Śląsk Wrocław wygrał 1:0 z Pogonią Siedlce w meczu rozgrywanym w ramach 27. kolejki Betclic 1 Ligi. Trzy punkty drużynie zapewnił Piotr Samiec-Talar. Taki rezultat sprawia, że WKS pozostaje na drugim miejscu w tabeli.
Wielkosobotnie starcie było kolejnym ważnym wyzwaniem Śląska w walce o powrót do PKO BP Ekstraklasy. Po przerwie na mecze reprezentacyjne na teren WKS-u przyjechała Pogoń Siedlce. Siedlczanie udowodnili już, że potrafią ucierać nosa faworytom, ale plan na to spotkanie dla Wrocławian był jasny – zdobyć kolejne trzy oczka i umocnić się na pozycji wicelidera rozgrywek Betclic 1 Ligi.
Ante Simundza zdecydował się na dwie zmiany w składzie względem spotkania z Puszczą w Niepołomicach. Jorge Yriarte zastąpił w środku pola niezdolnego do gry Patryka Sokołowskiego, a Luka Marjanac zmienił Timoteja Jambora w ataku.
Pierwsi dobrą okazję do zdobycia gola mieli przyjezdni. Po dobrej centrze z rzutu wolnego w 4. minucie do piłki najlepiej wyskoczył Maciej Famulak. Skrzydłowy Siedlczan uderzył głową, ale świetną paradą popisał się Michał Szromnik. Śląsk zrewanżował się również zagrożeniem po rzucie wolnym. Dogrywał Michał Mokrzycki, a po krótkim zamieszaniu piłka trafiła do Piotra Samca-Talara. Uderzenie kapitana gospodarzy wyłapał jednak Jakub Lemanowicz.
W kolejnych minutach to Śląsk znacznie mocniej dążył do zdobycia bramki. Groźnie było m.in. po kolejnym dośrodkowaniu Michała Mokrzyckiego. Tym razem do piłki doszedł Marc Llinares. Uderzenie sprzed pola karnego w 10. minucie było nieudane.
Napór miejscowych trwał także w kolejnym kwadransie. Wrocławianie przebywali głównie na połowie przeciwników i co jakiś czas próbowali strzałów z dystansu. Kilka razy strzelał Michał Mokrzycki, ale obrońcy Pogoni dobrze wyblokowywali uderzenia. Niezła okazja nadarzyła się też w 24. minucie. Po składnej akcji tym razem zatrzymany został strzał Piotra Samca-Talara.
Kapitan Śląska blisko trafienia był też w 29. minucie. Samiec-Talar świetnie się złożył, ale bardzo dobrą interwencją popisał się golkiper Pogoni – Jakub Lemanowicz. Znakomita sytuacja sytuacja w pierwszej połowie nadarzyła się w 36. minucie. Wojskowi wyszli z szybką kontrą, a Samiec-Talar wyparzył Przemysława Banaszaka. Napastnik WKS-u strzelał z bliskiej odległości, ale do trafienia do siatki nieco zabrakło.
Wrocławianie naciskali dalej i tuż przed przerwą znów zagotowało się w szesnastce Pogoni Siedlce. Do strzału doszedł tym razem Mariusz Malec. Stoper Wrocławian oddał mocne uderzenie po ziemi. Znów kapitalnie w bramce zachował się Jakub Lemanowicz.
Kolejne próby Trójkolorowych zostały nagrodzone w 43. minucie. Śląsk przeprowadził składną akcję. Marc Llinares dograł do Michała Mokrzyckiego, ten zgrał w pole karne, a do piłki dopadł Piotr Samiec-Talar. 24-latek świetnie ograł Bartosza Dembka i z bliskiej odległości wyprowadził zespół na prowadzenie! Chwilę później arbiter zakończył pierwszą część starcia i Wrocławianie schodzili do szatni z prowadzeniem 1:0.
Na drugą połowę odważniej wyszli zawodnicy Pogoni Siedlce, ale pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie podopieczni Ante Simundzy. Piotr Samiec-Talar w 52. minucie zagrał do Luki Marjanaca. Bośniak sprytnie przekazał piłkę Przemysławowi Banaszaka. Ten miał futbolówkę na granicy pola karnego, ale uderzył ponad poprzeczką.
Kolejne minuty przebiegały bardzo spokojnie. Przeważała gra w środku pola i brakowało dogodnych sytuacji do zdobycia bramki po obu stronach. Śląsk starał się o to, aby gra toczyła się daleko od pola karnego WKS-u i nie dopuszczał do zagrożenia pod swoją bramką.
Trójkolorowi stworzyli sobie szansę na podwyższenie prowadzenia w 67. minucie. Pogoń straciła piłkę na swojej połowie. Z akcją poszedł Krzysztof Kurowski i podał do Piotra Samca-Talara. Tym razem strzał kapitana był zbyt lekki i piłka. Chwilę później wahadłowy Wojskowych sam oddał bardzo groźny strzał. Piękne uderzenie trafiło jednak w poprzeczkę i na tablicy wyników wciąż widniał rezultat 1:0.
Następny kwadrans nie zmienił obrazu gry. Dalej to Śląsk był bliżej strzelenia drugiej bramki niż Pogoń wyrównania. W polu karnym gości konkretnie zakotłowało się w 85. minucie. Zawodnicy WKS-u byli jednak wyblokowywani przez piłkarzy drużyny z Siedlec. Ostatni fragment gry także potoczył się spokojnie, a WKS pewnie przypilnował prowadzenia.
Śląsk zgarnął bardzo ważne trzy punkty i po 27. kolejce dalej będzie zajmował drugą pozycję w tabeli. Już w piątek drużynę czeka kolejny bardzo ważny mecz, który będzie hitem rundy. Wrocławianie udadzą się na teren Polonii Warszawa.
27. kolejka Betclic 1 Ligi:
Śląsk Wrocław – Pogoń Siedlce 1:0 (1:0)
Bramki:
1:0 Piotr Samiec-Talar 43’
Śląsk: Szromnik – Kurowski, Matsenko, Ba, Malec, Llinares, Yriarte, Mokrzycki, Samiec-Talar (90′ Markowski), Marjanac (73’ Jambor), Banaszak
Pogoń: Lemanowicz – Misiak, Dembek, Flis, Miś, Zbróg (61’ Demianiuk), Dzięcioł (90′ Niezgoda), Drąg (61’ Poczobut), Podliński, Famulak, Rosołek (78’ Szuprytowski)
Żółte kartki: Marjanac (Śląsk), Podliński (Pogoń)
Sędziował: Łukasz Karski (Żywiec)
Widzów: 11976
źródło: Śląsk Wrocław.pl
Więcej artykułów o piłkarskim Śląsku Wrocław znajdziesz w dedykowanej zakładce klubu: zobacz tutaj.







