Rezerwy Śląska Wrocław
Rezerwy Śląska Wrocław

Rollercoaster rezerw Śląska

W ostatnim meczu rezerw Śląska z Chojniczanką Chojnice podopieczni Michała Hetela odwrócili rezultat spotkania z 0:2 na 4:2. To nie pierwsza taka sytuacja, gdy końcówki spotkań są najbardziej emocjonującymi momentami meczów drugiego zespołu WKS-u.

SuperBet

Wszystko zaczęło się w meczu 4. kolejki Betclic 2 Ligi z Zagłębiem Sosnowiec. Śląsk II przegrywał po bramce Denissa Rakelsa od 34. minuty. Jednak im bliżej końca meczu, tym bardziej Śląsk II naciskał na przyjezdnych, ostatecznie strzelając bramkę w 71. minucie, dopinając remis. Jednak gdyby nie doskonała postawa w bramce Mateusza Kabali, to moglibyśmy być świadkami zwycięstwa gospodarzy. W następnej kolejce wrocławianie udali się na wyjazd do Grudziądza, gdzie po pierwszej połowie przegrywali 0:2. W 55. minucie Adam Ciućka zdobył bramkę kontaktową, po której zaczął się szturm podopiecznych Michała Hetela na bramkę Olimpii. Niestety w tym meczu zabrakło szczęścia i koncentracji, bo mimo oblężenia bramki gospodarzy, to właśnie oni po kontrataku podwyższyli prowadzenie. Bramka strzelona przez Aleksandra Wołczka w ostatniej akcji meczu była zdobyta za późno i rezerwy WKS-u musiały wrócić do Wrocławia bez punktów z porażką 2:3.

Jednak mimo tej klęski, nie przestali oni wierzyć w siebie. W 6. kolejce na Oporowską 62 przyjechała ekipa Stali Stalowa Wola i po 38. minutach gry wygrywała 2:1 ze Śląskiem II. Zawodnicy rezerw nie czekali długo, aby „wrócić” do tego meczu. W ostatniej akcji pierwszej połowy Yehor Sharabura zdobył bramkę na 2:2, a w 66. minucie obsłużył on ostatnim podaniem Wiktora Niewiarowskiego, który ustanowił wynik spotkania na 3:2 i zapewnił rezerwom WKS-u pierwsze zwycięstwo w tym sezonie!

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

Natomiast prawdziwą huśtawkę emocji mogliśmy oglądać w meczach 7. i 9. kolejki Betclic 2 Ligi. Kiedy Śląsk II jechał na wyjazdowy mecz do Rzeszowa, był skazywany na porażkę. Resovia w tamtym okresie była jedyną niepokonaną drużyną w lidze, a po bramce w 48. minucie na 2:1 musiała tylko „dowieźć” wynik. Jednak nie takie numery z drużyną Michała Hetela. W 68. minucie Michał Milewski wyrównał stan spotkania, a już w doliczonym czasie gry drugiej połowy bohaterem spotkania okazał się Simon Schierack, dzięki któremu Resovia przegrała pierwszy ligowy mecz! Śląsk II zwyciężył 3:2 i wrócił do Wrocławia z trzema punktami.

Ostatnie starcie z Chojniczanką miało wszystko – czerwone kartki, niewykorzystane rzuty karne, powroty i grad bramek. Rywalizacja zaczęła się jednak na korzyść gospodarzy. Bartłomiej Eizenchart i Valerijs Sabala sprawili radość w Chojnicach, strzelając dwie bramki, ale to miało się szybko zmienić… W 51. minucie bramkę kontaktową zdobył Wiktor Niewiarowski, a 9 minut później czerwoną kartkę (drugą żółtą) zobaczył Jakub Golinski za faul w polu karnym, a drużyna rezerw Śląska stanęła przed szansą na wyrównanie stanu gry. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Aleksander Wołczek, ale przestrzelił. Mimo takiego błędu wrocławianie nie przestali wierzyć w siebie i w 83. minucie doprowadzili do wyrównania po zmasowanych atakach na bramkę Chojniczanki. Strzelcem bramki był Simon Schierack. Dwie minuty później padła bramka dająca prowadzenie! Paweł Kosmalski! Pod koniec meczu przeciwnicy zobaczyli jeszcze jedną czerwoną kartkę. „Poczęstowany” został Maciej Firlej i Chojniczanka kończyła mecz w dziewiątkę. Kropkę nad „i” postawił Miłosz Kurowski, który wrócił po kontuzji i w ostatniej akcji meczu ustanowił wynik spotkania na 4:2. 

Po tym zwycięstwie czas na mecz z Podhalem Nowy Targ, który już w najbliższą sobotę (27.09 o godzinie 16:00) zostanie rozegrany na stadionie przy ulicy Oporowskiej 62. 

fot. i źródło: slaskwroclaw.pl

Przewijanie do góry