fbpx

Kobierki z ważnymi punktami

KPR Gminy Kobierzyce pokonał pewnie na własnym parkiecie Młyny Stoisław Koszalin. Kobierki zdobywały bramki seriami i ostatecznie zwyciężyły 35-24, dzięki czemu wciąż pozostają w grze o brązowy medal PGNiG Superligi kobiet.

Kobierzyczanki zaczęły dobrze w obronie, ale dwukrotnie w kontrataku Mariolę Wiertelak zatrzymała bramkarka przyjezdnych, Natalia Filończuk. Zespół Młynów wykorzystał błędy rywalek i wyszedł na prowadzenie (0-2 w 4’). Wynik dla Kobierek otworzyła Aleksandra Tomczyk, ale jej drużyna była znacznie mniej skuteczna (2-5 w 9’). Proste błędy popełniane przez gospodynie zmusiły trenerkę Edytę Majdzińską do wzięcia czasu (3-7 w 12). Rozmowa z zespołem przyniosła nieznaczną poprawę stylu gry i wyniku – trójkolorowe zmniejszyły straty do dwóch trafień (5-7 w 15’).

Najwięcej problemów defensywie Kobierzyc sprawiała Hanna Rycharska – obrotowa Młynów świetnie znajdowała wolne przestrzenie między przeciwniczkami i zamieniała podania na bramki (5-9 w 18’). W drugim kwadransie gry kilka piłek odbiła Beata Kowalczyk, a to pozwoliło gospodyniom złapać rytm i doprowadzić do wyrównania (9-9 w 21’). W ostatnich minutach pierwszej połowy to podopieczne Waldemara Szymańskiego popełniały więcej błędów, zwłaszcza tych niewymuszonych, jak przebiegnięcie przez pole bramkowe czy niecelne podania. Takie sytuacje wykorzystywała Mariola Wiertelak, która zrehabilitowała się za nieskuteczne kontry z początku meczu i wyprowadziła Kobierki na prowadzenie (13-11 w 26’).

Koszalinianki nie mogły znaleźć sposobu na Beatę Kowalczyk, która w końcówce nie dała się pokonać ani razu, m.in. broniąc karnego. Jej koleżanki z zespołu zdobyły siedem bramek z rzędu schodziły na przerwę z wysokim prowadzeniem (17-11).

Po zmianie stron zespoły grały falami, najpierw trzy bramki dorzuciły Kobierki (20-12 w 34’), a później cztery z rzędu zapisały na swoim koncie przyjezdne. Kobierzyczanki wpadły w kłopoty, kiedy w jednej akcji w obronie wykluczone z gry zostały aż trzy zawodniczki – dwie zostały odesłane na ławkę kar, a czerwoną kartkę za faul na skrzydłowej Gabrieli Urbaniak otrzymała Aleksandra Tomczyk. Gospodynie grając w tak poważnym osłabieniu straciły tylko jedną bramkę (20-15 w 38’). Zacięta walka powodowała kolejne wykluczenia z obu stron, a koszalinianki wykorzystały fakt, że rywalki grały bez bramkarki, aby posłać piłkę do pustej bramki i ponownie zmniejszyć straty (20-16 w 41’).

Wicemistrzynie Polski zdołały jednak szybko odzyskać kontrolę i błyskawicznie powiększyły przewagę do siedmiu trafień. Aktywna obrona pozwala zawodniczkom Edyty Majdzińskiej na wyprowadzanie szybkich kontrataków i systematyczne budowanie dystansu (27-19 w 49’).

W ekipie Młynów wyróżniały się w Gabriela Haric i Adrianna Kurdzielewicz, po drugiej stronie boiska bramki rozkładały się bardziej równomiernie (31-22 w 54’). Ostatecznie Kobierki wygrały w przedostatnim meczu we własnej hali 35-24.

MVP spotkania wybrano Mariolę Wiertelak, a najlepszą zawodniczką drużyny przeciwnej została Adrianna Kurdzielewicz.

KPR utrzyma trzecią pozycję w lidze. W czwartek Kobierki rozegrają ostatni mecz na własnym parkiecie – podopieczne Edyty Majdzińskiej podejmą EUROBUD JKS Jarosław. Koszalinianki w następny weekend zmierzą się z MKS-em Zagłębiem Lubin.

KPR Gminy Kobierzyce – Młyny Stoisław Koszalin 35-24 (17-11)   
KPR: Kowalczyk, Zima 1 – Janas 6, Shupyk 4, Tomczyk 1, Buklarewicz, Despodovska 6, Macedo 4, Ważna 5, Ivanović, Ilnicka, Olek 1, Kucharska, Kozioł, Wicik 1, Wiertelak 6.
karne:5/5
kary: 8 min. (Olek x2, Shupyk, Tomczyk – czerw. kartka w 36’)
Młyny: Zimny, Filończuk, Prudzienica – Borysławska, Haric 2, Kurdzielewicz 6, Lipok 3, Mączka 1, Mokrzka 2, Rycharska 6, Somionka, Zaleśny 1, Urbaniak 3.
karne: 1/3
kary: 6 min.