fbpx

Trener Vitezslav Lavićka przed meczem z Koroną

Na konferencji prasowej przed środowym meczem z Koroną Kielce oczywiście nie zabrakło szkoleniowca gospodarzy Vitezslava Lavićki.

Vitezslav Lavička: – Po meczu, w którym nie daliśmy rady, robimy dokładną analizę, dużo rozmawiamy z zawodnikami, by następny mecz zagrać dobrze i wygrać. Kalendarz jest napięty i myślimy o zmianach, to jedna z możliwości, ale nie będzie rewolucji w naszym składzie. Dziś wszyscy jesteśmy źli, że nie daliśmy rady w Lubinie. Przychodzi jednak następny mecz, musimy skupić się na nim. Korona ma swoje atuty, ma też i słabe strony. Najważniejsze to aby dobrze się zregenerować i przygotować mentalnie na środowe spotkanie. 

– Każda sytuacja jest inna. Jesienią graliśmy z Widzewem w Pucharze Polski i przeprowadziliśmy wiele zmian w składzie, potem zrobiliśmy kolejne zmiany na ligowe spotkanie z Koroną i w obu spotkaniach przegraliśmy, nie podołaliśmy żadnemu z tych wyzwań. Trzeba zobaczyć jak poszczególni gracze wyglądają również w treningach, jak mentalnie. Psychologiczny aspekt jest bardzo ważny po takiej porażce. Zmiany w drużynie muszą być przemyślane i jak najlepsze, by ich efektem była wygrana. 

– Guillerme Cotugno? On idzie krok po kroku w górę. Pracujemy z nim taktycznie, fizycznie, dużo rozmawiamy. Ma swoją jakość i mądrość, ale w drużynie jest rywalizacja i od niej zależy, kto i kiedy dostanie swoje szanse. 

– Analizowaliśmy grę Roberta Picha, rozmawialiśmy z nim o niej. Zgadzam się, że co prawda Robo dużo pracuje na boisku, pomaga w defensywie, ale nie ma takiej efektywności w ofensywie, jakiej oczekujemy. To jedna z pozycji, nad którymi się zastanawiamy. Ważne, jak zawodnicy będą się czuć – widziałem jednak, że chcą zrobić wszystko, by zregenerować się i być gotowym na kolejny mecz. Dziś nie powiem czy w pierwszym składzie będzie Pich, czy będzie Płacheta, czy ich nie będzie. 

– Po porażce każdy jest zły, jest wiele emocji. Dziś mieliśmy spotkanie w szatni na Oporowskiej przed treningiem. Postawiliśmy sprawę jasno – nie daliśmy rady, wygrała drużyna lepiej przygotowana i cały nasz zespół oraz sztab ma tego świadomość. Nikt nie chce przegrywać, wiemy jednak, że jest to wpisane w futbol. To nasza piąta porażka w sezonie, nie jest tego wiele, ale każda boli i powoduje złość. Najważniejsza będzie teraz reakcja drużyny. Żeby fizycznie i mentalnie pokazać się w środę z dużo lepszej strony. W drugiej połowie zawodnicy stracili pewność siebie, robili błędy, których normalnie nie popełniamy. 

– Nowi gracze Zagłębia zrobili dobrą robotę. W statystykach widać, że rywale biegali więcej i szybciej. Musimy na to uważać w kolejnym meczu. Jeżeli nie będziemy zaangażowani i aktywni, nie  będziemy mogli osiągać dobrych wyników. Wiemy, że Korona będzie mocno walczyć o punkty, bo jest w trudnej sytuacji.  

– Pozytywne jest to, że nie mamy żadnej kolejnej kontuzji czy urazu. Dziś w treningu z drużyną był już Piotr Celeban, to kolejna opcja w naszej defensywie. Dziś był trening regeneracyjny, jutro będą zajęcia przedmeczowe i wyjazd do hotelu.  

– Mamy młodzieżowców, którzy walczą o miejsce w kadrze meczowej. Jest wśród nich rotacja, chcemy, by byli przygotowani.  Mają dodatkowe zajęcia w treningu. Przemek Bargiel to mądry chłopak, wie, jakie są jego atuty, ale wie też, ze ma dużo rezerw. 

O autorze