PKO BP Ekstraklasa wraca na Tarczyński Arenę Wrocław. W niedzielnym hicie 2. kolejki Śląsk Wrocław podejmie europejskiego reprezentanta Polski – Raków Częstochowa. Szkoleniowiec Trójkolorowych, Ante Šimundža, na konferencji prasowej nie ukrywał, że zespół musi wyciągnąć wnioski z premierowego starcia w Zabrzu i zagrać na znacznie wyższej skuteczności.
Pełna kadra i proces adaptacji
Najważniejszą informacją dla kibiców WKS-u przed niedzielnym pojedynkiem jest stan zdrowotny zespołu. Do dyspozycji sztabu szkoleniowego są wszyscy zawodnicy, choć niektórzy nadrabiają zaległości treningowe.
– Wszyscy są gotowi i to jest bardzo dobra wiadomość – rozpoczął Šimundža. Szkoleniowiec odniósł się także do postawy zmienników w meczu z Górnikiem: – Po analizach zauważyliśmy, że nasza gra uległa zmianie po roszadach, szczególnie gdy rywale wyrównali. Chcieliśmy szybko odzyskać prowadzenie, ale roszady nie przyniosły spodziewanego efektu. Pamiętajmy, że mamy w składzie wielu nowych graczy. Muszą się zaadaptować do drużyny, ligi i nowego środowiska. To nie jest wymówka, a chłodne fakty. U Malaly’ego Dembele, który stracił ponad tydzień przez kontuzję w okresie przygotowawczym, ten proces potrwa nieco dłużej.
Szkoleniowiec uciął również spekulacje dotyczące obsady pozycji bramkarza. – Media zawsze będą debatować. Na pierwszy mecz postawiłem na Rafała Szromnika i zaprezentował się z dobrej strony – skwitował krótko.
Szacunek dla Rakowa, ale priorytetem trzy punkty
Częstochowianie przyjeżdżają do Wrocławia świeżo po przypieczętowaniu awansu do kolejnej rundy eliminacji europejskich pucharów. Šimundža podkreśla, że sztab Śląska dokładnie przeanalizował dotychczasowe występ rywali.
– Oglądałem wszystkie mecze Rakowa w tym sezonie. To bardzo dobrze zorganizowany zespół o wysokiej jakości. Nawet po zmianie trenera nie stracili swojej tożsamości – mają tę samą mentalność i realizują podobne założenia taktyczne. Przyjadą do nas mocno zmotywowani. My jednak gramy u siebie. Zawsze chcemy wygrywać, nieważne z kim się mierzymy. Do momentu utraty bramki na 1:1 w Zabrzu realizowaliśmy swój plan. Teraz musimy dołożyć do tego znacznie wyższą skuteczność – zaznaczył Słoweniec.
Rywalizacja podnosi poziom
Pytany o postawę nowych zawodników w formacji defensywnej, w tym Irodotosa Christodoulou, trener Śląska zwrócił uwagę na wewnętrzną presję w zespole, która ma ciągnąć drużynę w górę.
– Irodotos zagrał na dobrym poziomie, ale zawsze może być lepiej. Nie zapominajmy o Mariuszu Malcu, który cały czas wywiera na niego ogromną presję. Mamy dwóch lewych półstoperów o odpowiedniej jakości. Czy Christodoulou stanie się tak kluczową postacią jak Lamine Ba? Po jednym meczu trudno wyrokować, zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja – zakończył trener WKS-u.
Pojedynek Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa odbędzie się w niedzielę, 2 sierpnia, o godzinie 17:30 na Tarczyński Arenie.
Więcej artykułów o piłkarskim Śląsku Wrocław znajdziesz w dedykowanej zakładce klubu: zobacz tutaj.







