Twierdza Orbita obroniona, Gwardia awansowała do półfinału TAURON1.Ligi

Niedzielny wieczór z pewnością należał do siatkówki. W hali Orbita swój drugi mecz ćwierćfinałowy rozegrała eWinner Gwardia Wrocław, gdzie podopieczni Marka Lebedewa zmierzyli się z Exactem Systems Norwid Częstochowa. Po bardzo emocjonującym spotkaniu, które rozstrzygnęło się dopiero po pięciu setach, to Gwardziści wyszli zwycięsko, co oznacza, iż awansowali do półfinału TAURON1.Ligi.

Mecz rozpoczął się od popsutej zagrywki Koguta oraz świetnego bloku Olczyka (2:0). Po trudnym serwisie Lubaczewskiego Kogut posłał piłkę w aut, a Wierzbicki zatrzymał Szewczyka (5:1). W kontrze huknął najpierw Siwicki, a w kolejnej akcji Menzel (9:3). Mucha zablokował Menzela (9:5). Błąd podwójnego odbicia popełnił Kowalski, a Kogut zdecydował trafić w sędziego zamiast w boisko (12:5). Biernat potężnie uderzył z drugiej piłki, całkowicie zaskakując gości (13:5). Przewaga wzrosła po kolejnej kontrze skończonej przez Siwickiego (14:5). Franczak również zaatakował poza pomarańczowe pole (17:7). Wierzbicki nie przebił się przez potrójny częstochowski blok, a dalej Menzel trafił w siatkę (20:13). W końcówce partii obie drużyny zagrały już punkt za punkt (25:17).

Początek drugiego seta był ponownie lepszy dla wrocławian. Olczyk zablokował Muchę (2:0). Kowalski dotknął siatkę, a Kryński uderzył daleko w aut (4:0). Trener Lebioda wziął czas po kolejnym autowym ataku, tym razem Walczaka (5:0). Olczyk nie dał się oszukać na siatce Musze, a w kontrze z pipe’a świetnie pokazał się Lubaczewski (9:2). Mucha zatrzymał Wierzbickiego, a Szewczyk wykorzystał kontratak (9:5). Przewaga wrocławian wzrosła po ataku Wierzbickiego z prawego skrzydła oraz po bloku Siwickiego (13:6). Kryński huknął po obronie Szewczyka (13:8). Po błędzie Menzela w przyjęciu Kryński wykorzystał przechodzącą piłkę, a potem skończył kontrę (14:11). Lubaczewski uderzył poza boisko, a Wierzbicki nie przebił się przez blok Szewczyka (15:14). Do prowadzenia gości doprowadził Mucha, który powstrzymał na siatce Lubaczewskiego, a potem skończył kontrę (15:16). Po mocnym serwisie Gibka Wierzbicki zaatakował w kontrataku nie do obrony (18:17). Siwicki efektownie zablokował Szewczyka (20:18). Blok Gwardzistów dwukrotnie obił Kogut (20:21). Tym razem Matula popisał się w bloku (22:21). Wierzbicki nie trafił w boisko i to goście mieli piłkę setową (23:24). Wykorzystali ją po świetnej obronie Szewczyka (23:25).   

W trzeciej partii w pierwszej szóstce znaleźli się Matula oraz Gibek. Ten pierwszy zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (2:0). Usowicz skończył kontrę (3:3).  Nieporozumienie gości wykorzystali Gwardziści (6:4). Matula oszukał na siatce Muchę, a po obronie Mihułki Wierzbicki skończył atak (9:5). Gibek po mistrzowsku rozegrał piłkę do tyłu do Wierzbickiego, który obił blok rywali (11:6). Kogut zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (11:8). Po trudnej zagrywce Gibka udało się wrocławianom wyprowadzić kontrę, skutecznie w niej pokazał się Menzel (14:9). Dalej już Gibek zagrał asa serwisowego, a Olczyk zablokował Franczaka (16:9). Fantastyczną obroną popisał się Mihułka, co pozwoliło Menzelowi zapunktować (17:9). Kowalski ustrzelił zagrywką Lubaczewskiego (20:15). Frąc dwukrotnie zaserwował w dziewiąty metr boiska, zdobywając punkty (23:15). Partię zakończył blok Nowika (25:18).  

Tym razem początek seta był wyrównany (2:2). Menzel zablokował Kryńskiego (5:3). Usowicz zatrzymał Gibka (7:7). Dalej drużyny grały punkt za punkt (11:11). Szewczyk uderzył daleko w aut (13:11). Kowalski zaskoczył Gibka swoim flotem (16:16). Mihułka nie utrzymał piłki w grze po zagrywce Koguta, a Mucha zablokował Menzela (17:19). Blok Matuli i Siwickiego doprowadził do remisu (20:20). Emocji nie brakowało w końcówce. Gibek nie przebił się przez blok Usowicza (21:23). Przechodzącą piłkę wykorzystał Wierzbicki (23:23). Matula uderzył w aut z zagrywki i goście mieli piłkę setową, ale również Usowicz popsuł serwis (24:24). Niestety, po autowym serwisie Gibka Mucha skończył atak ze środka i goście doprowadzili do tie-breaka (24:26).

Obie drużyny weszły w decydującą partię nabuzowane emocjami. Po świetnym serwisie Gibka, który dał punkt Gwardii, Menzel uderzył w kontrze w aut (2:2). Amerykanin obił blok rywali w kolejnym kontrataku (4:2). Kogut zaserwował asa (4:4). Siwicki wykorzystał przechodzącą piłkę po zagrywce Menzela, a potem już Jeff zagrał nie do przyjęcia (8:5). Usowicz posłał piłkę w aut, a Kogut uderzył w połowę siatki (12:7). Mucha zablokował Wierzbickiego, a potem cztery razy odbili piłkę Gwardziści (13:11). Mucha pojedynczym blokiem powstrzymał Olczyka (13:12). Wierzbicki obił blok i dał Gwardii piłkę meczową (14:12). Frąc zakończył mecz asem serwisowym (15:12).    

MVP spotkania został Damian Wierzbicki.    

eWinner Gwardia Wrocław – Exact Systems Norwid Częstochowa 3:2 (25:17, 23:25, 25:18, 24:26, 15:12).

eWinner Gwardia Wrocław: Lubaczewski, Siwicki, Wierzbicki, Biernat, Olczyk, Menzel, Mihułka oraz Gibek, Matula, Frąc, Nowik, Szymeczko.  

Exact Systems Norwid Częstochowa: Kryński, Usowicz, Kowalski, Mucha, Kogut, Szewczyk, Wasilewski oraz Biliński, Franczak, Kopyść, Walczak, Cieślik.   

Autor: Kacper Wojciechowski