Image

Śląsk lepszy od II-ligowych rezerw

W ramach środowych zajęć na boisku odbyła się gra wewnętrzna pomiędzy pierwszym a druim zespołem Śląska. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:3.

Pierwsza drużyna grająca w zielonych trykotach od samego początku przejęła inicjatywę. Już w drugiej minucie spotkania dobrą akcję z lewej strony boiska zamknął Przemysław Banaszak, który umieścił piłkę w sieci. Podopieczni trenera Ante Simundzy stwarzali sobie później dogodne sytuacje, a najbliżej trafienia zza pola karnego był Patryk Sokołowski, lecz jego uderzenie nieznacznie minęło bramkę strzeżoną przez Korytkowskiego.

Rezerwy też miały kilka okazji – najlepszą z nich stworzył sobie Kosmalski. Jego uderzenie było celne, ale zbyt czytelne i bramkarz poradził sobie bez większych problemów. Łut szczęścia pojawił się natomiast w 20. minucie. Oskar Wojtczak strzałem z lewej strony pola karnego pokonał Głogowskiego, choć ten miał piłkę na rękach i był bliski skutecznej interwencji.

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

Jeszcze na osiem minut przed zakończeniem pierwszej części spotkania indywidualną akcję lewą stroną przeprowadził Michał Milewski i zwieńczył ją mocnym, celnym uderzeniem pod poprzeczkę. Do przerwy podopieczni trenera Michała Hetela prowadzili 2:1.

W drugiej części obie drużyny wyszły w niemalże innych jedenastkach. Na boisku pozostali jedynie Krzysztof Kurowski i Oskar Wojtczak. Na pierwszą klarowną sytuację czekaliśmy do 53. minuty. Wtedy to Damian Warchoł przedarł się w pole karne, oddał celny strzał, lecz górą w tym starciu był Dominik Klint. Młody golkiper skapitulował siedem minut później. Piotr Samiec-Talar pięknym prostopadłym podaniem obsłużył Wiktora Niewiarowskiego, a ten w stuprocentowej sytuacji zapakował piłkę w prawy dolny róg siatki i ponownie mieliśmy remis.

Pierwszy zespół poszedł za ciosem. Marko Dijaković zanotował świetny odbiór i zagrał do Damiana Warchoła. Napastnik pociągnął akcję, wystawił piłkę Piotrowi Samcowi-Talarowi, a ten minął Klinta i wyprowadził drużynę w zielonych trykotach na prowadzenie.

Prowadzenie nie potrwało jednak długo. W 71. minucie Krystian Rostek po fenomenalnym rajdzie ponownie doprowadził do wyrównania. 17-latek wpadł w pole karne i nie dał większych szans stojącemu w bramce Hubertowi Śliczniakowi. Piłkarze Simundzy na dziesięć minut przed końcem mogli strzelić czwartego gola, ale świetną interwencją po strzale głową Jorge Yriarte popisał się Klint. W samej końcówke Damian Warchoł znalazł sobie trochę miejsca w polu karnym i uderzeniem odbitym od słupka ustalił wynik spotkania. Pierwszy zespół wygrał 4:3.

Śląsk – Śląsk II 4:3 (1:2)
1:0: 2′ P. Banaszak
1:1: 20′ O. Wojtczak
1:2: 36′ M. Milewski
2:2: 60′ W. Niewiarowski
3:2: 66′ P. Samiec-Talar
3:3: 71′ K. Rostek 
4:3: 90′ D. Warchoł 

Śląsk (1. połowa): Głogowski – Matsenko, Muszyński, Malec (K), K. Kurowski, Sokołowski, Halimi, Ciućka, Marjanac, Sharabura, Banaszak (30′ Niewiarowski)
Śląsk (2. połowa): Śliczniak – Guercio, Szota, Dijaković, K. Kurowski (63′ Matsenko), Yriarte, Wołczek, Samiec-Talar, Klimek, Niewiarowski, Warchoł

Śląsk II (1. połowa): Korytkowski – Cegliński, Rygiel, Havrylenko, Chodera, Wojtczak, Milewski, Żulewski, M. Kurowski,  Kamiński, Kosmalski
Śląsk II (2. połowa): Klint – Ł. Gerstenstein, testowany, Tudruj, Wojtczak (Chodera 67’), Markowski, Rutowski, Krygowski, Rostek, testowany II, O. Gerstenstein

Przewijanie do góry