fbpx

Sparta rozgromiona przez Unię Leszno

Podopieczni Dariusza Śledzia zdecydowanie zawiedli w starciu z Unią Leszno, meczu, który miał być swego rodzaju przedsmakiem wielkiego finału PGE Ekstraligi. Wrocławianie na własnym obiekcie przegrali z leszczynianami 35:55.

Spotkanie już od samego początku nie układało się po myśli gospodarzy, którzy wydawali się być zaskoczeni przygotowaniem toru. Aż do 6. biegu Spartanie nie dowieźli do mety choćby remisu, co pozwoliło gościom już na tym etapie osiągnąć przewagę aż 14 punktów (8:22).

Kiedy po dwóch remisach 3:3 i zwycięstwie 5:1 wydawało się, że żużlowcy Sparty wracają do gry, goście szybko odpowiedzieli kolejnymi dwoma zwycięstwami (2:4, 1:5), powiększając przewagę do 16 oczek. Po 10. biegach żużlowcy Unii prowadzili już 38:22, deklasując gospodarzy.

Co prawda wyścig nr 11 przyniósł remis, jednak w następnym biegu leszczynianie ponownie pokazali klasę i zwyciężyli z wrocławianami w stosunku 5:1 (46:26).

Spartanie tuż przed biegami nominowanymi raz jeszcze zdołali dojechać do mety z podwójnym zwycięstwem, lecz w wyścigu nr 14 i 15 nie zdołali nawet zmniejszyć rozmiarów porażki, najpierw remisując 3:3, a następnie przegrywając 1:5.

Żużlowcy Sparty Wrocław zaprezentowali się zdecydowanie poniżej oczekiwań kibiców, tylko dwukrotnie zwyciężając z leszczynianami w stosunku 5:1. Uczynili to w biegu nr 8 (Drabik, Janowski) i w biegu nr 13 (Woffinden, Fricke).

Najlepiej punktującym żużlowcem po stronie przegranych był Maksym Drabik, który uzbierał 12 punktów. Z kolei wśród zwycięzców, którzy zmagania w sezonie zasadniczym zakończyli na pierwszym miejscu, zdecydowanie wyróżnili się Bartosz Smektała, Janusz Kołodziej i Brady Kurtz, którzy łącznie dowieźli do mety aż 35 punktów – odpowiednio 11, 13, 11.

Mamy jednak nadzieję, że niedzielna wpadka Sparty Wrocław była tylko zasłoną dymną tego, co podopieczni Dariusza Śledzia pokażą w półfinałowym starciu z Falubazem Zieloną Górą i… być może w finale ponownie z Unią Leszno!

Betard Sparta Wrocław – Unia Leszno 35:55

  • Bieg nr 1 – 1:5
  • Bieg nr 2 – 2:4
  • Bieg nr 3 – 1:5
  • Bieg nr 4 – 2:4
  • Bieg nr 5 – 2:4
  • Bieg nr 6 – 3:3
  • Bieg nr 7 – 3:3
  • Bieg nr 8 – 5:1
  • Bieg nr 9 – 2:4
  • Bieg nr 10 – 1:5
  • Bieg nr 11 – 3:3
  • Bieg nr 12 – 1:5
  • Bieg nr 13 – 5:1
  • Bieg nr 14 – 3:3
  • Bieg nr 15 – 1:5

fot. wts.pl

Autor: Patryk Załeczny

O autorze