fbpx

PZU Ślęza II ponownie gorsza od Lidera Swarzędz

Koszykarki PZU Ślęzy II Wrocław przegrały z Liderem Swarzędz 52:83 w meczu 12. kolejki I ligi kobiet. Przed wrocławiankami teraz niemal dwutygodniowa przerwa świąteczna.

Już po minucie wynik na tablicy brzmiał 5:0, a dwie minuty później po trzech z rzędu prostych wejściach pod kosz autorstwa Magdaleny Wojdalskiej było już 13:3. Trener Jarosław Krysiewicz musiał poprosić o czas i przyniósł on efekt. Jego podopieczne zdobyły siedem punktów z rzędu, chwilę później zmniejszając straty do zaledwie dwóch oczek. Żółto-czerwone utrzymywały krótki dystans do rywalek już do końca pierwszej kwarty, choć straty i niecelne rzuty, zwłaszcza te za trzy, mnożyły się na potęgę.

W drugiej kwarcie żadna ze stron przez pierwsze 2,5 minuty nie zdobyła punktów, udało się to dopiero Sarze Pająk, która trafiła na 18:21. Ale zamiast iść za ciosem, dwie straty i niecelna trójka koszykarek 1KS-u pozwoliły zawodniczkom ze Swarzędza odbudować prowadzenie. Kolejny czas dla trenera Krysiewicza tym razem nie pomógł – zanim żółto-czerwone powiększyły ponownie swój dorobek punktowy, drużyna gospodyń rzuciła 10 punktów i zrobiło się 35:18. Dopiero końcówka pierwszej połowy wyglądała nieco lepiej w wykonaniu PZU Ślęzy II, ale Lider miał już komfortową, czternastopunktową przewagę.

Po przerwie dość szybko ten zapas punktowy urósł do 18 oczek, ale wtedy nastąpił zryw zawodniczek z Wrocławia, które w półtorej minuty zdobyły 9 punktów, co przy tylko jednym celnym rzucie rywalek zmieniło wynik na 36:47. Kilka chwil później młode wrocławianki zeszły poniżej 10 oczek straty, po trzypunktowym trafieniu Aleksandry Mielnickiej było już tylko 44:51. Ale już w kolejnej akcji Wiktoria Jarecka odpowiedziała swoją trójką. Mastępnie punkty znów dopisały sobie Magdalena Wojdalska i Weronika Piechowiak i równie szybko jak PZU Ślęza II zeszła z -18 do -7, tak koszykarki Lidera postarały się, żeby oba zespoły dzieliła różnica 19 puntów.

Taki obrót wydarzeń sprawił, że z zawodniczek gości zeszło powietrze, więc w czwartej kwarcie nie było już absolutnie żadnych emocji. Wręcz przeciwnie – gospodynie systematycznie grały swoje, a pozbawiony złudzeń zespół z Wrocławia mógł tylko czekać na końcową syrenę. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 83:52, co jest najwyższą porażką PZU Ślęzy II od ponad miesiąca.
Z kolei ponad dwa miesiące temu wrocławianki zanotowały więcej niż 30 strat, które popełniły w niedzielę w Swarzędzu. Koszykarki Lidera zdobyły dzięki temu 22 punkty z szybkich ataków. Dodatkowo gospodynie bezlitośnie i skutecznie przebijały się pod kosz, co dało im aż 62 punkty z pomalowanego.

Przed zawodniczkami PZU Ślęzy II MOS-u Wrocław teraz nieco dłuższa przerwa. Kolejny mecz żółto-czerwone zagrają w Nowy Rok, wówczas to w hali AWF podejmą Citronex UKS Basket Zgorzelec.

Lider Swarzędz – PZU Ślęza II MOS Wrocław 83:52 (21:16, 20:11, 23:17, 19:8).
Lider: Wojdalska 22, Piechowiak 22, Jarecka 13, Flaszak 8, Plackowska 7, Jędrzejczak 7, M. Piasecka 4, Wdowiuk 0, Majchrzak 0. A. Piasecka DNP.
PZU Ślęza II: Ryng 11, Pająk 11, Mielnicka 9, Dubiel 7, Niżyńska 4, Harasimów 4, Zieniewicz 4, Szarszaniewicz 2, Skowron 0, Czymerska 0. Świtała 0, Boreczek 0.