fbpx

Śląsk Wrocław – Lech Poznań. Zapowiedź 19. kolejki PKO Ekstraklasy.

Nie minął jeszcze tydzień od pierwszej w tym sezonie porażki WKS-u na własnym boisku. Nadszedł jednak czas, aby wcisnąć przycisk “Zapomnij” i skupić się na kolejnym kroku. A następne wyzwanie już dziś o godzinie 17.30. Na boisku we Wrocławiu wybiegną ekipy Śląska Wrocław i Lecha Poznań. Spotkanie w ramach 19. kolejki PKO Ekstraklasy poprowadzi sędzia Tomasz Musiał.

Ostatnie bezpośrednie spotkania

We wczorajszym artykule skupiliśmy się na przedstawieniu sylwetki rywala. Dziś sprawdzimy, co dzieje się w obozie Śląska i jak wyglądały ostatnie mecze między WKS-em a Kolejorzem.

Odkąd Wojskowi przenieśli się na nowy stadion, Lech gościł we Wrocławiu siedem razy. Kolejorz czekał aż do ostatniego wyjazdu, aby w końcu cieszyć się z pokonania Trójkolorowych na ich nowym terenie. Wcześniejsze spotkania to łącznie 4 remisy i 2 zwycięstwa gospodarzy. Dopiero spotkanie z sezonu 2018/19 zakończone wynikiem 1:0 po bramce Pedro Tiby dało Lechitom upragnioną wygraną.

W historii pojedynków poznaniacy lepiej wyglądają w meczach u siebie, gdzie na 17 potyczek wygrali 10 i zremisowali 2. Jedna z 5 porażek przydarzyła się w obecnym sezonie. Wyjazdowe zwycięstwo Śląska sprawiło wtedy, że Lech ustąpił WKS-owi miejsce na fotelu lidera, a w następnych kolejkach zaliczył delikatny spadek formy. Lechici z pewnością mają ten mecz w pamięci i dziś postarają się odgryźć wrocławskiej drużynie.

Lavicka szuka rozwiązań

Mimo powrotu do kadry Mączyńskiego i Chrapka, przed trenerem Lavicką nadal stoi szereg wyzwań. Czeski szkoleniowiec musi zareagować na kontuzje Łukasza Brozia i Erika Exposito. Prawego obrońcę od kilku spotkań zastępuje Kamil Dankowski, który z meczu na mecz wygląda coraz pewniej. Jednak opiekun wrocławian na tym nie poprzestaje i szuka alternatyw, gdyż jego wizja budowania zespołu zakłada posiadanie po dwóch zawodników na konkretną pozycję.

– W każdym klubie, w którym byłem, budowaliśmy zespół, by mieć przynajmniej po dwóch zawodników na każdą pozycję. Tutaj w Śląsku jest podobnie, mamy innych napastników, nie tylko Erika. On doznał kontuzji, ale są napastnicy, którzy czekają na swoją szansę i teraz będą mieć okazję się pokazać – mówił Vitezslav Lavicka.

Ciekawym pomysłem wydaje się przesunięcie Musondy na prawą obronę. Ofensywne wyjścia Zambijczyka mogłyby wprowadzić sporo zamieszania w szeregach defensywnych Lecha. Skrzydłowy musi jednak najpierw popracować nad grą w obronie.

– Sytuacja jest taka, że nie ma Łukasza Brozia, więc szukamy różnych wariantów. Jestem zadowolony z pracy Kamila Dankowskiego. Robi postępy, dostaje wsparcie i łapie swoje szanse. Ale jego potencjał na pewno umożliwia mu jeszcze lepszą grę. Szukamy alternatyw, konkurencji dla Kamila Dankowskiego, ewentualnego zastępstwa. Sprawdzamy Lubambo Musondę na tej pozycji. Jest mądry, akceptuje to. Ma możliwości szybkiego przejścia do ataku, pracujemy jeszcze nad jego współpracą w defensywie – dodaje szkoleniowec Śląska.

Puste trybuny

Ciężko nie poruszać tematu pustych trybun, gdy zakaz stadionowy dotyka zarówno meczów domowych, jak i wyjazdowych. Wsparcie fanów jest bardzo istotne dla klubu i zawodników. Zachowanie kibiców z meczu z Legią skutkuje jednak tym, że tego wsparcia dziś zabraknie, a przed piłkarzami rysuje się trudne wyzwanie.

Apelujemy do sympatyków Śląska, aby następnym razem część “dopingu” zostawili na inną okazję i dzięki temu byli razem z zawodnikami na każdym meczu w 2020 roku.

Śląsk Wrocław – Lech Poznań (transmisja 17.30 TVP2, CANAL+ Sport)

O autorze