fbpx

I liga: WKK Wrocław – GKS Tychy: zbliżyć się do przeciwnika

Przed koszykarzami WKK kolejne, domowe spotkanie. Tym razem do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie zespół GKS-u Tychy, drużyna, z którą wrocławianie mieli okazję rywalizować w przedsezonowych sparingach.

W poprzednim sezonie wrocławianie ze zmiennym szczęściem kończyli pojedynki z GKS-em. U siebie pokonali zawodników Tomasza Jagiełki 74:67, wówczas double-double popisał się Jakub Patoka, zdobywając 19 punktów i zbierając 14 piłek. Niestety, zdecydowanie gorzej drużyna WKK zaprezentowała się grając na wyjeździe. Wówczas, w ostatniej kolejce rundy zasadniczej, wrocławianie przegrali aż 58:80, lecz takie rozstrzygnięcie dało playoffy obu zespołom, z których zarówno WKK, jak i GKS odpadli już w pierwszej rundzie.

Doświadczony zespół GKS

Dla GKS-u sezon 2019/20 jest już szóstym, kolejnym, który rozgrywają na zapleczu Ekstraklasy, choć wcześniej, także zdażało im się grać w I lidze. Co więcej, w sezonie 2008/2009 byli nawet blisko awansu do PLK. Przez ostatnich pięć lat sobotni rywal WKK tylko raz nie uczestniczył w fazie play-off, jednak tyszanie zazwyczaj kończyli posezonową część w pierwszej rundzie. Trzeba przyznać, że drużyna GKS-u może nie jest potentatem, jeśli chodzi o I ligę, jednak swoim doświadczeniem i pokaźną kadrą, może napsuć krwi każdemu zespołowi w tegorocznych rozgrywkach.

W obecnym sezonie bilans GKS-u wynosi 3-3, na co składają się dwa domowe zwycięstwa i porażka oraz wygrana na wyjeździe i dwie przegrane. Z zespołu po zakończeniu poprzedniego sezonu odeszli Piotr Wieloch (Rawlplug Sokół Łańcut), Paweł Bogdanowicz (MCKiS Jaworzno) oraz Maciej Maj (TS Wisła Platinium Kraków). W kadrze brakuje także Piotra Hałasa, który w trzecim meczu poprzednich rozgrywek doznał poważnej kontuzji, wykluczającej do z gry do końca sezonu, a obecny rozpoczął już w ekstraklasowym GTK Gliwice. Z kolei w ekipie z Tychów pojawili się Przemysław Wrona (Energa Kotwica Kołobrzeg), Marcin Woroniecki (Biofarm Basket Poznań), a także Patryk Kędel.

Patrząc przez pryzmat ostatnich latz pewnością wrocławianie muszą uważać na Michała Jankowskiego, który w barwach GKS-u ma już na swoim koncie 1199 punktów i jest to jego trzeci sezon z rzędu w tej drużynie. Ponadto, muszą być czujni i nie mogą zlekceważyć duetu wysokich, jaki tworzą Paweł Zmarlak (przez sezonem w WKK Sport Center zdobył 11 punktów i miał 22 zbiórki) oraz Przemysław Wrona.

Sobotnia rywalizacja zapowiada się niezwykle ciekawie, zwłaszcza, że obie ekipy zmierzyły się przed sezonem. Wówczas koszykarze WKK przegrali po dogrywce 84:88, zatem dziś muszą odpowiednio zrewanżować się swoim przeciwnikom za tę wyjazdową porażkę. A gra we własnej hali, gdzie w poprzednim sezonie wrocławianie błyszczeli, tylko może dodać im skrzydeł.

Początek meczu z GKS-em Tychy w sobotę, 2 listopada, o godzinie 18.00 w hali przy ul. Czajczej 19 we Wrocławiu. Bilety w cenach 5 zł – ulgowy, 10 zł – normalny będą do nabycia w kasie przed meczem (płatność gotówką).

Transmisja będzie dostępna za pośrednictwem kanału Sportlive: https://youtu.be/NDruUYOuyno.

O autorze