fbpx

Kolejne starcie WKK Wrocław. Tym razem w Prudniku

W prudnickiej hali Obuwnik spotkają się dwie ekipy, które w minionych rozgrywkach radziły sobie świetnie, grając na własnym parkiecie, jednak nie mogły przełamać się na wyjazdach. Dziś WKK Wrocław obiera kurs na Prudnik, gdzie o godzinie 17.30 postara się zatrzeć złe wrażenie z poprzedniego sezonu.

Dla ekipy z Prudnika jest to nieprzerwanie szósty sezon na zapleczu ekstraklasy (od 2014/2015). Poprzedni zakończyła na dziesiątym miejscu z bilansem 15-15 (13-2 w domu, 2-13 na wyjeździe). Poza swoją halą wygrała jedynie w Pruszkowie (88:75) oraz Siedlcach (96:74).

O Pogoni Prudnik z pewnością można napisać, że jest drużyną doświadczoną – trzon zespołu stanowią gracze powyżej 30. roku życia. Ekipę opuścili Tomasz Prostak (WKK Wrocław), ale także Jakub Krawczyk (Timeout Polonia Leszno), Rafał Malitka (AZS Basket Nysa) i Kacper Stalicki. Dołączyli za to Adrian Mroczek-Truskowski (po dwuletniej przerwie), Marcin Salamonik, Marc-Oscar Sanny, Adrian Suliński i Patryk Garwol.

Ponadto, skład został uzupełniony juniorami ze Smyka Prudnik: Patrykiem Kociugą, Kamilem Szwadowskim, Alanem Jatyczykiem, Filipem Sieradzkim, Maciejem Garwolem oraz Jakubem Jankowskim.

Pogoń z małymi szansani na PO

Wydaje się, że w obecnym sezonie podopieczni trenera Tomasza Michalaka nie będą bić się o czołówkę ligi, niemniej jednak u siebie będą na pewno mocni. Na dziesięć rozegranych przed sezonem sparingów, wygrali pięć. Mierzyli się zarówno z ekipami drugoligowymi (Katowice, Nysa, Kraków), jak i pierwszoligowymi (Kutno, Wałbrzych, Opole, Krosno).

Najbliższy rywal WKK sezon rozpoczął od derbów Opolszyczyny, które powróciły na zaplecze ekstraklasy po ośmiu latach.  Padły jednak łupem ekipy Politechniki (90:79).

W minionym sezonie wrocławianie przegrali w Prudniku 79:87, zaś u siebie wygrali po emocjonującym spotkaniu 70:67. – Obie drużyny w poprzednim sezonie miały problemy na wyjazdach. Wierzę, że to odwrócimy. Specyfika hali i panująca tam atmosfera są inne niż u nas, ludzie siedzą bardzo blisko boiska, co także może być niebezpieczne. Do tego dochodzi entuzjastyczny i deprymujący doping. Będziemy grali nie przeciwko pięciu, a sześciu zawodnikom – mówi Tomasz Prostak, który w letniej przerwie zamienił Pogoń na WKK.

Początek dzisiejszego spotkania zaplanowano na godzinę 17.30

O autorze