fbpx

Mecz z Asseco to przeszłość, czas na Polpharmę!

W spotkaniu kończącym 20. kolejkę Energa Basket Ligi WKS Śląsk Wrocław podejmie w hali Orbita Polpharmę Starogard Gd. Wrocławianie są zdecydowanym faworytem dzisiejszej rywalizacji.

W poprzedniej kolejce Energa Basket Ligi Śląsk Wrocław przegrał z Asseco Arką Gdynia 73:86. Wrocławianie razili wówczas nieskutecznością w rzutach za trzy, gdyż trafili tylko 9/34 próby i zakończyli serię zwycięstw w Energa Basket Lidze.

Śląsk mierzył się już w trwającym sezonie z Polpharmą i po bardzo skutecznej koszykówce, wygrał aż 99:82. Wówczas było to dopiero drugie zwycięstwo w sezonie EBL. Wrocławianie po 19 seriach spotkań mają na koncie 9 zwycięstw i zajmują 7. miejsce w tabeli. W zupełnie innych nastrojach są koszykarze ze Starogardu, którzy łącznie przegrała aż 15 z 19 meczów i razem z Legią Warszawa czy MKS Dąbrowa Górnicza plasują się na samym dnie ligowej klasyfikacji. To właśnie pomiędzy tymi trzema drużynami rozstrzygnie się walka o utrzymanie w Energa Basket Lidze. Dzisiejsi rywale Śląska ostatnio jednak pokazują, że nie zamierzają odpuszczać w tej walce.

Podopieczni Marka Łukomskiego najpierw sensacyjnie pokonali Trefl Sopot, a w poprzedniej kolejce dopiero po dramatycznym meczu i dogrywce przegrali w Gliwicach. Koszykarze z Kociewia starają się, jak mogą, ale muszą mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Z Polpharmy niedawno odszedł Brett Prahl, kontuzje leczą Michał Kołodziej, Maciej Bojanowski i Bartosz Jankowski, a z funkcji prezesa zrezygnował Jarosław Poziemski. Sytuacja jest tak zła, że kibice Polpharmy zdecydowali się na organizację internetowej zbiórki pieniężnej, której celem jest zebranie pieniędzy na dalsze funkcjonowanie klubu. Nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja, ale po 16 latach obecności w ekstraklasie klub ze Starogardu Gdańskiego może ją opuścić. Zarówno ze względów sportowych, jak i organizacyjno-finansowych.

Rozpędzony Śląsk pomimo porażki w Gdyni jest faworytem dzisiejszej rywalizacji. Zwycięstwo z tak słabo prezentującym się rywalem to dla WKS-u niemalże konieczność. Każdy inny wynik, niż pewna wygrana przed własną publicznością, zostanie odebrany jako niespodzianka, o ile nie sensacja. Początek spotkania już o godz. 19.00 w hali Orbita we Wrocławiu.

O autorze