Image

Podział punktów w Niepołomicach

W 26. kolejce Betclic 1 Ligi Śląsk Wrocław zremisował z Puszczą Niepołomice 1:1. Jedynego gola dla WKS-u zdobył na początku meczu Piotr Samiec-Talar.

Wrocławianie po kilku udanych tygodniach i wyjazdowym przełamaniu w Tychach chcieli pójść za ciosem. W 26. serii gier udali się do Niepołomic, aby zmierzyć się z Puszczą – zespołem, który wraz z WKS-em znajduje się w czołówce tabeli formy uwzględniającej pięć ostatnich meczów. Zarówno dla jednej, jak i drugiej drużyny to spotkanie było więc szansą na wyjście na prowadzenie w tej klasyfikacji. Dodatkowo zwycięstwo utwierdziłoby Śląsk na pozycji wicelidera, a ewentualne trzy punkty dla Puszczy przybliżyłyby tę drużynę do walki o awans. Stawka rywalizacji była więc duża.

W składzie Wrocławian na to starcie pojawiła się jedna zmiana względem poprzedniej ligowej batalii. Do wyjściowej jedenastki wrócił Przemysław Banaszak, a na ławce usiadł Luka Marjanac.

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

Goście po raz pierwszy zagrozili bramce gospodarzy w 7. minucie spotkania i od razu zdobyli gola. Kilka podań po lewej stronie boiska wymienili ze sobą Marc Llinares i Michał Mokrzycki. W końcu Hiszpan dośrodkował. Piłka odbiła się od obrońcy Puszczy i trafiła wprost pod nogi Piotra Samca-Talara. Kapitan WKS-u nie wahał się i pewnie zapakował futbolówkę do bramki.

Niepołomiczanie byli przez chwilę nieco zdezorientowani utratą gola, ale wkrótce zaczęli szukać okazji do wyrównania. W 16. minucie Olaf Korczakowski próbował zaskoczyć Michała Szromnika niskim strzałem z 25. metra. Golkiper wyciągnął się jak struna tuż nad ziemią i na szczęście dla WKS-u wyłapał piłkę.

Wraz z upływem czasu Wrocławianie coraz bardziej przejmowali inicjatywę. Tuż przed 30. minutą spotkania dwukrotnie zagrozili bramce Michała Perchela. Najpierw po dośrodkowaniu Patryka Sokołowskiego głową uderzał Przemysław Banaszak, a następnie z dystansu próbował Samiec-Talar. Śląsk miał też kilka okazji do podwyższenia wyniku po stałych fragmentach gry – rzutach rożnych i wolnych. Z kolei Puszcza w ostatnim kwadransie pierwszej części meczu szukała kontrataków, ale te często kończyły się podniesieniem chorągiewki przez sędziego liniowej. Do przerwy oglądaliśmy dużo walki, lecz żaden gol już nie padł.

Druga odsłona rywalizacji zaczęła się od przewagi gospodarzy, którzy nacierali na bramkę WKS-u. Wrocławianie cofnęli się i wydawało się, że raczej chcą utrzymać wynik niż go poprawić. Po raz pierwszy znaleźli się w okolicy szesnastki rywali dopiero po kwadransie gry.

Puszcza miała inicjatywę i walczyła o wyrównującego gola. Udało jej się go zdobyć po – a jakże! – stałym fragmencie gry. Norbert Barczak wrzucił piłkę w szesnastkę z rzutu wolnego. Wybijać ją usiłowali Mokrzycki i Samiec-Talar. W końcu futbolówka trafiła do Wojciecha Hajdy, który znajdował się blisko narożnika pola karnego. Pomocnik przepięknie przymierzył w kierunku dalszego słupka i zdobył wspaniałą bramkę.

Dalej wciąż przeważali Niepołomiczanie. Śląsk blisko wyjścia na prowadzenie był w 78. minucie spotkania, kiedy zakotłowało się pod bramką Michała Perchela. Arbiter jednak przerwał akcję, gdyż dopatrzył się faulu. Trochę więcej energii do ataków WKS-u wniósł Luka Marjanac, który pojawił się na murawie na dziesięć minut przed upływem podstawowego czasu rywalizacji. Wrocławianie częściej gościli w okolicach szesnastki gości, lecz wynik już się nie zmienił.

Na następny mecz Śląska z uwagi na przerwę reprezentacyjną przyjdzie nam poczekać aż dwa tygodnie. W Wielką Sobotę WKS wróci na własne boisko i zmierzy się z Pogonią Siedlce. Bilety na to spotkanie już są w sprzedaży.

26. kolejka Betclic 1. Ligi:

Puszcza Niepołomice – Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)

Bramki:

0:1 7’ Piotr Samiec-Talar

1:1 68’ Wojciech Hajda

Puszcza: Perchel – Kasolik, Przybyłko, Stępień (Walski 32’), Barczak, Piekarski, Korczakowski (Śmiglewski 45’), Nascimento, Hajda, Iwao (Simon 45’), Gjoni

Śląsk: Szromnik – Kurowski, Matsenko, Ba, Malec, Llinares, Sokołowski (Marjanac 80’), Samiec-Talar, Mokrzycki, Jambor (Yriarte 63’), Banaszak

Żółte kartki: Kosei Iwao, Kacper Śmiglewski, Filipe Nascimento (Puszcza) oraz Lamine Ba, Timotej Jambor, Krzysztof Kurowski (Śląsk)

Sędziował: Dominik Sulikowski

źródło: slaskwroclaw.pl

Przewijanie do góry