W meczu 22. kolejki Betclic 1 Ligi Śląsk Wrocław pokonał Odrę Opole 3:0. Bramki dla Wrocławian strzelali dwukrotnie Timotej Jambor oraz Marc Llinares.
Po 76 dniach drużyna Śląska wracała na Tarczyński Arenę Wrocław ze sporymi nadziejami. Passa meczów bez zwycięstw była zdecydowanie za długa i mecz u siebie przed własną publicznością był perfekcyjnym momentem, by sięgnąć po trzy punkty. Trener Ante Simundza zdecydował się na drobne korekty w wyjściowej jedenastce. Kontuzjowanego Przemysława Banaszaka zastąpił Timotej Jambor, a w miejsce Jorge Yriarte zameldował się Patryk Sokołowski.
Początek spotkania należał do tych spokojnych. Śląsk utrzymywał się częściej przy piłce i próbował wykreować sobie dogodną sytuację bramkową, ale oprócz groźnego strzału Krzystofa Kurowskiego z 7. minuty brakowało konkretów. Odra ustawiona nisko przerywała akcje albo wybiciami, albo przewinieniami. W 10. minucie żółtą kartkę obejrzał Michał Feliks, który po przewrotce zamiast w piłkę, uderzył Yehora Matsenkę w głowę. Na całe szczęście obrońca WKS-u szybko doszedł do siebie i był w stanie kontynuować grę.
Na kolejną dobrą okazję przyszło nam poczekać 10 minut. Luka Marjanac świetnie urwał się lewym skrzydłem, zszedł z piłką do środka i zagrał ją do Sokołowskiego. Pomocnik Śląska doszedł do uderzenia, ale te niestety zostało zablokowane. Warto jednak docenić umiejętne wyjście z pressingu i stworzenie sobie dogodnej sytuacji w mgnieniu oka.
Klarownych sytuacji w pierwszej części niestety brakowało. I jedni, i drudzy próbowali, ale szwankowała skuteczność oraz zachowanie w ostatniej tercji. Niezłą szansę miał Matsenko. Stoper pięknie wyszedł w powietrze po dośrodkowaniu Piotra Samca-Talara i oddał uderzenie głową, lecz nieco za wysokie. Jeszcze przed przerwą żółtą kartkę obejrzał Michał Mokrzycki, którego z powodu zawieszenia zabraknie na następnym spotkaniu z Chrobrym. Ostatecznie na przerwę obie drużyny schodziły bez goli.

Śląsk w drugą część spotkania wszedł w najlepszy możliwy sposób. W zamieszaniu w polu karnym odnalazł się Timotej Jambor i odegrał piłkę do Marca Llinaresa, a ten plasowanym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. WKS się nie zatrzymywał i już w następnej akcji podwyższył wynik! Tym razem Llinares odwdzięczył się Słowakowi, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach wrocławskiego klubu. To były wielkie minuty dla podopiecznych Ante Simundzy.
Wrocławianie przejęli kontrolę nad spotkaniem i kroczyli po kolejnego gola. Ta sztuka udała się w 69. minucie. Timotej Jambor fenomenalnie odnalazł się w polu karnym i uderzył po krótkim słupku, nie dając Wójcikowi najmniejszych szans. Co za przedstawienie Słowaka przed wrocławską publicznością! Czapki z głów, Timotej! W następnej akcji czerwoną kartkę otrzymał Cassio, a to oznaczało, że Śląsk do końca będzie grał w przewadze. Idealnie się to wszystko ułożyło.
W 83. minucie swój oficjalny debiut w pierwszej drużynie Śląska Wrocław zanotował wychowanek naszej Akademii -–Dorian Markowski.
W końcu! Mamy to! Śląsk po fenomenalnej drugiej połowie przerywa złą passę i wraca na zwycięską ścieżkę. WKS pokonuje Odrę Opole 3:0 i doskonale inauguruje 2026 rok na Tarczyński Arenie.
Śląsk – Odra 3:0 (0:0)
1:0: 48′ M. Llinares
2:0: 49′ T. Jambor
3:0: 69′ T. Jambor
Śląsk: Szromnik – Kurowski (73′ Rosiak), Matsenko, Ba, Malec, Llinares (83′ Klimek), Sokołowski (77′ Yriarte), Mokrzycki (83′ Markowski), Samiec-Talar, Marjanac, Jambor (77′ Ciućka)
Odra: Wójcik – Pochcioł, Purzycki (64′ Ramos), Prikryl, Liber, Tront, Palacz (64′ Szrek), Kendzia, Feliks (46′ Kobusiński), Cassio, Sukiennicki (72′ Białowąs)
Kartki: Mokrzycki, Kurowski (Śląsk) oraz Cassio (czerwona kartka), Feliks, Sukiennicki, Ramos (Odra)
Sędziował: Damian Kos (Wejherowo)
Frekwencja: 16238.
źródło i fot. slaskwroclaw.pl
Organizujesz mecz, turniej, bieg lub inne wydarzenie sportowe we Wrocławiu? Dodaj je do naszego kalendarza wydarzeń sportowych i dotrzyj do lokalnych kibiców oraz uczestników.
Więcej artykułów o piłkarskim Śląsku Wrocław znajdziesz w dedykowanej zakładce klubu: zobacz tutaj.







