fbpx

Śląsk nie dał szans Wiśle! Trzy punkty zostają we Wrocławiu

Piłkarze Śląska Wrocław w 14. kolejce PKO Ekstraklasy okazali się bardzo niegościnni dla płockiej Wisły, pokonując przeciwników 3:1.

Pierwsza połowa pod dyktando Śląska

Mimo, że do Wrocławia przyjechała drużyna z imponującą serią zwycięstw, to gospodarze lepiej weszli w mecz. Już w 6. minucie podopieczni Vitezslava Lavicki przeprowadzili pierwszy groźny atak. Dobrym prostopadłym podaniem w pole karne do Roberta Picha popisał się Krzysztof Mączyński. Słowak posłał w kierunku bramki płaskie dośrodkowanie, które z problemami, ale jednak złapał Jakub Wrąbel.

Śląsk konsekwentnie narzucał swój styl gry, podchodząc wysoko do przeciwnika i zmuszając go do błędów lub zagrywania długich piłek. Taka postawa szybko przyniosła oczekiwane korzyści. W 13. minucie Jakub Wrąbel chciał szybko wznowić grę po dobrej interwencji przy dośrodkowaniu z bocznej strefy boiska. Piłkę po jego wyrzucie przyjął znajdujący się ostatnio w dobrej formie Dominik Furman, jednak yym razem nie popisał się dobrym zagraniem, gdyż jego podanie przejął kapitan Śląska Krzysztof Mączyński i bez zastanowienia oddał płaski strzał zza pola karnego. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od słupka i trafiła do siatki, dając gospodarzom prowadzenie 1:0.

Wisła miała spore problemy ze stwarzaniem sytuacji i liczyła głównie na kontrataki. W 34. minucie po raz pierwszy kibice Śląska na chwilę wstrzymali oddech, gdy groźną akcję na lewej stronie przeprowadzili Nafciarze. Piotr Tomasik podaniem uruchomił Damiana Michalskiego, a ten wykorzystał potknięcie obrońcy gospodarzy i wbiegł z piłką w pole karne. Młodzieżowiec z Płocka stanął przed szansą na wyrównanie i posłał mocny, płaski strzał w kierunku dalszego słupka. Na szczęście dla kibiców zgromadzonych na stadionie, Matus Putnocky popisał się dobrą interwencją i spokojnie złapał piłkę.

Goście starali się zagrozić bramce Śląska długimi dośrodkowaniami Furmana z rzutów wolnych. Najlepszemu zawodnikowi poprzedniego meczu Wisły brakowało jednak dzisiaj dokładności. Wrocławianie prowadząc 1:0 uspokoili grę i czekali na swoje szanse. Kolejna z nich nadeszła w 42. minucie. Dobrą akcję na prawej stronie rozpoczął Łukasz Broź. Jego podanie jednym kontaktem przedłużył Michał Chrapek, uruchamiając tym samym pędzącego przy linii Wojciecha Gollę. Obrońca wrocławian z pierwszej piłki posłał płaskie dośrodkowanie, które precyzyjnym strzałem, w krótki słupek zamienił na gola Robert Pich i powiększył prowadzenie Śląska na 2:0.

Druga połowa

W pierwszych minutach po przerwie Wisła próbowała przenieść ciężar gry na połowę Śląska, jednak przyjezdnym brakowało konkretów. W 62. minucie piłkę w obronie spokojnie rozgrywali goście. Niespodziewanie bramkarz Nafciarzy źle przyjął futbolówkę, co wykorzystał Przemysław Płacheta, zakładając pressing i zmuszając Wrąbla do błędu. Futbolówka po odbiorze trafiła pod nogi Michała Chrapka. Pomocnik Śląska zachował spokój i minął znajdującego się poza polem karnym golkipera, a następnie Michała Marcjanika i strzałem do pustej bramki podwyższył wynik spotkania na 3:0.

Gdy wszyscy spodziewali się wysokiego zwycięstwa i czystego konta, do głosu doszli w końcu gracze Wisły. Dominik Furman zabrał się z piłką i popędził w kierunku pola karnego gospodarzy. Około 18 metra od bramki zauważył dobrze wchodzącego bez piłki w obręb szesnastki Damiana Michalskiego i uruchomił go dokładnym podaniem. Młodzieżowiec Nafciarzy bez problemu wykończył akcję niskim, technicznym strzałem. W ten sposób ustalił w 78. minucie wynik meczu na 3:1.

Po zwycięstwie z Arką Gdynia wrocławianie potwierdzają, że wracają do formy, którą prezentowali na starcie sezonu. Cieszyć może fakt, że tym razem podopieczni czeskiego trenera pokonali drużynę z czołówki tabeli, znajdującą się ostatnio w znakomitej formie. Kolejny pozytyw to podtrzymanie serii meczów bez porażki na własnym stadionie. Kibice z Wrocławia mogą więc z optymizmem czekać na kolejne spotkania!

Po dzisiejszym zwycięstwie podopieczni trenera Vitezslava Lavićki wskoczyli w ligowej tabeli PKO Ekstraklasy na 6. miejsce, mając na swoim koncie 24 oczka, czyli tylko 2 mniej niż liderująca Legia Warszawa.

Śląsk Wrocław – Wisła Płock 3:1 (2:0)

Bramki: Mączyński 13, Pich 42, Chrapek 61 – Michalski 78

Śląsk: Putnocky – Broź, Puerto, Golla, Stiglec, Mączyński, Łabojko, Pich, Chrapek, Płacheta, Exposito

Wisła: Wrąbel – Stefańczyk, Marcjanik, Uryga, Michalski, Kwietniewski, Rasak, Furman, Tomasik, Ricardinho, Szwoch

Autor: Piotr Paluszek

O autorze