fbpx

Pierwszoligowcy Śląska zakończyli okres przygotowawczy

Za nami seria wrześniowych sparingów pierwszoligowej drużyny Śląska Wrocław. Zawodnicy mają za sobą intensywne dwa tygodnie, w trakcie których rozegrali 5 spotkań kontrolnych. Pomimo czterech porażek, drużyna z podniesioną głową patrzy na zbliżający się wielkimi krokami nowy sezon Suzuki 1. Ligi Mężczyzn. 

Wrześniową serię sparingów wrocławianie rozpoczęli meczem wyjazdowym z HydroTruckiem Radom w ramach IV Memoriału Karola Gutkowskiego. Radomianie postawili wymagające warunki gry i pokazali, dlaczego będą jednym z kandydatów do awansu do Energa Basket Ligi. W tym meczu Wojskowi musieli uznać wyższość gospodarzy wynikiem 65:85.

Spotkanie w Radomiu rozegrane zostało 3.09, natomiast już dzień później we Wrocławiu Trójkolorowi mierzyli się z ekipą WKK. Zmęczeni podróżą oraz intensywnością pierwszego spotkania zawodnicy WKS-u nie mieli zbyt wielu argumentów, żeby móc stawić czoła drużynie prowadzonej przez trenera Potocznego. Ostatecznie rywal zza miedzy zwyciężył 77:54.

O wiele lepiej wyglądała potyczka z Weegree AZS Politechniką Opolską w ramach Turnieju o Puchar Marszałka Województwa Opolskiego. Z gospodarzami wrocławianie zmierzyli się 9.09 w półfinale i po pokazaniu wielkiego charakteru na parkiecie byli blisko sprawienia niespodzianki i wygrania z wyżej notowaną ekipą z Opola. O końcowym wyniku (85:87) zadecydowało większe doświadczenie i spryt zawodników AZS-u. Spotkanie pokazało jednak, że z wrocławską drużyną będzie trzeba się liczyć w każdym ligowym spotkaniu.

Następnego dnia w ramach meczu o 3. miejsce na wspomnianym turnieju I-ligowy zespół Śląska zagrał z BS Polonią Bytom. Drużyna beniaminka Suzuki 1. Ligi Mężczyzn lepiej odnalazła się we wczesnej porze rozgrywania meczu i zwyciężyła 83:66.

W ostatnim meczu sparingowym w tegorocznym okresie przygotowawczym na własnym parkiecie wrocławianie podejmowali KS Pogoń Prudnik. Drugoligowa drużyna gości przez pierwsze 15 minut meczu pokazywała dużą wolę walki, jednak był to dzień, w którym Wojskowi zdecydowanie pragnęli przełamania złej passy i dopięli swego. W drugiej połowie nie pozostawili rywalom żadnych złudzeń i mogli cieszyć się z ważnego zwycięstwa (79:66), które pozytywnie nastraja przed nadchodzącym meczem z AGH Kraków, który zaplanowano na niedzielę, na godzinę 19.00. Miejsce? Oczywiście, hala Kosynierka.

O autorze