fbpx

Trener Vitezslav Lavićka ocenia spotkanie z Wisłą

Po zwycięskim spotkaniu Śląska Wrocław na konferencji prasowej oczywiście nie zabrakło szkoleniowca Trójkolorowych Vitezslava Lavićki. Zobaczcie, jak poniedziałkowe starcie wyglądało okiem czeskiego trenera.

Vitezslav Lavićka: – Poprzednia wygrana z Arką Gdynia dała nam wiele pozytywnej energii i pewności siebie. Myślę, że właśnie dziś, każdy mógł to zaobserwować. Czułem dobrą energię, którą emanował cały zespół, a przygotowany przez sztab film motywacyjny, tylko dodał ochoty do cięższej pracy zarówno na ostatnich treningach, jak i dziś, w trakcie spotkania. Pamiętajmy, że przygotowanie do meczu to nie tylko aktywność i taktyka, to także głowa i mentalność, która również jest bardzo ważna. Dziś pokazaliśmy siłę, szczególnie, że w naszej lidze nie jest łatwo dwa razy z rzędu zakończyć mecz zwycięstwem.

– Ostatni kwadrans nie był łatwy. Przeciwnik zdobył gola, a nasza gra nie wyglądała tak, jak powinna. Chciałem, aby nasi rezerwowi dodali zespołowi energii i świeżymi siłami zapracowali na sukces drużyny. Sam mecz będziemy dokładnie analizowali jutro. Jestem jednak zadowolony z naszej konsekwencji przez 75 minut. Pod koniec wkradło się zmęczenie i pojawiło się delikatne rozkojarzenie, a dobrzy jakościowo zawodnicy Wisły wykorzystali ten fakt, aby zdobyć bramkę.

– Kolejny mecz gramy już w piątek. Nie ma co ukrywać, zdecydowanie najlepszy jest klasyczny tydzień przygotowawczy, ale z tym też sobie poradzimy. Chłopcy nie będą mieli wolnego. Już jutro zaczynamy trening wyrównawczy i regeneracyjny, a potem pełne skupienie i ciężka praca przed starciem z ŁKS-em.

– Odnośnie występu Kuby Wrąbla, mogę powiedzieć tylko tyle, że mieliśmy informacje o kontuzji Dahne, ale to nie było nic oficjalnego, zatem do końca nie mogliśmy być przekonani, że to właśnie Kuba wystąpi w dzisiejszym starciu.

– Mączyński jest dla nas cennym zawodnikiem, nie tylko pod kątem jakości na boisku, ale także tym mentalnym. Posiada umiejętności, doświadczenie i odpowiedni charakter, dając drużynie energię na murawie i w szatni. Dziś wyszedł i w 13. minucie strzelił gola. Wykonał kawał dobrej roboty.

O autorze