Efektowne zwycięstwo reprezentacji Polski we Wrocławiu!

Wrocławski stadion przyniósł szczęście reprezentantom Polski. W środowy wieczór podopieczni Jerzego Brzęczka po dwóch golach Roberta Lewandowskiego i jednym trafieniu Karola Linettiego pokonali Bośnię i Hercegowinę 3:0.

Kibicom szczególnie mogła podobać się pierwsza odsłona pojedynku, w której Polacy grali jak z nut. Raz za razem bramkę Bośniaków atakował Robert Lewandowski, który, jak było widać z perspektywy trybun, był niezwykle zmotywowany na to spotkanie. Kapitan reprezentacji Polski nie tylko motywował swoich kolegów z zespołu do lepszej gry, ale także sam nie odstawiał nogi i niejednokrotnie cofał się, aby pomóc w rozegraniu futbolówki.

Co prawda, przyjezdni mieli także swoje szanse, ale ich zapał skończył się w 15. minucie, kiedy to Ahmedhodzić faulował tuż przed polem karnym, wychodzącego na czystą pozycję Lewandowskiego. Od tego czasu to Polacy całkowicie przejęli kontrolę nad meczem.

Jeszcze w pierwszej połowie kibice zgromadzeni na wrocławskim stadionie oglądali dwa trafienia Polaków, najpierw do siatki trafił kapitan Robert Lewandowski, a już w doliczonym czasie gry na 2:0 podwyższył Linetty.

Polacy efektownie zakończyli pierwszą część gry i równie dobrze rozpoczęli kolejne 45 minut, bowiem już 7. minut po wznowieniu gry swoją drugą bramkę w tym pojedynu zdobył Robert Lewandowski. W kolejnych minutach tempo gry spadło, ale taki przebieg głównie podyktowany był dwoma aspektami – po pierwsze Polacy prowadzili z przeciwnikami już 3:0 i nie potrzebowali forsować tempa, po drugie – nasza formacja ofensywna i defensywna została przebudowana, a miejsce na murawie zajęli zmiennicy, którzy co prawda starali się bardzo zdobyć kolejną bramkę, ale ich zamiary nie znalazły drogi do siatki.

Podsumowując, taką kadrę Jerzego Brzęczka chce się oglądać. Wojtek Szczęsny nie miał zbyt dużo do roboty, w obronie można wyróżnić parę środkowych Glik – Bednarek, która czyściła dosłownie wszystko, podobnie jak środkowy pomocnik Jacek Góralski, który zasłużył na ogromne słowa uznania. Oczywiście brawa należą się także naszemu kapitanowi Robertowi Lewandowskiemu, który swoją postawą dodawał kolegom otuchy na boisku. Zastanawiać może powrót do podstawowej jedenastki Piotra Zielińskiego, gdyż pod jego nieobecność para Linetty – Klich radziła sobie naprawdę bardzo dobrze.

Jednym słowem – gratulacje! Polska pokonała Bośnię i Hercegowinę 3:0 i wskoczyła na pierwszą pozycję w swojej grupie Ligi Narodów.

Polska – Bośnia i Hercegowina 3:0 (2:0)

Bramki: Lewandowski 40, 52, Linetty 45+2