fbpx

Wrocławskisport.pl

Wyniki, newsy, aktualności, relacje. Sport Wrocław, WrocławskiSport

Kolejny przegrany tie-break, MKS Będzin mocniejszy od Chemeko-System Gwardii Wrocław

Piątkowy wieczór należał do siatkówki w Orbicie. Gwardziści podjęli spadkowiczów z PlusLigi – MKS Będzin. Zapowiadało to wielkie emocje, gdyż obie drużyny aspirują, by znaleźć się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Niestety, po zaciętej walce, górą byli goście, którzy wyjeżdżają z Wrocławia z dwoma punktami.

Pierwszy set bez historii

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Obie drużyny od początku grały punkt za punkt. Po nieskutecznych atakach Boćka i Górskiego oraz po błędzie Tichacka goście prowadzili trzema punktami (9:12). Przewaga wzrosła po kolejnych błędach Boćka i Tichacka, pierwszy uderzył daleko w aut, a drugi został zablokowany przy próbie kiwki (9:14). Strata wrocławian nie stopniała, mimo prób wybicia rywali z uderzenia poprzez podwójną zmianą, na boisku pojawili się Matula i Frąc (15:20). W końcówce będzinianie zablokowali jeszcze Frąca i pewnie wygrali seta (20:25).

Grozer przywraca nadzieję na zwycięstwo

Rozdrażnieni Gwardziści narzucili mocne tempo od pierwszej piłki drugiej partii. Na boisku została para Matula-Frąc, co poskutkowało prowadzeniem 8:5. Do remisu doprowadziły zagrywki Ptaszyńskiego (9:9). Dobra gra blokiem wrocławian dała ponownie przewagę (12:9). Błędy podwójnego odbicia Matuli sprawiły, że MKS znowu wyrównał (12:12). Po serwisie Rohnki to goście prowadzili (14:15). Precyzyjnym serwisem w dziewiąty metr popisał się Woch i tym razem to gospodarze przewodzili (17:16). W siatkę wpadli Gwardziści, Frąc uderzył w taśmę i znowu Będzin był na czele (17:19). Grozer zdobył asa serwisowego i na tablicy widniał remis (20:20). Kolejny bomby Grozera oraz świetny blok Olczyka pozwoliły uzyskać trzypunktowe prowadzenie (23:20), którego podopieczni Vassiljeva już nie roztrwonili przewagi (25:21).

Błędy będzinian w końcówce pozwoliły pewnie wygrać seta

Od początku trzeciej partii obie drużyny weszły na wyższy poziom i grały bardzo dobrą i wyrównaną siatkówkę. Cały czas utrzymywał się wynik około remisu (8:8). Małą przewagę uzyskali gospodarze po zagrywce punktowej Matuli (16:14). Olczyk dorzucił kolejne oczko blokiem i Gwardziści uciekli na trzy punkty (18:15). Emocji nie brakowało pod siatką, goście nie zgadzali się z podjętą decyzją sędziego po ataku będzinian (23:19). Seta zakończył błąd Koppersa oraz skuteczny atak Grozera, który obił w kontrze blok rywali (25:19).

Końcówka całkowicie nie po

W czwarty set lepiej weszli goście. Szybko uzyskali skromną przewagę, po nieskończonym ataku Sobańskiego, pewnie zaatakował Rohnka (1:3). Przewaga wzrosła do trzech oczek po kolejnej kontrze w wykonaniu Rohnki (3:6). Potężne uderzenie na twarz przyjął Frąc, na szczęście atakującemu Gwardii nic poważnego się nie stało (11:15). Po dwóch błędach dotknięcia siatki przez Gawryszewskiego oraz zerwanym ataku Rohnki i bloku Grozera, z przewagi gości nie pozostało już nic (15:15). Prosty błąd przy siatce popełnił Olczyk i MKS uciekł na dwa punkty (16:18). W końcówce Sobański, Grozer i Frąc uderzyli piłki daleko w aut i będzinianie mieli piłkę setową (19:24). Bociek popełnił błąd podwójnego odbicia przy próbie wystawy i goście doprowadzili do tie-breaka (19:25).

Tie-break bez historii, MKS wyjeżdża z dwoma punktami z Wrocławia

Tie-break fatalnie zaczął się dla Gwardzistów, po błędach w przyjęciu i problemie Matuli w wystawie piłki, goście uciekli na trzy oczka (0:3). Niestety, błąd Górskiego w ataku dał kolejny punkt rywalom, co w piątym secie bywa bardzo kosztowne (1:5). Niestety, będzinianie utrzymali bezpieczny dystans do zmiany stron (4:8). Matula źle wystawił piłkę Olczykowi i goście pewnie to wykorzystali powiększając przewagę do pięciu punktów (6:11). Po błędzie podwójnego odbicia Tichacka, goście mieli piłkę meczową (7:14). Mecz zakończył się popsutą zagrywką Lubaczewskiego.

MVP spotkania został Wiktor Musiał.

Chemeko-System Gwardia Wrocław – MKS Będzin (20:25, 25:21, 25:19, 19:25,

Chemeko-System Gwardia Wrocław: Woch, Lubaczewski, Górski, Bociek, Olczyk, Tichacek, Mihułka oraz Frąc, Matula, Grozer, Sobański.

MKS Będzin: Musiał, Ptaszyński, Gawryszewski, Swodczyk, Gonciarz, Rohnka, Teklak oraz Koppers, Stankov, Makowski, Kańczok.

Autor: Kacper Wojciechowski