Grzeliński wraca do WKK

Tuż przed zamknięciem okienka transferowego do Wrocławia powrócił wychowanek WKK Jan Grzeliński. Rozgrywający rozpoczął sezon 2020/21 w drugoligowym KS Kutno, w którym wystąpił w dziesięciu meczach. Teraz wraca do WKK, by wspomóc zespół i zwiększyć rotację w ekipie Tomasza Niedbalskiego. 

Moją rolą nie jest bycie liderem. Przyszedłem, by pomóc chłopakom, dać odpocząć, by była większa rotacja, wprowadzić trochę doświadczenia i mojej gry – mówi nowy/stary nabytek WKK Wrocław Jan Grzeliński.

Pierwszoligowe parkiety nie są obce doświadczonem już rozgrywającemu. Grał w barwach WKK w sezonie 2013/2014 (sr 10,3 p, 3,4 a, 1,8 zb), z kolei w rozgrywkach 2017/2018 występował w Śląsku Wrocław (śr. 12,4 p., 4,2 a, 1,8 zb). W sezonie 2018/2019 powędrował do Księżaka Łowicz (śr. 13,5 p, 5,1 a, 2,2 zb).

Jeśli chodzi o występy ekstraklasowe Jana Grzelińskiego – grał w Śląsku Wrocław, Starcie Lublin oraz Siarce Tarnobrzeg. Co ciekawe, swoich sił spróbował także w NCAA.

W trwającym sezonie w Kutnie notował średnio 10,9 punktu, 6 asyst, 3,4 zbiórki. 

– Trener Niedbalski zadzwonił do mnie już w sierpniu. Zapytał, jakie mam plany na następny sezon – przyznaje rozgrywający. – Na co dzień mieszkam w Warszawie, tam studiuję i pracuję. Powiedziałem, że do stycznia na pewno zostaję w stolicy, gdyż chcę skończyć semestr na uczelni i mieć spokojną głowę. Tak samo z pracą. Teraz jedno i drugie mam zdalnie, więc nic mnie w Warszawie nie trzyma. Gdy dogadywałem się z Kutnem, wspominałem, że pod koniec okienka transferowego istnieje możliwość, że mogę odejść do Wrocławia. Trener Niedbalski zadzwonił, umówiliśmy się, potwierdziłem tylko w pracy, czy jest to możliwe i jestem – dodaje Grzeliński.