W trzecim meczu kontrolnym w ramach przygotowań do rundy wiosennej Śląsk Wrocław przegrał z Podbeskidziem Bielsko-Biala 1:2. Spotkanie było rozgrywane w formacie 2×60 minut.
Po dwóch spotkaniach w Kobierzycach przyszła pora na mecz wyjazdowy. Śląsk w Chorzowie, w ramach trzeciego sparingu, zmierzył się z Podbeskidziem Bielsko-Biała – zespołem występującym na co dzień w Betclic 2. Lidze. Opaskę kapitana od pierwszej minuty przywdział wychowanek WKS-u, Krzysztof Kurowski.
Na pierwszą dogodną sytuację czekaliśmy do dziesiątej minuty. Podbeskidzie stworzyło sobie niezłą okazję strzelecką, ale w ostatniej chwili świetną interwencją popisał się Hubert Muszyński. Początek spotkania poza tym nie obfitował w strzały, a ostra walka toczyła się w centralnej części boiska. W 17. minucie czujność Huberta Śliczniaka sprawdził Bartosz Florek mocnym strzałem, jednak golkiper WKS-u bez większych kłopotów złapał piłkę do „koszyczka”.
Śląsk kreował sytuacje, lecz brakowało kropki nad „i”. Były strzały Tommaso Guercio i Besara Halimiego, była też próba główki Damiana Warchoła, ale dobrze zorganizowana defensywa rywala nie dała się sforsować. W 23. minucie świetną szansę miał Wiktor Niewiarowski. Dobrze w wysokim pressingu popracował Antoni Klimek, który odebrał piłkę, popędził z nią lewym skrzydłem i dograł w pole karne. Niewiarowski oddał strzał, lecz był dobrze blokowany przez defensora i nie zdołał skierować piłki do siatki.
Podopieczni trenera Ante Simundzy napierali, ale to Podbeskidzie wyszło na prowadzenie. Zablokowany strzał Warchoła zapoczątkował kontratak rywali. Bielszczanie wpadli w pole karne, gdzie faulował Niewiarowski, a arbiter wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola zamienił 33-letni Marcin Biernat. Szans na doprowadzenie do wyrównania nie brakowało, jednak brakowało precyzji w końcowej fazie rozgrywania akcji. Po pierwszej godzinie gry rywale prowadzili 1:0.
W drugiej części spotkania Śląsk pojawił się na boisku niemalże w galowym zestawieniu, co z pewnością dawało nadzieję, że zarówno gra, jak i wynik będą wyglądać zdecydowanie lepiej. W barwach Wrocławian z pierwszej połowy pozostał jedynie Krzysztof Kurowski. I to właśnie on miał dobrą okazję, by doprowadzić do wyrównania. Ładną kombinacyjną akcję rozegrali Patryk Sokołowski z Michałem Rosiakiem. Ten drugi dobrze dograł w pole karne do „Kury”, jednak strzał naszego wychowanka został zablokowany.
Udało się chwilę później. Piotr Samiec-Talar wyłożył piłkę Luce Marjanacowi, a ten w stuprocentowej sytuacji zapakował futbolówkę prosto w prawy dolny róg bramki. Śląsk na moment przejął kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi, lecz jednocześnie cały czas musiał zachowywać czujność, gdyż Podbeskidzie nie zamierzało składać broni.
W 63. minucie rywale znaleźli nieco miejsca w polu karnym i natychmiast to wykorzystali. Maciej Górski ładnym uderzeniem nie dał większych szans Bartoszowi Głogowskiemu. Podbeskidzie na niecałe pół godziny przed końcem spotkania ponownie objęło prowadzenie. Sześć minut później WKS był bliski drugiego gola. Rosiak dośrodkował z prawej strony, w polu karnym sięgnąć piłkę próbowali Samiec-Talar, Yriarte i Banaszak, ale żaden z nich nie zdołał jej dotknąć i futbolówka niestety opuściła plac gry. W kolejnej akcji przed szansą stanął Marc Llinares – w tym przypadku dobrze interweniował jeden z defensorów. Jeszcze w 110. minucie Marko Dijaković oddał świetny strzał głową. Górą jednak był golkiper Podbeskidzia.
Ostatecznie, mimo kolejnych prób odmienienia losów spotkania, mecz zakończył się zwycięstwem Bielszczan 2:1.
Śląsk – Podbeskidzie 1:2 (0:1)
0:1: 33′ M. Biernat (rzut karny)
1:1: 70′ L. Marjanac
1:2: 93′ M. Górski
Śląsk (1. połowa): Śliczniak – Niewiarowski, Guercio, Rygiel, Muszyński, Kurowski (K),Wołczek, Halimi, Ciućka, Klimek, Warchoł
Śląsk (2. połowa): Głogowski – Rosiak, Matsenko, Malec, Dijaković, Kurowski (75′ Llinares), Yriarte, Sokołowski, Samiec-Talar, Marjanac, Banaszak
Podbeskidzie (1. połowa): Forenc – Kolanko, testowany, Kizyma, Florek, Biernat, Kanach, Urynowicz, Słomka, Tomczyk, Klisiewicz
Podbeskidzie (2. połowa): Brańczyk – Bieroński, Szumiński, testowany, Majsterek, Sitek, testowany, Takać, Czerwik, Martosz, Górski
Żółte kartki: Matsenko
źródło: slaskwroclaw.pl
Więcej artykułów o piłkarskim Śląsku Wrocław znajdziesz w dedykowanej zakładce klubu: zobacz tutaj.







