fbpx

Vitezslav Lavićka na pomeczowej konferencji

Sprawdźcie, co o przegranym spotkaniu Śląska z Koroną myśli szkoleniowiec wrocławian Vitezslav Lavićka.

– Zdawaliśmy sobie sprawę, że pojedynek w Kielcach będzie dla nas naprawdę ciężki. Korona dostała swego rodzaju impuls w postaci nowego trenera. Już ich gra w Pucharze Polski dobrze wyglądała, widać było, że walczyli. My jednak nie możemy być zadowoleni z dzisiejszego spotkania. Przegraliśmy, choć mieliśmy swoje sytuacje do zdobycia bramki – mówił po meczu trener Lavićka.

– W starciu z nami Korona po prostu czekała na swoje szanse i tę najważniejszą wykorzystała. Przy bramce popełniliśmy indywidualny błąd w rozegraniu piłki od tyłu. Tym samym nasza seria spotkań bez porażki się zakończyła. Teraz musimy dokładnie przeanalizować to, co się stało i zmobilizować się na następny bardzo trudny mecz, który gramy z Jagiellonią we Wrocławiu. Musimy zejść na ziemię i dalej pracować – dodał czeski szkoleniowiec.

– Erik Exposito zszedł z murawy, bo był to dla niego już trzeci mecz rozgrywany w tak krótkim czasie i widać było, że nie miał już tyle energii co wcześniej. Wszedł za niego Szczepan, który chyba był dziś przemotywowany, stąd jego przewinienie. Pamiętajmy jednak, że to nie jest zawodnik, który gra nie fair. Faul wynikał po prostu z walki – komentował zmianę Exposito Lavićka.

– To była dobra decyzja, że nie wróciliśmy z Łodzi do Wrocławia, tylko zostaliśmy w pobliskim Gutowie. Mieliśmy tam wszystko, czego potrzebowaliśmy do treningu i odnowy. Niestety, dopełnieniem tego byłyby dziś trzy punkty, a tego zabrakło. Po porażce z Widzewem motywowaliśmy zawodników, by dobrze zagrali z Koroną, nie udało się, ale teraz musimy dać im wsparcie, aby odpowiednio przygotowali się do kolejnego starcia w lidze – zakończył trener Śląska Wrocław.

O autorze