fbpx

Piotr Tworek po zwycięstwie w Płocku

Zobaczcie, co na konferencji po meczu Śląska Wrocław z Wisłą Płock (2:1) mówił szkoleniowiec Wojskowych Piotr Tworek.

Piotr Tworek: To był bardzo istotny dla nas mecz, na gorąco nie będę oceniał, czy był dobry czy zły. Dla nas najważniejsze były dzisiaj trzy punkty. Ciężko było je zdobyć, ale w końcówce bramka Fabiana dała nam upragnione trzy punkty i upragnioną radość w szatni. Abstrahując od punktów i bramek strzelonych z bardzo dobrym zespołem – który u siebie przegrał dopiero drugi raz w tym sezonie – dla mnie najistotniejsze jest to, że przez ten czas naszej pracy z drużyną, zespół przeszedł przeobrażenie. Przegrywając na wyjeździe 0:1 wychodzimy na drugą połowę z pełną wiarą i przekonaniem, że możemy tę sytuację odwrócić i wygrać mecz, to nam się sprawdziło. Gratuluję moim piłkarzom tej wiary. Obiecuję ciężką pracę przed kolejnymi meczami, niech mają taką radość co tydzień, ale to wymaga od nas wszystkich – trenerów i zawodników – ciężkiej pracy.

To zwycięstwo smakuje bardzo dobrze. Może wybiegnę dwutorowo – nie chcę mówić, kiedy ostatni raz nasz zespół wygrał, to odległy czas. Ja też nie pamiętam, kiedy ostatni raz wygrywałem jako trener. Dlatego bardzo się cieszymy, radość duża, będzie przyjemna podróż do Wrocławia i bardzo dobry okres pracy podczas przerwy na mecze kadry.

Chcąc wygrywać mecze, chcąc nękać linię obrony rywala, musimy przybrać jakąś formę prowadzenia gry w ofensywie, stąd gra dwoma napastnikami. Taki był zamysł i uważam, że dzisiaj zdał egzamin, oby tak dalej.

Patrick Olsen mocno się napracował w pierwszej połowie i było widać, że w fazie po odbiorze piłki nie mieliśmy “zaczepienia” z przodu. Zmieniliśmy na Waldka Sobotę, który dobrym wejściem wypracował pierwszą bramkę. Wszystko nam się udało, obaj zawodnicy – i Olsen, i Sobota – popracowali po 45 minut dla zespołu. To dla nas bardzo ważne, żeby pracować dla zespołu, nie dla siebie.

Jakub Iskra dawno nie grał w podstawowym składzie, widać, że ma “iskrę”. Widać u niego dobre przygotowanie szybkościowe, troszeczkę nerwowo, troszeczkę chaosu na początku było, ale z biegiem czasu wyglądał fajnie. Napracował się na prawej stronie niesamowicie, ja jestem zadowolony z jego występu. Myślę, że na spokojnie przeanalizujemy jego grę i w cztery oczy będziemy poprawiać mankamenty i dostrzegać dobrze rzeczy.

My walczymy o utrzymanie, będziemy o kartki martwić się później. Tu nie możemy odstawić nogi czy głowy, musimy robić wszystko, żeby wygrać takie mecze, bo co z tego, że zagramy bez kartek, jak jednocześnie zagramy bez zwycięstwa? Będziemy grać o wszystko, nawet kosztem kartek, żeby doprowadzić do takich zwycięskich sytuacji jak dzisiaj.

źródło: slaskwroclaw.pl

O autorze