fbpx

W meczu z Górnikiem to WKS wykopał 3 punkty! Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze 2:1!

Aż 5 lat Wrocław czekał na zwycięstwo z Górnikiem Zabrze! Dziś udało się to dzięki dobrej grze defensywnej i bramkom Dino Stigleca oraz Filipa Raicevicia. Zapraszamy na relację z meczu Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze.

Pierwsza połowa

Już w 1. minucie meczu Śląsk był bliski utraty bramki. Długiego podania nie zdołał przeciąć Diego Zivulic i przed szansą stanął Angulo. Hiszpan w sytuacji sam na sam próbował technicznego strzału w długi róg bramki, jednak jego uderzenie minęło słupek o kilka dobrych metrów.

Chwilę później kontrę wyprowadzili Trójkolorowi. Michał Chrapek zszedł z prawego skrzydła w kierunku środka pola i zagrał piłkę do wbiegającego Dino Stigleca. Lewy obrońca wykonał zwód na prawą nogę, czym zaskoczył defensywę rywali, a następnie uderzył w długi róg, pokonując Martina Chudego. 1:0!

Na kolejną akcję gospodarzy nie trzeba było długo czekać. W 6. minucie z lewego skrzydła dośrodkował Przemysław Płacheta, a jego dośrodkowanie strzałem z pierwszej piłki na bramkę zamienił Filip Raicevic i podwyższył prowadzenie na 2:0! Trudno było wyobrazić sobie lepszy początek spotkania.

Po szalonym początku emocje trochę opadły, a Śląsk starał się uspokajać grę, utrzymując piłkę jak najdalej od własnego pola karnego. Groźnie zrobiło się w 22. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową uderzył Szymon Matuszek. Gdyby strzał leciał w światło bramki, mielibyśmy gola kontaktowego. Na szczęście dla Wojskowych, futbolówka nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez Putnockiego.

W 31. minucie ładną akcją popisali się gospodarze. W środku pola piłkę odebrał Robert Pich i od razu posłał podanie do biegnącego lewą stroną Raicevicia. Strzelec drugiej bramki zszedł ze zwodem do środka i rozciągnął grę na prawą stronę. Tam na futbolówkę czekał już Musonda, który z pierwszej piłki delikatnie dośrodkował na długi słupek w poszukiwaniu Raicevicia. Niestety Filipowi zabrakło kilku centymetrów, jednak akcja mogła się podobać.

Bardzo dobrze wyglądała w pierwszej połowie lewa strona WKS-u. W 40. minucie Płacheta podał do obiegającego go Stigleca, a ten dośrodkował w pole karne. Najpierw do piłki nie doskoczył Robert Pich, ale akcję zamykał Raicevic. Tym razem uderzył wysoko ponad bramką.

Druga połowa

W 53. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w polu karnym Górnika zrobiło się gorąco. Najpierw bliski wepchnięcia piłki do bramki z bliskiej odległości był Raicevic, chwilę później strzału przewrotką spróbował Robert Pich. Ostatecznie piłka trafiła pod nogi Płachety, a młodzieżowiec Śląska chciał sprytnie uderzyć w kierunku dalszego słupka. Tłok w polu karnym był jednak tak duży, że futbolówka odbiła się od nogi obrońcy Górnika.

W drugiej odsłonie spotkania było widać, że Śląsk jest zadowolony z dwubramkowego prowadzenia i będzie chciał je utrzymać. To goście częściej starali się atakować, jednak ich akcje nie stwarzały zagrożenia pod bramką Putnockiego. Górnik przede wszystkim próbował zaskakiwać szybkimi kontrami lub długimi piłkami w kierunku napastników, jednak to było za mało na dobrze funkcjonującą dziś defensywę Trókolorowych, którzy szczelnie bronili dostępu do bramki Putnockiego.

Nic nie wskazywało na to, że w tym meczu wydarzy się jeszcze coś ciekawego. Próżno było szukać celnych strzałów w drugiej połowie. Dopiero rzut rożny Górnika z 85. minuty wprowadził zamieszanie w polu karnym Śląska. Dośrodkowanie na długim słupku zamykał zawodnik gości posyłając piłkę wzdłuż linii bramkowej. Futbolówka na nieszczęście gospodarzy odbiła się od Israela Puerto i wpadła do siatki dając gościom bramkę kontaktową i nadzieję na wywiezienie choćby punktu z Twierdzy Wrocław.

Wojskowi przyzwyczaili nas do emocji w końcówce i tym razem nie było inaczej. W ostatnich minutach jeszcze kilka razy zakotłowało się w polu karnym Śląska, jednak ostatecznie sędzia Jakubik zagwizdał po raz ostatni i wszyscy na stadionie mogli się cieszyć z przełamania złej passy i bardzo ważnych 3 punktów.

Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze 2:1

Śląsk Wrocław: M. Putnocky, L. Musonda, D. Zivulic, I. Puerto, D. Stiglec, J. Łabojko, K. Mączyński(K), R. Pich (80′ D. Gąska), M. Chrapek, P. Płacheta (92′ P. Samiec-Talar), F. Raicevic (69′ E. Exposito)

Górnik Zabrze: M. Chudy, P. Wiśniewski, P. Bochniewicz, E. Janża, M. Matras, E. Jirka (75′ D. Kopacz), R. Prochazka, S. Mateuszek(K) (46′ A. Manneh), J. Jimenez, P. Krawczyk, I. Angulo

Bramki: 3′ Dino Stiglec (Michał Chrapek), 6′ Filip Raicevic (Przemysław Płacheta), 85′ Israel Puerto (Samobójcza)

Frekwencja: 8196

O autorze