Niewykorzystane sytuacje się mszczą. Śląsk przegrał w Płocku

Niestety, WKS Śląsk Wrocław nie przedłuży serii zwycięstw z rzędu nad Wisłą Płock. Tym razem to płocczanie rozpoczęli swoją serię, pokonując w niedzielne popołudnie Trójkolorowych 1:0.



Jedyną bramkę w tym pojedynku oglądaliśmy w 87. minucie, a wówczas na listę strzelców wpisał się Gjertsen. Co ciekawe, kilkadziesiąt sekund wcześniej to wrocławianie mieli doskonałą okazję do objęcia prowadzenia, ale najpierw po strzale Roberta Picha piłka uderzyła w poprzeczkę, a dobitka przewrotką poszybowała tuż nad bramką strzeżoną przez Kamińskiego.

Niestety, tym razem nie możemy o Śląsku napisać samych superlatywów. Wrocławianie po przerwie na reprezentację byli zgoła inną ekipą, niż mogliśmy obserwować w poprzednich pojedynkach. Gracze trenera Lavićki nie dominowali nad rywalem, nie starali się rozgrywać piłki i po prostu tym razem nie mieli pomysłu, jak zaskoczyć Wisłę.

Szkoda choćby jednego punktu, do którego zabrakło tak niewiele. Wrocławianie po 7. kolejkach PKO Ekstraklasa (rozegrali 6 meczów) mają na swoim koncie 10 oczek i w ligowej stawce plasują się na 5. pozycji.

Wierzymy, że w kolejnym pojedynku – z Legią Warszawa (21.10) gracze Wojskowych zaprezentują się zdecydowanie lepiej!

Hej Śląsk!

Wisła Płock – Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)

Bramka: Gjertsen 87

Śląsk: Putnocky – Stiglec, Golla, Tamas, Celeban – Mączyński, Sobota, Pich, Praszelik, Pawłowski – Exposito