fbpx

Hubert Hurkacz w II rundzie Australian Open. To był prawdziwy horror!

W nocy z poniedziałku na wtorek swój udział w wielkoszlemowym turnieju Australian Open rozpoczął wrocławianin Hubert Hurkacz. Choć polski tenisista był już jedną nogą poza turniejem, wrócił do gry i ostatecznie pokonał Austriaka Dennisa Novaka 6:7 (4), 1:6, 6:2, 6:3, 6:4.

Zdecydowanym faworytem spotkania w I rundzie Australian Open był Hurkacz, który został po raz pierwszy w swojej karierze rozstawiony w Wielkim Szlemie (31.). Wrocławianin na początku turnieju mierzył się z Austriakiem Dennisem Novakiem i wydawało się, że nie będzie miał większych problemów z zawodnikiem, który do turnieju dostał się poprzez kwalifikacje. Stało się jednak inaczej.

Hurkacz przegrał dwa pierwsze sety i wówczas chyba każdy zwątpił, że będzie jeszcze w stanie się podnieść i nawiązać z Novakiem walkę. Na szczęście, w trzecim secie wrocławianin dał prawdziwy popis swoich umiejętności i szybko przełamał przeciwnika, wychodząc na prowadzenie 3:0. Wówczas w jego poczynaniach widać było znaną mu pewność, którą od razu przełożył na dalszy atak.

Ostatecznie Hubert po pięciosetowym boju, który trwał 3 godziny i 9 minut, pokonał Dennisa Novaka 6:7 (4), 1:6, 6:2, 6;3, 6:4 i zameldował się w kolejnej rundzie Australian Open. W niej zmierzy się z Johnem Millmanem z Australii (47. ATP).

O autorze