udziałem Filipa Raicevicia

Sam napastnik także odpowiedział na kilka pytań wrocławskich dziennikarzy. Czarnogórzec wypowiedział się na temat swojego debiutu i przyznał, że jest gotowy do gry i czeka na szansę.

– Jestem gotowy na grę od początku, na 90 minut. Zobaczymy, co zdecyduje trener, jeszcze nie podał nam składu, ale ja jestem absolutnie gotowy. Mój debiut? Myślę, że nie był zły. Gdy przegrywaliśmy 0:2 ja byłem jeszcze na ławce i spodziewałem się bardzo trudnego zadania, by doprowadzić do remisu lub wygrać. Zespół jednak walczył do końca i  mamy punkt. Cieszę się, że w tym pomogłem. Zaliczyłem asystę, nie strzeliłem gola, ale jest zadowolony z tego, co pokazałem – opowiada nowy nabytek Slaska Wroclaw.

Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław (Transmisja Canal+Sport, godzina 17:30)

O autorze