fbpx

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Zapowiedź meczu 16. kolejki PKO Ekstraklasy

Po reprezentacyjnej przerwie wracamy na ligowe boiska. Już dziś o godzinie 17.30 na Stadionie Wrocław sędzia Daniel Stefański pierwszym gwizdkiem rozpocznie pojedynek między Śląskiem a Wisłą. Tym meczem podopieczni Vítězslava Lavički rozpoczną rundę rewanżową. W pierwszym spotkaniu WKS pokonał Białą Gwiazdę 1:0 po pięknej bramce Dino Stigleca.

Wygrać po przerwie

Powroty do ligowej rzeczywistości po przerwach reprezentacyjnych nie były dla piłkarzy Śląska w tym sezonie zbyt udane. Najpierw bezbramkowy remis z Górnikiem Zabrze, a następnie porażka z Rakowem Częstochowa. Tym razem jednak Trójkolorowi grają na własnym stadionie, a ich przeciwnikiem będzie ostatnia w tabeli Wisła Kraków. Więcej o niedzielnym rywalu przeczytacie w naszym wczorajszym artykule.

Śląsk po trzech zwycięstwach z rzędu nabrał rozpędu i konsekwentnie pnie się w górę ligowej tabeli. WKS zajmuje 5. miejsce, ale przed tą kolejką do lidera z Warszawy tracił tylko 2 punkty. Ewentualna wygrana w dzisiejszym spotkaniu pozwoli wskoczyć drużynie z Wrocławia na miejsce na podium.

Pełna koncentracja

Zawodnicy Śląska w związku z przerwą reprezentacyjną dostali 3 dni wolnego, po których wrócili do ciężkich treningów. W międzyczasie znaleźli także chwilę na integracyjnego bilarda. Widać, że w drużynie panuje dobra atmosfera, ale co ważniejsze zarówno sztab szkoleniowy, jak i piłkarze nie pozwalają sobie na dekoncentrację. Mimo sytuacji, w jakich znajdują się oba zespoły, nie ma mowy o lekceważeniu przeciwnika.

– Za nami dwa tygodnie dobrych treningów. Jesteśmy w pełni skoncentrowani na meczu z Wisłą. Analizujemy ich, choć nieco trudniej rozszyfrować drużynę, która ma nowego trenera. Dla Wisły to będzie z pewnością pozytywny impuls. Wiemy, w jakiej oni są sytuacji, ale to nie oznacza, że możemy lekceważyć przeciwnika. Rywale będą walczyć w każdym pojedynku, o każdy metr, każdy punkt. Musimy na to odpowiedzieć – mówi Vitezslav Lavicka

Rodzima Ekstraklasa już niejeden raz pokazywała, że statystyki i ligowa tabela nie grają i każdy mecz to nowa karta, którą zawodnicy zapisują od 1. minuty spotkania. Z tego faktu zdaje sobie sprawę Wojciech Golla, pytany na przedmeczowej konferencji o nadchodzące spotkanie.

– Możliwe, że Wisła będzie teraz trudniejszym rywalem. Oglądałem ich mecze i uważam, że pechowo tracili punkty. Każdy mecz w tej lidze jest trudny i każdy z każdym może wygrać. Wisła, która ostatnio nie była w najlepszej formie, może przyjechać do Wrocławia i zagrać najlepszy mecz w sezonie, więc zawsze musimy być tak samo przygotowani. Musimy zagrać agresywnie, konsekwentnie i z dyscypliną – zapowiada wrocławski obrońca.

Historia pojedynków

Obie drużyny stanęły naprzeciwko siebie już 33 razy. Bilans jest korzystniejszy dla zespołu z Krakowa, który zwycięsko wychodził z 15 starć. Śląsk pokonał Wisłę 12 razy. Pozostałe spotkania kończyły się podziałem punktów.

W 33 meczach padło łącznie 75 goli, z czego 33 dla Śląska i 42 dla Wisły. W kadrze drużyny gości nadal znajduje się Paweł Brożek, który jest najskuteczniejszym piłkarzem w historii pojedynków między tymi zespołami. Doświadczony napastnik prowadzi w klasyfikacji z 6 bramkami. Najlepszymi strzelcami Śląska przeciwko Wiśle są Łukasz Gikiewicz i Sebastian Mila z 3 bramkami. Oczywiście na pomoc żadnego z nich nie można w dzisiejszym meczu liczyć.

Nie powinno to być jednak dużym zmartwieniem, bo w kadrze Lavićki znajduje się kilku skutecznych zawodników w dobrej formie. Czy to właśnie oni będą grać dzisiaj pierwsze skrzypce? Przekonamy się już za kilka godzin. Początek meczu o godzinie 17:30 we Wrocławiu!

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków, niedziela godz. 17:30 (transmisja CANAL+)

O autorze