fbpx

WKS wraca na tarczy z Lubina…

W 24. kolejce spotkań PKO BP Ekstraklasy WKS Śląsk Wrocław przegrał w derbach Dolnego Śląska w Lubinie z Zagłębiem. Wrocławianie nie mieli dzisiaj pomysłu na grę czego skutkiem są aż 3 stracone gole.

Dzisiejsze spotkanie lepiej rozpoczęli Wojskowi, a pierwszy na bramkę Zagłębia uderzył Filip Raicevic, jednak jego strzał był za lekki i nie sprawił problemów Hładunowi. Po chwili do głosu doszli Miedziowi, ale uderzenia Starzyńskiego i Drażicia były niecelne. W 12 minucie doskonale dośrodkował Stiglec, jednak tym razem Filip Raicevic główkował niecelnie.

W 17 minucie po raz pierwszy kunsztem bramkarskim popisał się Matus Putnocky, który po strzale Guldana wypiąstkował piłkę za pole karne. Dwie minuty później dobrą sytuację ponownie miał Raicevic. Po dwójkowej akcji z Płachetą napastnik wypożyczony z Livorno posłał jednak piłkę ponad bramką.

W pierwszych 25 minutach aktywniejsze było Zagłębie, ale Śląsk grał mądrze i radził sobie z akcjami ofensywnymi przez Miedziowych. W 27 minucie faulowany przez Bashkirova był Łabojko. Do piłki ustawionej około 35m od bramki Zagłębia podszedł Dino Stiglec i doskonale dośrodkował w pole karne na głowę Puerto. Obrońca Śląska będąc w dobrej sytuacji posłał niestety piłkę ponad bramką gospodarzy.

Wrocławianie po dobrym fragmencie gry ponownie pozwolili na nieco więcej piłkarzom Zagłębia. W 33 minucie spotkania doskonale w pole karne Śląska wbiegł Damian Bohar ale jego dośrodkowanie wzdłuż bramki perfekcyjnie przeciął Diego Zivulić. W 44 minucie zagotowało się pod bramką Matusa Putnockiego. Filip Starzyński dośrodkował w pole karne Śląska, a strzał zdołał oddać Sasa Balić. Na szczęście dla wrocławian, piłkę zmierzającą do bramki ponownie zdołał wybić Diego Zivulić.

W pierwszej połowie Śląsk grał bardzo dobrze w środku pola przez co utrudniał konstruowanie akcji gospodarzom. Gra wrocławian była dobrze poukładana ale brakowało szczęścia i dokładności przy finalizowaniu akcji. Gospodarze byli aktywniejsi w pierwszej części meczu, ale mógł to sugerować już przed meczem skład jaki wybrał dzisiaj trener gospodarzy Martin Sevela. 

Śląsk miał kilka swoich okazji, ale jedyny celny strzał na bramkę Dominika Hładuna w pierwszej połowie oddał tylko Filip Raicevic, a miało to miejsce w 4. minucie spotkania.

Druga połowa do zapomnienia…

Drugą część spotkania Pan Tomasz Kwiatkowski rozpoczął od pokazania żółtej kartki pomocnikowi gospodarzy. Ukarany został Evgeni Bashkirov za ostry faul na Jakubie Łabojko. Po chwili nieumyślnie w polu karnym Śląska zachował się Diego Zivulić. Obrońca Wojskowych delikatnie zahaczył Patryka Szysza i Pan Tomasz Kwiatkowski musiał posiłkować się VAR-em. Na szczęście dla Śląska po pięciu minutach niepewności akcje wznowili od rzutu sędziowskiego lubinianie. 

W 56 minucie Śląsk niestety nie miał już tyle szczęścia. Dwójkową akcję Bohar-Zivec golem zakończył były pomocnik Piasta Gliwice. 

Śląsk zareagował w możliwie najlepszy sposób atakując raz za razem na bramkę Zagłębia.  Najbliżej wyrównania był w 63 minucie Przemysław Płacheta, ale piłka po jego strzale zatrzymała się na słupku bramki Zagłębia. 

W 68 minucie po dobrym podaniu Drażicia z powietrza uderzył Patryk Szysz i po raz drugi w tym meczu piłkę z bramki musiał wyjmować Matus Putnocky. Śląsk pozwolił na zbyt wiele zawodnikom gospodarzy, którzy swobodnie wymieniali piłkę między sobą zanim ta trafiła do Szysza. Trzy minuty później po raz kolejny zaatakowało Zagłębie, a piłkę do bramki skierował Bohar. Na szczęście dla Wojskowych na minimalnym spalonym był pomocnik lubinian. Śląsk grał niestety zbyt pasywnie co poskutkowało utratą trzeciej bramki przez wrocławian. W 79 minucie Israel Puerto podał na 20 metr do Filipa Starzyńskiego, a ten wypuścił w pole karne Bohara. Słoweniec po raz drugi w tym meczu dograł celnie do Żivca, A ten podwyższył na 3:0… 

W 84 minucie spotkania wrocławianie w końcu zdołali pokonać Dominika Hładuna. Głową z szóstego metra uderzał Filip Marković, a piłkę podbił jeszcze obrońca Zagłębia Lubomir Guldan i skierował ją do własnej bramki. Do końca meczu nie mieliśmy już sytuacji pod żadną z bramek i spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy 3:1.

Śląsk zagrał dzisiaj zbyt defensywnie co przełożyło się na brak stuprocentowych sytuacji dla Wojskowych. Spodziewaliśmy się wygranej Śląska, ale przy takiej grze nie było to dzisiaj możliwe. Podopiecznym Vitezslava Lavicki brakowało dzisiaj pomysłu na grę w ofensywie, a w obronie zawodnicy WKS-u nie uniknęli błędów. 

Miejmy nadzieję, że w kolejnym meczu Śląsk zagra lepiej i wróci na zwycięską ścieżkę. Następnym rywalem Wojskowych będzie Korona Kielce, a spotkanie zostanie rozegrane już 4 marca we Wrocławiu!

Zagłębie Lubin- WKS Śląsk Wrocław 3:1 (0:0)

56′ Zivec

63′ Szysz

79′ Zivec

84′ Guldan( sam.) 

Zagłębie: Hładun – Balić, Guldan, Kopacz, Czerwiński – Bashkirov(47′ ŻĶ), Bohar, Starzyński(90′ Tajti), Drażić(79′ Tosik), Zivec – Szysz(86′ Nowak).

Śląsk: Putnocky – Stiglec, Żivulić, Puerto, Musonda – Mączyński (84′ ŻĶ), Łabojko(76′ Gąska) – Płacheta, Chrapek, Pich(66′ Marković)- Raicević(88’Exposito).

O autorze