fbpx

Jakub Nizioł w Śląsku Wrocław!

Tego 26-letniego, mierzącego 201 cm wzrostu skrzydłowego nikomu nie trzeba przedstawiać. A już na pewno nie we Wrocławiu… Po ośmiu latach przerwy Jakub Nizioł ponownie został zawodnikiem Śląska! Były zawodnik Enea Astorii Bydgoszcz i Legii Warszawa z Trójkolorowymi związał się dwuletnim kontraktem.

Kuba urodził się 08.05.1996 r. we Wrocławiu. Jego ojciec – Piotr – również był koszykarzem. W Śląsku grał w latach 1987-1991 i swój ostatni sezon w barwach Trójkolorowych przypieczętował mistrzostwem Polski. Nie dziwi więc, że Kuba poszedł w ślady taty. Grał i trenował w młodzieżowych zespołach WKS-u i dał się poznać jako bardzo utalentowany zawodnik. W kategorii U13 wywalczył z Wojskowymi brązowy medal mistrzostw Polski w 2010 r., a dwa lata później sięgnął po srebro w kategorii U15. Na arenie międzynarodowej największy sukces osiągnął w roku 2013, kiedy to wraz z reprezentacją Polski U18 zajął drugie miejsce na mistrzostwach Europy dywizji B.

W kampanii 2013/2014 był podstawowym zawodnikiem drugoligowych rezerw Śląska, a do tego zagrał w trzech meczach Intermarche Basket Cup, czyli ówczesnego Pucharu Polski. Po sezonie przeniósł się jednak do WKK Wrocław i przez kolejny rok kontynuował karierę na poziomie drugiej ligi w barwach naszego lokalnego rywala. W latach 2016-2019 studiował na California Polytechnic State University, gdzie grał w pierwszej dywizji ligi NCAA w drużynie Cal Poly Mustangs. Przed sezonem 2019/2020 wrócił do Polski i podpisał kontrakt z Legią Warszawa.

Po powrocie do kraju pełnił głównie rolę zmiennika. W barwach stołecznego zespołu rozegrał 19 meczów, w których rzucał średnio 4,4 pkt i zbierał 2,1 piłki. Zdecydowanym krokiem do przodu w karierze Jakuba okazał się dopiero transfer do Astorii Bydgoszcz. Na Kujawach Nizioł rozegrał dwa pełne sezony i był podstawowym zawodnikiem swojego klubu. Łącznie wystąpił w 59 spotkaniach na 60 możliwych! Już w pierwszym roku zaliczył spory progres rzucając 10,9 pkt. na mecz i notując średnio 5,3 zb. Ale jeszcze bardziej udany był ostatni sezon.

W minionych rozgrywkach Kuba średnio na mecz zdobywał 11,9 pkt., zbierał 4,5 piłki, a jego współczynnik EVAL wynosił solidne 12,3. Regularnie dostarczał kibicom dynamiczne wjazdy kończone bardzo efektownymi dunkami i po raz drugi w swojej karierze wziął udział w konkursie wsadów Energa Basket Ligi. W dodatku dobra gra Nizioła nie uszła uwadze trenera Igora Milicicia i pojawiły się pierwsze powołania do seniorskiej reprezentacji Polski. Dziś już śmiało można stwierdzić, że 26-latek jest obecnie jednym z czołowych polskich skrzydłowych.

W ostatnich latach kariera wychowanka Śląska zdecydowanie nabrała tempa. Mieszczańską opuszczał jako nieokrzesany talent, wraca jako bardzo solidny ligowiec i kadrowicz. Co ciekawe, nowy zawodnik mistrzów Polski jeszcze nie zaznał smaku fazy play-off PLK. Wierzymy jednak, że nadchodzący sezon nieodwracalnie to zmieni. Witaj w domu, Kuba. Hej Śląsk!