Jan Wójcik: Chcę napisać własną historię [WYWIAD]

– Wszystko jest możliwe. Nie wiem, jak potoczy się moja kariera. Nie chciałbym jednak porównywać swojej przygody z piłką z karierą taty – mówi Jan Wójcik, skrzydłowy i syn legendy koszykarskiego WKS-u Adama Wójcika w rozmowie z Patrykiem Załęcznym.

Patryk Załęczny: Do koszykarskiego Śląska dołączyłeś w sierpniu 2020 roku. Od tego czasu drużyna zmieniła się nie do poznania. Co miało wpływ na tak znaczny rozwój tej ekipy?

Jan Wójcik, skrzydłowy WKS Śląsk Wrocław: – Gramy już ze sobą przez długi czas i choć w ostatnich miesiącach zaszły w zespole pewne zmiany personalne, nie przyczyniły się do tego, że zatraciliśmy to, co wypracowaliśmy na treningach. Dobrze rozumiemy się jako drużyna, a co ważne, poznaliśmy się na tyle, że doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, który zawodnik w danym momencie meczu może nam pomóc najbardziej.

4. miejsce po sezonie zasadniczym wydaje się być lokatą, która stawia was w dobrym świetle przed decydującą fazą sezonu. Zrealizowaliście przedsezonowe założenia czy jednak czujecie pewien niedosyt?

– Oczywiście zawsze trzeba mierzyć wysoko i przyznam szczerze, że liczyliśmy na drugą lokatę. Teraz jednak nie chcemy rozpamiętywać nieudanych pojedynków, a skupić się na przyszłości. Najważniejsze, że zajęliśmy pozycję w pierwszej czwórce, a co za tym idzie, dwa pierwsze mecze play-off z Treflem rozegraliśmy we własnej hali.

Gratuluję zwycięstwa w niedawnym konkursie wsadów. Wiemy, że Jan Wójcik potrafi „zapakować” piłkę do kosza, jednak z pewnością są elementy, nad którymi musisz jeszcze poćwiczyć.

– Cały czas pracuję nad swoim rzutem – szczególnie, kiedy toczę pojedynek jeden na jeden. Jednak teraz, w trakcie playoffów, nie będę wprowadzał do gry nowych elementów. Drużyna jest przyzwyczajona do pewnych schematów i chcemy się ich trzymać.

Możemy spodziewać się, że przez najbliższe sezony będziesz reprezentował klub ze stolicy Dolnego Śląska i staniesz się legendą tego zespołu, jak twój tata, Adam Wójcik?

– Wszystko jest możliwe. Nie wiem, jak potoczy się moja kariera. Będę się nad tym zastanawiał, kiedy wygaśnie mój kontrakt ze Śląskiem, jednak nie chciałbym nakładać na siebie dodatkowej presji i porównywać swojej przygody z piłką z karierą taty. Chcę pisać własną historię.

Wywiad dostępny także w wersji papierowej – w najnowszym miejskim biuletynie wroclaw.pl.