fbpx

Śląsk wraca do rywalizacji w EBL

Po siedmiu meczach i tym samym siedmiu zwycięstwach, zawodnicy Śląska Wrocław zajmują pierwsze miejsce w tabeli Energa Basket Ligi. Z optymizmem oraz nadzieją na wygraną oczekujemy 8. kolejki zmagań. Już w piątek, we wrocławskiej hali Orbita, Trójkolorowych czeka kolejne ligowe spotkanie – z Polskim Cukrem Startem Lublin.

Seria ligowych zwycięstw WKS-u trwa nieprzerwanie od początku sezonu, a nasi zawodnicy stale pokazują dobre przygotowanie do kolejnych meczów oraz duże możliwości. Dotychczas na rodzimym podwórku jako jedyna drużyna nie mamy sobie równych i z bilansem 7-0 samodzielnie przewodzimy tabeli Energa Basket Ligi.

Niestety inaczej jest w EuroCupie, gdzie nasze występy pozostawiają wiele do życzenia. Zawodnicy Śląska rozegrali już cztery mecze w europejskich rozgrywkach i nie zanotowali na swoim koncie zwycięstwa, trzykrotnie ocierając się jednak o wygraną. Oby krajowe zmagania, napawające optymizmem i przedstawiające Trójkolorowych jako niepokonanych, przyczyniły się do przełamania impasu podczas środowego starcia z Promitheas Patras.

W ligowych rozgrywkach inaczej plasuje się pozycja Polski Cukier Startu Lublin. Klub przyjezdnych zajmuje w tabeli Energa Basket Ligi 10. miejsce z bilansem 4-3, w ostatnich meczach przegrywając miażdżąco z Enea Zastalem Zielona Góra 67:96 oraz, niespodziewanie, z beniaminkiem Rawlplug Sokołem Łańcut 74:83.

Zastal, grając u siebie, od samego początku dyktował warunki spotkania i do przerwy wypracował dużą przewagę, a dalsza część spotkania stała się jedynie formalnością. Podobnie było w kolejnym meczu – już po pierwszej połowie zawodnicy z Łańcuta objęli kilkupunktowe prowadzenie i utrzymali je do końcowej syreny.

Przez ostatnie kilkanaście dni obie drużyny trenowały w okrojonych składach po powołaniach zawodników do reprezentacji narodowych. Trójkolorowi kadrowicze wrócili do Wrocławia w dobrych nastrojach – Olek Dziewa, Łukasz Kolenda i Kuba Nizioł byli ważnymi ogniwami w kadrze biało-czerwonych, która pokonała Szwajcarię i Chorwację. Z kolei Conor Morgan zanotował po 12 punktów w spotkaniach Kanady z Wenezuelą i Panamą, a jego zespół zapewnił sobie awans do Mistrzostw Świata.

Wśród powołanych zawodników Startu byli Estończyk Kregor Hermet i Łotysz Klavs Cavars. Zdecydowanie bardziej zadowolony z okienka reprezentacyjnego może być ten drugi – Cavars miał ważną rolę w zwycięstwach Łotwy nad Grecją i Wielką Brytanią, a jego drużyna jest już pewna awansu na Mundial. Z kolei występy Hermeta były bardzo nierówne, a Estonia przegrała ze Szwecją oraz Finlandią i zamyka tabelę grupy J. Odnotować oczywiście trzeba także obecność trenera Startu, Artura Gronka, na zgrupowaniu reprezentacji Polski w roli asystenta Igora Milicicia.

Najlepszym zawodnikiem Startu jest póki co Sherron Dorsey-Walker, który w tym sezonie notuje 21 punktów na mecz przy skuteczności 45% zza łuku. Warto wspomnieć także o grze innych zawodników – Clevelanda Melvina, Čavarsa i Dayshona Hassana Smitha. Czas spędzony przez nich na parkiecie oraz indywidualne liczby pokazują wręcz przepaść pomiędzy zagraniczną a polską częścią rotacji lublinian. Wśród tej ostatniej prym wiedzie Mateusz Dziemba, a jego statystyki wynoszą 4,6 punktu i 3,6 zbiórki.

Warto również odnotować, że do czasu ostatniej wspomnianej porażki, to mecze wyjazdowe stanowiły dla zawodników z Lublina przeszkodę nie do pokonania. Czy tak będzie i tym razem w Hali Orbita?

Spotkanie WKS Śląsk Wrocław – Polski Cukier Start Lublin rozpocznie się o godzinie 19:00. Transmisja dostępna będzie w serwsie Emocje.tv, natomiast bilety można kupić na stronie Abilet.pl.

źródło: wks-slask.eu

O autorze