fbpx

Koszykarze Śląska poszukają zwycięstwa w Starogardzie Gdańskim

Niestety, po wygranej w 1. kolejce Energa Basket Ligi koszykarze Śląska Wrocław zaliczyli trzy kolejne porażki. W 5. serii zmierzą się z ostatnią w tabeli Polpharmą Starogard Gdański, która w tym sezonie przegrała wszystkie mecze. Wyjazdowe zwycięstwo jest więc koniecznością. Początek czwartkowego pojedynku zaplanowano na godzinę 17.30.

Na fali entuzjazmu wywołanego powrotem do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce koszykarze Śląska Wrocław pokonali HydroTruck Radom 111:95, ale później było już tylko gorzej. Od sukcesu w pierwszej kolejce Trójkolorowi nie wygrali żadnego z trzech spotkań i z dorobkiem 5 punktów zajmują w tabeli EBL 11. pozycję. Trzeba jednak przyznać, że tylko w starciu z Kingiem Szczecin wrocławianie doznali sromotnej porażki, a w pozostałych pojedynkach otarli się o zwycięstwo.

Szczególnie blisko było w ostatniej kolejce, kiedy to podopieczni Andrzeja Adamka doznali porażki na 0.6 sekundy przed końcową syreną, ostatecznie przegrywając 83:85.

– Nasza postawa była dużo lepsza niż w meczach z Dąbrową Górniczą czy Szczecinem. Gra wychodzi coraz lepiej, ale mamy jeszcze dużo do zrobienia. Musimy dalej ciężko pracować, być przygotowani mentalnie i wszystko będzie dobrze – mówił po meczu z Asseco Arką Gdynia Mathieu Wojciechowski.

Z Polpharmą tylko po komplet punktów

Teraz przed wrocławianami znakomita okazja do rehabilitacji za ostatnie niepowodzenia. Najbliższy rywal WKS-u jest przez ekspertów typowany jako jeden z pierwszych kandydatów do spadku z ligi. Naturalnym celem drużyny ze Starogardu jest więc walka o utryzmanie. Jednak już po 4 meczach cel jest dalej niż bliżej, bowiem po 4 przegranych w słabym stylu zarząd Polpharmy zdecydował się zwolnić Marcina Lichtańskiego, który w poprzednim sezonie był w klubie asystentem Artura Gronka. Jego miejsce na ławce trenerskiej zajmie Marek Łukomski.

Zdecydowanie największą gwiazdą drużyny ze Starogardu jest Kamau Stokes, 24-letni rozgrywający ze Stanów Zjednoczonych, który notuje w tym sezonie średnio 19.3 pkt, 5 ast i 1.8 prz. Poza nim trzon zespołu tworzą inni Amerykanie – podkoszowi Brett Prahl (śr. 11.5 pkt, 7.3 zb, 58% z gry) oraz Isaiah Wilkins (śr. 9.3 pkt, 5 zb, 2.5 prz, 1.3 blk). Piątkę uzupełniają grający na pozycjach 2/3 Polacy – Daniel Gołębiowski i Maciej Bojanowski.

A zatem czy efekt nowej miotły zadziała i gospodarze będą w stanie zwyciężyć z dobrze grającym Śląskiem, któremu ewidentnie brakuje szczęścia? A może ono właśnie w czwartek dopisze 17-krotnym mistrzom Polski i to oni powrócą na falę zwycięstw? O wszystkim przekonamy się już 24 października. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17.30, a bezpośrednią transmisję z tego starcia przeprowadzi stacja Polsat Sport Extra.

O autorze