W meczu 9. kolejki Betclic 1 Ligi Śląsk Wrocław wygrał z Puszczą Niepołomice 2:0. Na pytania dziennikarzy po tym spotkaniu odpowiedział trener WKS-u – Ante Simundza. Poniżej przedstawiamy zapis najciekawszych wypowiedzi szkoleniowca Trójkolorowych.

PODSUMOWANIE SPOTKANIA:
Myślę, że to był trudny mecz. Na boisku zobaczyliśmy dużo jakości, ponieważ zarówno my, jak i Puszcza Niepołomice chcieliśmy wygrać. Cieszę się, że zdobyliśmy trzy punkty i przy okazji zachowaliśmy czyste konto.
O PIERWSZEJ POŁOWIE:
Pierwsza połowa nie była tak dobra jak druga. Trzeba jednak zauważyć, że przeciwnik mocno się wycofał. Rzeczywiście mieliśmy problem z dochodzeniem do klarownych sytuacji. Cały czas próbowaliśmy szukać podań między liniami i w końcu zaczęło się to udawać. Jedyna rzecz, którą należałoby poprawić, to dośrodkowania – oczekiwałem, żeby zawodniczy grali raczej niższe piłki. Warto zauważyć, że Puszcza w pierwszej połowie nie wykreowała sobie żadnej sytuacji, co świadczy o naszej jakości i dobrej grze.
O PLANIE NA DRUGĄ POŁOWĘ:
W ostatnich 15 minutach nie byliśmy na takim poziomie, jakiego oczekiwałem. Mieliśmy problem z tranzycją, jeśli chodzi o przechodzenie między strefami. Nie poruszaliśmy się wystarczająco dobrze. Po szybko zdobytych dwóch bramkach nie chciałem, żeby cokolwiek się zmieniało. Oczekiwałem, że drużyna nadal będzie dobrze i twardo grała w defensywie i szukała kolejnych szans na zdobycie bramki. Jestem też zadowolony z postawy Michała Szormnika, który uratował nas w jednej sytuacji w drugiej połowie. Oprócz tego jednego strzału z dystansu Puszcza nie sprawiała nam wiele zagrożenia.
O STRZELONYCH BRAMKACH:
Co ciekawe, przy bramce środkowego obrońcy asystował środkowy obrońca. To wyjątkowa sytuacja. Zgadzam się, że Samiec-Talar strzelił świetną bramkę, ale najważniejsze jest to, jak chcieliśmy dotrzeć do tej strefy boiska i jak to wykorzystywaliśmy.
O CZYSTYM KONCIE:
To bardzo ważne, jeśli chce się być konkurencyjną drużyną. Daje to pewność siebie obrońcom i bramkarzowi. Tak samo jest z napastnikami i zawodnikami, którzy strzelają gole.
O MICHALE ROSIAKU:
Pracujemy z Michałem Rosiakiem, żeby jak najszybciej był w dobrej dyspozycji. Przy każdym treningu pracuje dodatkowo. Musimy jednak być ostrożni, bo będziemy go potrzebować podczas meczów. Jest młodzieżowcem i może nam pomóc w osiągnięciu wymaganej liczby minut dla młodych graczy.
O DEBIUCIE ANTONIEGO KLIMKA:
Jestem zadowolony, że zadebiutował. Jest z nami dopiero cztery dni. Nie jest łatwo wejść w tę drużynę i zagrać pierwszy raz na tym stadionie. Ważne jednak, że zadebiutował. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będzie się prezentował coraz lepiej. Dla Antoniego lewa strona jest naturalna, więc dlatego to on wszedł na boisko, a nie Miłosz Kozak. Nie chciałem też zmieniać Samca-Talara, który grał dobre zawody.
O POZYCJI YEHORA MATSENKI:
Mówiłem to już, kiedy zadecydował o pozostaniu w klubie. Może być środkowym lub prawym obrońcą, a także środkowym pomocnikiem. Trudno być jokerem jako środkowy obrońca. Jego dzisiejsze wejście było na pewno bardzo dobre. Pomógł nam w utrzymaniu wyniku.
źródło i fot: slaskwroclaw.pl







