fbpx

GKS lepszy od rezerw Śląska

W 12. kolejce eWinner II Ligi rezerwy Śląska przegrały 0:1 z GKS-em Jastrzębie. Wojskowi dobrze weszli w mecz i do straty gola – trzeba przyznać – byli drużyną zdecydowanie lepszą. Niestety, taki stan nie przełożył się na zdobycze bramkowe, bowiem te padły łupem jastrzębian.

Wojskowi bardzo dobrze weszli w mecz. Od początku stwarzali zagrożenie pod bramką gospodarzy. Bergier skutecznie rozgrywał piłkę z przodu, grając tyłem do bramki. Pierwsza sytuacja zakończona celnym strzałem miała miejsce w 10. minucie, gdy Szmigiel znalazł lukę między obrońcami rywali i podał do Bargiela. Przemysław oddał groźny strzał lewą nogą, który z trudnościami obronił Drazik. Minutę później wydawało się, że strzał Samca-Talara zza pola karnego zmierzał prosto w kierunku okienka bramki, jednak okazało się, że trafił tylko w boczną siatkę.

W 20. minucie trio z formacji ofensywnej Śląska przeprowadziło efektowną akcję. Bargiel zagrał wzdłuż pola karnego w kierunku Bergiera, a ten przepuścił piłkę do wbiegającego Samca-Talara. Piotr oddał strzał swoją lepszą nogą, ale dobrze ustawiony bramkarz gospodarzy poradził sobie bez większych problemów.

5 minut później do interwencji znowu zmuszony był Drazik. Tym razem Bergier zgrał piłkę w pole karne do nadbiegającego Hyjka. Javier energicznie wszedł przed obrońcę i wywalczył sobie pozycję do strzału. Bramkarz w tej sytuacji skrócił kąt, a defensorzy starali się naciskać do końca i ostatecznie uderzenie pomocnika Śląska nie znalazło drogi do bramki.

Do tej pory mecz był pod pełną kontrolą podopiecznych trenera Wołczka. Szkoleniowiec gospodarzy krzyczał za to do swoich zawodników, że jedna akcja może odmienić mecz. Tak też się stało. W 33. minucie uśpiona defensywa Wojskowych pozwoliła na zbyt dużo gospodarzom. Szymon Gołuch minął w polu karnym obrońcę Śląska i precyzyjnym strzałem w długi róg zdobył bramkę na 1:0.

Do przerwy Wojskowym nie udawało się już zagrażać bramce Drazika z taką intensywnością. Zawodnicy zeszli na przerwę przegrywając, więc na kolejne okazje musieliśmy poczekać do drugiej połowy. Pierwsza mogła pojawić się około 50. minuty, kiedy Samiec-Talar zszedł do środka na lewą nogę i poszukał wbiegającego na długi słupek Szmigla. Dośrodkowanie okazało się jednak za wysokie dla wahadłowego Śląska i nie zdołał on zgrać piłki do partnerów znajdujących się w świetle bramki.

W 62. minucie Samiec-Talar pobiegł z piłką do końcowej linii i wycofał ją na 10. metr do wbiegającego Bergiera. Napastnik oddał strzał z pierwszej piłki, jednak został zablokowany przez obrońcę. Na ten moment była to najlepsza okazja Wojskowych w drugiej połowie. Kolejne minuty nie przynosiły zbyt wiele dobrego. Sygnał do ataku chciał dać Zylla, który spróbował zwodu i zszedł na prawą nogę w rogu pola karnego, a następnie oddał strzał w kierunku dalszego słupka. Niestety piłka poleciała wysoko nad poprzeczką.

Gospodarze w drugiej części spotkania skupili się na obronie i liczyli na kontry. Taka taktyka spowodowała, że gorąco zrobiło się pod bramką Śląska w 73. minucie. Przed stratą drugiej bramki drużynę uchroniły dwie dobre interwencje Mielcarza! Najpierw obronił strzał Szymczaka, po czym powstrzymał dobitkę z bliskiej odległości w wykonaniu Stanclika. Koncentracja GKS-u na defensywie spowodowała, że do końca meczu Śląsk nie był już w stanie zagrozić bramce rywala. Kolejny wyjazdowy mecz bez zdobytej bramki stał się faktem, a mecz zakończył się wynikiem 1:0.

GKS Jastrzębie – Śląsk II Wrocław 1:0 (1:0)
Bramki: 
1:0 – Szymon Gołuch 33′

GKS Jastrzębie: Drazik – Słodowy, Lech, Kamiński, Kulawiak, Wysiński (62′ Szymczak), Gołuch (85′ Misala), Stanclik, Wybraniec, Boruń, Zakharchenko (46′ Kawula)

Śląsk II Wrocław: Mielcarz – Matsenko (74′ Pawelec), Stawny, Caliński (82′ Radkowski) – Gerstenstein, Hyjek, Gryglak (74′ Pisarczuk), Szmigiel – Samiec-Talar (74′ Młynarczyk), Bergier, Bargiel (56′ Zylla)

Żółte kartki: Zakharchenko, Boruń, Kulawiak oraz Stawny, Gryglak, Pawelec
Sędzia: Robert Marciniak

źródło: slaskwroclaw.pl

O autorze