fbpx

Śląsk Wrocław – Arka Gdynia: Kiedy jak nie teraz?

Już dziś piłkarze Śląska, w ramach 13. kolejki PKO Ekstraklasy zmierzą się na Stadionie Wrocław z Arką Gdynia. Niedzielne spotkanie zaplanowano na godzinę 15.00.

W oczekiwaniu na zwycięstwo

Seria meczów bez porażki na własnym stadionie wciąż rośnie, jednak wraz z nią wydłuża się również seria meczów bez zwycięstwa, których wrocławianie mają na koncie już 7. W tej niechlubnej statystyce Śląsk plasuje się na czele ligowej tabeli. Meczem rozpoczynającym ten ciężki okres w sezonie było spotkanie z Pogonią zremisowane na własnym stadionie 1:1. Pojedynek z Portowcami sędziował wtedy Piotr Lasyk i co ciekawe, to właśnie on poprowadzi niedzielne starcie z Arką. Być może tym razem jego obecność sprawi, że wrocławianie rozpoczną nową serię, tym razem zwycięstw.

Sytuacja kadrowa

W ostatnim czasie drużyna Śląska zmaga się z wieloma kontuzjami. Bez zmian przedstawia się sytuacja Adriana Łyszczarza oraz Piotra Celebana, którzy będą musieli jeszcze trochę poczekać na powrót na boisko. Z kolei do zdrowia i treningów wracają powoli Michał Chrapek oraz Mateusz Cholewiak.

Ostry mecz z Rakowem w poprzedniej kolejce skomplikował sytuację w szeregach wrocławskiej defensywy. Hiszpański stoper Israel Puerto doznał w nim urazu stawu skokowego i najprawdopodobniej nie zagra w meczu z Arkowcami. Kolejnym brakującym elementem układanki Lavički jest defensywny pomocnik Diego Živulić, który w spotkaniu z beniaminkiem doznał złamania nosa z przemieszczeniem.

Wypowiedzi przedmeczowe

Szkoleniowiec Śląska na przedmeczowej konferencji odnosił się do przegranego meczu z ostatniej kolejki. Opowiadał także o sytuacji kadrowej, jednak nie chciał zdradzić zbyt wielu szczegółów.

– Przepraszam, ale nie chcę odkrywać kart co do składu już dziś. Na pewno system zaplanowany na mecz z Rakowem nie funkcjonował tak, jak trzeba. Chcieliśmy, by w naszych atakach było więcej szybkości i zwrotności, żeby przeciwstawić się silnym i wysokim defensorom Rakowa. Jednak pokazaliśmy za mało jakości i konkretów. Analizowaliśmy ten mecz i zawodnicy dobrze wiedzą, co powinni zrobić lepiej. Wierzę w nich, a teraz przed nami czas, aby pokazać, że mamy umiejętności, pewność siebie i ambicję, by trzymać się w górnej ósemce – zagrzewa do walki Vítězslav Lavička.

Poraz kolejny Śląsk zagra z drużyną, która podchodzi do spotkania z nowym szkoleniowcem. Po meczu z Zagłębiem Lubin i Koroną Kielce czas na Arkę Gdynia. Żółto-niebieskich poprowadzi Serb Aleksandar Rogić i będzie to dla niego drugie starcie za sterami gdynian. W debiucie jego podopieczni po szalonym derbowym meczu i golu w 98. minucie zremisowali z Lechią Gdańsk 2:2. Zmiana szkoleniowca nie umknęła sztabowi szkoleniowemu Śląska, więc możemy być pewni, że wrocławska drużyna dobrze przygotowała się do meczu, na co liczy Vítězslav Lavička.

– Analizowaliśmy mecz Arki z Lechią. Widać, że z nowym trenerem ich gra wygląda nieco inaczej, zrobili zmiany. Mają teraz większą pewność siebie dzięki temu, co pokazali w derbach. My musimy jednak wykorzystać swoje umiejętności oraz swój stadion i kibiców. Wierzę, że znów dadzą nam wsparcie, dzięki któremu wspólnie odniesiemy ważne zwycięstwo – mówi czeski trener.

Przed niedzielnym meczem na temat drużyny wypowiedział się również kapitan wrocławskiej ekipy, który przez ostatnie tygodnie bacznie obserwował grę swoich kolegów z innej perspektywy, ponieważ długo leczył kontuzję.

– Miałem okazję oglądać kilka naszych spotkań z góry, z trybun i widzę, że musimy wrócić do podstawowej rzeczy – organizacji gry. Musimy być na boisku zwarci, gotowi i skoncentrowani. Może po kilku zwycięstwach na początku u niektórych pojawiło się nastawienie, że nic nie może nam się stać. A trzeba być cały czas “pod prądem”, każdy trening przepracować z pełnym skupieniem i walczyć jako zespół. Żaden przeciwnik się przed nami nie położy – komentuje Krzysztof Mączyński.

Historia i statystyki

Dzisiejsze spotkanie będzie 52. pojedynkiem w historii między tymi klubami. Bilans dotychczasowych potyczek (24-11-16) stawia w roli faworyta gospodarzy. W tym meczu z pewnością ważny będzie atut własnego boiska.

Stadion we Wrocławiu jest w tym sezonie miejscem, z którego nikt z przyjezdnych nie wywiózł 3 punktów. Dodatkowo Arkowcy wyjątkowo słabo radzą sobie w delegacji, co skutkuje tylko 1 zwycięstwem w 6 meczach w roli gości w tym sezonie. Jak widać statystyki przemawiają na korzyść Śląska, jednak w trwających rozgrywkach boiska Ekstraklasy regularnie pokazują, że liczby nie grają i najrozsądniej jest poczekać z werdyktem do ostatniego gwizdka.

Transmisja: Śląsk Wrocław – Arka Gdynia (Canal+ Sport, godz. 15.00)

Autor: Piotr Paluszek

O autorze